Express Kuchnia Marche
“Ocena trochę z sentymentu, bo jadam tu od lat. Dawne Express marche to jedna z niewielu alternatyw dla fast foodów w galerii wileńskiej. Miejsce przede wszystkim dla pracowników galerii z uwagi na zniżki i możliwość szybkiego zjedzenia. Dosyć szeroki wybór, na przykład sałatek, świeże dania, jeżeli się na coś nadziałem przez kilka lat to były to były to bardzo rzadkie sytuacje. Możliwość skomponowania posiłku z różnych potraw. Plus za "normalne" duże ceramiczne talerze w przeciwieństwie do małych papierowych w innych miejscach tego typu. Wiadomo, że są lepsze i gorsze pozycje w menu, niektóre mięsa dosyć suche, jak ten kurczak w panierce z kukurydzy który się przewija w komentarzach, na schabowego też bym specjalnie tu nie przychodził. Smaczne za to żeberka, bitki czy kurczak w jakimś takim naleśnikowym cieście, choć nie wszystkie te dania są w stałym menu. Szczególnie polecam taką nieoczywistą (bo lekko słodką, pewnie od syropu z brzoskwiń z puszki) sałatkę z brzoskwiniami, mini mozzarellą, granatem, orzechami, roszponką, którą uwieczniłem na zdjęciu (chętnie bym poznał pełny przepis). Niestety jest dosyć rzadko. Dodać trzeba, że ostatnio nie tylko zmieniono nazwę, ale i wystrój "lokalu", co jest na plus, choć zniknęła przy tym cena za kilogram a co najmniej nie jest tak wyeksponowana jak wcześniej. Jeśli już mowa o cenach to tutaj tak średnio, podchodzą już jak pod normalną restaurację. Bez zniżek dla pracowników galerii regularne przychodzenie tutaj opłacałoby się mniej, z drugiej strony miejsce jest pewnie zorientowane na takiego klienta.”