Planet Hostel Warsaw
“Pokój 2-os. z wygodnym dużym łóżkiem, prywatną łazienką (a raczej samą kabiną), toaletą i balkonem ściśnięty do maksimum, tj. 11m². Okna nieszczelne, przepuszczają zimno, wilgoć i wiatr. Ogólnie na jedną noc, jak najbardziej wystarczy, lecz na dłuższy pobyt lepiej wziąć coś większego, gdzie nie ma kabiny prysznicowej wbudowanej bezpośrednio w pokoju, okna są szczelne, a na balkonie można palić. Nie wiem, ile w tym prawdy, ale pani z recepcji mówiła, że w całej stolicy jest zakaz palenia na balkonie, ale pod klatką już można. Żałosne. Prawda, czy nie, to pierwsze miejsce, gdzie nie mogłem normalnie zapalić na balkonie i kabinę prysznicową w pokoju. Okolica fajna, a sama klatka, niektórych może wystraszyć, bo wygląda, jak z horroru, lecz tu ode mnie wielki plus za klimat. Obsługa pomocna i sympatyczna, nawet pozwolono mi na całonocnych gości, byle ciszę zachować. Następnym razem zobaczę, jakie mają apartamenty.”