Dino
“Wielkie słowa uznania i podziękowania dla Pani, która jest kierowniczką tego sklepu. Pech chciał, że mój staroświecki kamper zaniemógł i stanąłem przed północą na parkingu tegoż właśnie Dino mając do domu raptem 15 kilometrów. Pech chciał, że po sprzątaniu nie spakowałem kompletnie żadnych kluczy, narzędzi. Przespałem do rana w mrozie (bo magazynu energii też nie brałem, ot miała być krótka przejażdżka, a Webasto spięte z magazynem). I telefon też padł. Najgorzej. Tylko otworzyli sklep już byłem w środku. Kasjer mówi wprost: nikt tu nie będzie miał narzędzi, ale mówi, żebym poszedł do dziewczyn na zaplecze. Poprosiłem Panią kierownik i ....to było to. Pani sama z siebie wyciąga telefon i mówi, że zaraz ściągnie na miejsce męża. Zanim zdążyłem powiedzieć, żeby nie kłopotała faceta, bo jakoś dam radę, to ona już była po rozmowie. Kwadrans później przyjechał pan Denis z walizką narzędzi. Po kolejnych dziesięciu minutach auto zagadało. No po prostu uratowała mi Pani tyłek za co naprawdę z całego serca dziękuję. Spodziewałem się, że nic nie zdziałam, a tu takie zdziwienie. A żeby było śmieszniej to z mężem Pani kierownik sobie pogadaliśmy i okazało się, że mamy wspólnych znajomych z branży moto. Nie pamiętam, żeby ktoś tak bezinteresownie i w takim mgnieniu oka mi pomógł. Naprawdę fajni ludzie, pozdrawiam:-)”