Bistro Szykowna
“Moja historia z bistro Szykowna właśnie dziś się rozpoczęła - wracałem z żoną i synem z Katowic do Rybika, nagle zrobiła się godzina obiadowa - no i pytanie - co lub kogo by tu dziś zjeść? Nagle, przypomniały mi się rozmowy, które odbywały się przy wigilijnym stole - szwagier polecił mi jakąś knajpkę przy Makro. No to dawaj - brzuchy puste, lecimy! Szwagier polecał, myślałem, że zjemy coś dobrego, ale to, co my tu dostali, to nie ino dobre – to było boskie! Jak to mówiła Pani Stasia z Klanu: „bożysz Ty mój”! Najlepsza czosnkowa zupa EWER! Rolada tak miękka, że chyba spała w pierzynie, kluski jak małe chmurki, a modro kapusta? No, tak dobrze przyprawione, że chyba z babciinych przepisów podpatrzone. Obsługa uśmiechnięta, klimat jak w familoku – swojsko i wesoło. Jedzenie w tym miejscu uzależnia - takie ostrzeżenie dostaliśmy od Pana, któremu składaliśmy zamówienie. No i przepadliśmy! Jutro bierzemy kolejnych członków rodziny - każdy musi tego spróbować!”