Netto
“Dziś wielkie, ponowne otwarcie, po trwającym blisko tydzień faceliftingu. Zmienił się rozkład regałów wewnątrz, pojawiły się nowe, większe regały, ciaśniej rozstawione, przez co przejścia pomiędzy nimi są zauważalnie węższe. Tym niemniej ilość i mnogość asortymentu na półkach sklepowych zdecydowanie się zwiększyła. Tu i ówdzie przymocowali też parę desek, by wyglądać bardziej "eko", a nieco mniej plastikowo, w myśl współczesnych trendów wizualnych. Co ważne, pojawiły się 4 kasy samoobsługowe, których wcześniej brakowało. Przy wyjściu ze strefy kas samoobsługowych oczywiście trzeba zeskanować paragon, dlatego warto zbyt szybko go nie unicestwiać. ^_^ Ful obsługi dziś od rana. Rozkładają ostatnie niewystawione artykuły na półkach oraz wertują na bieżąco czy aby jakiegoś pieczywa nie zaczęło już brakować. A jeśli zaczyna, ruszają z wypiekiem brakującego asortymentu. Ciekawe, czy za parę tygodni i jeszcze później, wciąż będzie to tak ambitnie wyglądać, jak w dniu ponownego otwarcia;) Sam sklep oceniam i jego modernizację oceniam bardzo na plus. Na peno po modernizacji nie będzie gorzej, niż przed nią. Muszę niestety dodać, że moja ocena dotyczy samego sklepu Netto, nie zawartych w nim stoisk Dubielak: mięsnego i piekarniczo-cukierniczego. Stoiska Dubielak oceniam nisko **/*****, zwłaszcza wyroby cukiernicze wiodą prym w negatynej ocenie (moja ocena */*****). Pokryte są toną lukru, który niezmiennie od lat, w mojej opinii, po prostu odrzuca i zniechęca do ich jedzenia. W pieczywo i artykuły mięsne lepiej zaopatrywać się w samym Netto lub na pobliskim ryneczku. Pozdrawiam”