Świetne miejsce na kulinarnej mapie Poznania. W weekend dobrze zrobić rezerwacje, w innym wypadku trzeba poczekać. Miejsce jest klimatyczne z wyraźnymi kirgiskimi motywami, naścienne zdjęcia oraz tradycyjne stroje ludowe tworzą miłą otoczkę. Lokal jest czysty, niemniej miejsca przy stolikach są zbite, przez co nieco ciasne. Serwowane jedzenie jest unikalne. Zupa Szorpo - Delikatny bulion, z wyczuwalną papryką jako wprowadzenie do posiłku zdaje egzamin. Zdecydowanie polecam Boso Lagman, czyli ręcznie robiony makaron z wołowiną oraz Manty, pierogi na parze. My wybraliśmy wariant z wołowiną. Uważam że są to emblematyczne pozycje tego przybytku. Z dań głównym wyróżnia się również Kuurdak, duża, syta porcja mięsa z ziemniakami i cebulą zapiekana w piecu w żeliwnym naczyniu. Do tego dania zdecydowanie zalecam miejscowy Aryan, który świetnie współgra z składnikami. Posiłek zwieńczyliśmy miodownikiem, zdecydowanie jednym z lepszych jakie miałem okazje jeść. Trzeba również wspomnieć o serwowanych herbatach, które są nieziemsko dobre. Wybraliśmy wariat z rokitnikiem. Uważam, że warto odwiedzić to miejsce ze względu na samą herbatę. Do minusów zaliczam brak aktualnych cen na oficjalnej stronie restauracji, oraz niezgodności z cenami podawanymi przez właścicieli na Google Maps, mimo że cennik był rzekomo aktualizowany tydzień temu występowały w nim nieścisłości. Obsługa bardzo miła i pomocna, chociaż odniosłem wrażenie że nieco niedoświadczona, panowało lekkie zamieszanie przy większej liczbie zamówień. Niemniej jednak zdecydowanie nadrabiali zapałem:) Bardzo polecam odwiedzić to miejsce, zwłaszcza, że to jedyna kirgijska restauracja w Polsce!
Zdjęcia
Opinie
-
Krystian Flieger ★★★★★
-
Aga Manuszak ★★★★★
Bardzo dobre jedzenie. Zupa lagman to w zasadzie rodzaj potrawy jednogarnkowej. Można się najeść samą zupą. Baranina smacznie zrobiona. Przyprawy nie zabijają smaku potrawy. Sałatka od Aipo to duże kawałki bakłażana, papryki, pomidorów z liśćmi szpinaku. Też niczego sobie. Deser czak-czak to rodzaj faworków polanych kajamkiem. Polecam rewelacyjną herbatę z płatkami róży. Obsługa bardzo sprawna, miła i pomocna. W weekendy lepiej wcześniej rezerwować stolik. Czysto.
-
Valentina Krylova ★★☆☆☆
Byliśmy w sobotę w tej restauracji o 17.00. Nie było Pilawy i manty. Powiedzieli, że sobota i przez długi czas wszystkie te Dania się skończyły. Próbowaliśmy samsy, jagnięciny i prawie wszystkich zup. Bez przypraw. Samsa-mało cebuli, mało przypraw lub ich nie ma, ciasto nie jest zbyt smaczne, nie ma soku z mięsa, ponieważ jest dużo mięsa. Ręcznie robiony makaron w lagman jest bardzo słony. Jagnięcina, danie główne, Horror. Mięso można jeść, ale tylko dlatego, że zapłacili już 70zł, ale nawet ziemniaki są niedopieczone. Zupy dawały później niż dania główne, czekały bardzo długo. Naprawdę chcieli spróbować pilawu lub manti, ale ich nie było, a po takiej wycieczce do tej restauracji nie ma już ochoty tam iść. plusy restauracji: wszystko w restauracji jest klimatyczne, piękne naczynia.
-
Kuba Mentalcut ★★★★★
Bardzo miłe miejsce. Wystrój zawiera elementy kultury kirgiskiej. Samsy (czyli mega pierogi) wyśmienite, szczególnie te ze szpinakiem. Boso Lagman jest spoko, super makaron, ale wołowina trochę gumowa. Natomiast wołowina w mantach była wspaniała. Wino również. Desery doskonałe, mógłbym tam przychodzić tylko dla nich, np. „Czak-czak” to takie kirgiskie chruściki, coś pięknego! Kawy i herbaty nie piłem i nie żałuję, bo wino było niezwykłe. Podsumowując: Boso Lagman 7/10 Samsy: 8/10 Manty: 8/10 Czak-czak: 9/10 Miodownik: 9/10
-
Adam Zawielak ★★★★☆
Bardzo ciekwe doświadczenie z kuchnią kirgiską, smaczne, do powtarzania co jakiś czas. To co na zdjęciach: tradycyjna zupa lagnan z ręcznie robionym makaronem i warzywami, shorpo - bulion z baraniny, manty - pierogi na parze z wołowiną i 2-ga wersja z dynia, samsy suluu - pierogi pieczone z wołowiną , kuurdak - pieczona jagnięcina (najlepsza jaką jadłem w P-niu).
-
Piotr Buła ★★★★★
Trafiliśmy z Google maps. I tym razem był to strzał w dziesiątkę. Począwszy od Pani kelnerki, która była przeuprzejma, świetnie znała pozycje z menu i to co nam doradziła było dokładnie takie jakie miało być. Była to nasza pierwsza wizyta, lecz na pewno nie ostatnia. Wystrój dość skromny jak na bogatą kulturę Kirgistanu, bądź co bądź kraju dla Polaków wciąż egzotycznego. 2 sale że stolikami. Lokal bez baru, (i dobrze) pomiędzy salami kredens do wydawania dań z kuchni. Świetnie to wymyślone. Restauracja skupiona na serwowaniu pysznego jedzenia bez zbednych ceregieli. Co do jedzenia to dania absolutnie przepyszne. Uraczyliśmy się oboje z żoną. Na dodatek kirgiska herbatą. Cały posiłek oceniam na MAX
-
porywacz zwłok ★★★☆☆
choć wschodnią kuchnię bardzo lubię i to tą bliską i odległą to kirgijska, która była tutaj zaprezentowana zupełnie mi nie podeszła. może być tak, że po prostu nie jest to mój smak ale może to być tak, że ta kuchnia wysokością ocen nie pozwala spojrzeć na siebie surowym okiem. cztery potrawy i jedna przesolona a trzy płaskie jakby zupelnie bez soli. baranina taka bez wyrazu z mnóstwem ścięgien. pierogi bez smaku. sałatki z marchwią miała być z przyprawami a ich smaku nie było w ogóle czuć. jeśli tak gotują w kirgizji to pojadę tak z torbą przypraw a podstatwową będzie sól. w toalecie brudno a jak mówią znajomi z gastro to jeśli w wc jest brudno to w kuchni tak samo. pozytywy: duże porcje, świetny makaron, miła obsługa
-
J. ★★★★★
Nie znam się na kuchni kirgiskiej, nie wiem czego powinnam od niej wymagać i czego się spodziewać, dlatego ocenię czysto subiektywnie. Do restauracji przyszłam trochę z przymusu i nastawiona sceptycznie bo w przeciwieństwie do moich towarzyszy nie jestem fanką kuchni azjatyckiej. Jakże ogromne było moje zdziwienie po spróbowaniu dań i herbat. Ku mojemu zaskoczeniu, porcja pierożków widoczna na zdjęciu była wystarczająca aby najeść się do syta. Spróbowałam również pysznej zupy o niebanalnym smaku, która (jak relacjonował chłopak) także była bardzo sycąca. Menu jest niewielkie, myślę że to dobrze bo często oznacza to jakość, którą faktycznie tutaj widać (w zupie mamy np. zrobiony na miejscu makaron). Herbaty były obłędne! 1 dzbanek kosztował 17 pln i wystarczył dla 3 osób (z dolewkami). My oczarowani jej smakiem szybko zdecydowaliśmy się zamówiliśmy kolejną, tym razem inną, która była równie smaczna. Co bym zmieniła? Może byłoby dobrze nieco poszerzyć menu by stali goście mogli próbować nowych potraw kuchni kirgiskiej. Nawet jeśli się tak nie stanie to uważam, że dania są na tyle smaczne, że z satysfakcją można je jeść wiele razy albo nawet przychodzić tu z myślą o swoich ulubionych. Ja z pewnością tu wrócę, nie oprę się herbacie i z przyjemnością spróbuję dań, których jeszcze nie poznałam. Dodam jeszcze, że lokal jest bardzo czysty a pani, która nas obsługiwała miła i pomocna :)
-
AC 50 ★★☆☆☆
Wybraliśmy to miejsce ze względu na wysoką ocenę ale pierwsz raz zawiodłem się. Danie "dymdama" żałosne pyry z duszoną nie zbyt ciekawą wołowiną i marchewką, a to wszystko pływa w rosole? Za to "boso lagmana" niezłe ciekawy odmienny smak makaronu i mięsa które niestety trzeba tam szukać. Poza jedzeniem całe menu wraz z napojami mieści się na jednej stronie A4 i obsługa znudzona, mało zainteresowana klientem naprawdę nie wiem z czego wynikają takie wysokie oceny tej restauracji. Ja osobiście nie polecam.
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres U AIPO Restauracja z kuchnią Kirgistanu?
U AIPO Restauracja z kuchnią Kirgistanu znajduje się przy Szamarzewskiego 8, Jeżyce, 60-516 Poznań, Wielkopolskie, Polska
Jaki jest numer telefonu do U AIPO Restauracja z kuchnią Kirgistanu?
Można skontaktować się z U AIPO Restauracja z kuchnią Kirgistanu pod numerem +48 609 655 318
Jak można dotrzeć do U AIPO Restauracja z kuchnią Kirgistanu?
Do U AIPO Restauracja z kuchnią Kirgistanu można dotrzeć, korzystając z poniższego linku