Hermes. Supersam PSS Społem
“Może nie chodzisz codziennie na duże zakupy, bo poszedłbyś z torbami ze względu na drogie marki, może nie ma tu tygodnia włoskiego i hiszpańskiego, może zalatuje ci trochę dobrymi latami 90-tymi ALE ten społem nigdy cię nie zawiedzie, jest jak oddech świeżości i klasy po wizycie w pobliskiej młodszej siostrze która ewidentnie jeszcze się nie wyszumiała - biedronce. Jest jak dama, która ubiera się w tylko jakościowe marki jednak potrafi ciągle zaskoczyć, na przykład skarpetami z angory. Przy tym wszystkim kulturalna obsługa, która służy anegdotką i żartem na lepszy dzień. Szkoda że godziny otwarcia się zmieniły, a zakup serka wiejskiego i kajzerki przy powrocie do domu po imprezie, w środku nocy, jest już tylko wspomnieniem.”