Advertisements

Opinie

  1. Rafał Łukasik ★☆☆☆☆

    Zamówiłem zapytałem ile będzie trwało przygotowanie zapiekanki pan poinformował mnie że max 5 min po 10 min dowiedziałem się że zapomniał o moim zamówieniu w efekcie zapłaciłem i musiałem zrezygnować z dalszego oczekiwania NIE POLECAM !!!

  2. Dawid Tomczyk ★★★★★

    Pyszne świeże jedzenie zwłaszcza żurek i ta kawa aromatyczna pyszna parzona z mielonego ziarna w ekspresie . Obsługa bardzo miał i sympatyczna .

  3. Сандра Вишня ★☆☆☆☆

    Odwiedziliśmy ten lokal i zamówiliśmy dwie cappuccino, ale kelnerka przez pomyłkę podała nam latte. Odmówiono poprawy i usłyszeliśmy, że mamy wziąć to, co zostało już przygotowane. Jakość jedzenia — przeciętna. Następnie sytuacja zaczęła się pogarszać. Powiedziano nam, że lokal będzie otwarty jeszcze 15 minut, ale już po 6 minutach zaczęto zamykać drzwi i wypraszać gości. Gdy zapytaliśmy dlaczego, usłyszeliśmy jedynie: „Bo tak powiedziałam, zamykamy się.” Zrobiliśmy zdjęcie kelnerce i zostawiliśmy opinię — jako klienci, którzy zapłacili za zamówienie, mieliśmy do tego prawo. Po pewnym czasie kelnerka podeszła do nas z bardzo emocjonalną reakcją. Wymagała usunięcia zdjęcia i mówiła w sposób, który uznajemy za nieprofesjonalny — z wyraźną niechęcią, agresją i wulgarnym tonem. Powiedziała też jasno, że nie jesteśmy dla niej „klientami” i nie musi niczego wyjaśniać. Nie wiedzieliśmy, że w Polsce obowiązują inne zasady dotyczące fotografowania w miejscach publicznych — zdjęcie zostało natychmiast usunięte i poinformowaliśmy o tym. Mimo to reakcja była pełna wrogości. Najbardziej bolało nas nie samo zamówienie, ale poczucie dyskryminacji. Sposób, w jaki reagowano na fakt, że jesteśmy z Ukrainy, całkowity brak komunikacji w języku angielskim (na terenie międzynarodowego lotniska!) i bardzo chłodna, nieprzyjazna atmosfera sprawiły, że poczuliśmy się upokorzeni.

  1. Віка Береза ★☆☆☆☆

    Jak tylko weszliśmy do tego lokalu, od razu poczuliśmy negatywną atmosferę — było jasne wrażenie, że nie jesteśmy tam mile widziani. Zachowanie personelu było aroganckie jeszcze zanim padło pierwsze słowo: spojrzenia, ton głosu — wszystko wskazywało na całkowitą obojętność wobec klienta. Już na etapie zamówienia pojawił się problem — zamiast dwóch cappuccino dostaliśmy latte. Odmówiono poprawy napoju, więc musieliśmy wypić to, co nam podano. Jedzenie — maksymalnie 2 na 5. Można coś przekąsić, ale absolutnie nie warte ceny ani oczekiwań. Później zaczęła się totalna żenada. Powiedziano nam, że lokal zamyka się za 15 minut. Postanowiliśmy poczekać na autobus i wyjść po 10 minutach. Ale już po 6 minutach kelnerka zaczęła dosłownie wyrzucać ludzi. Zaczęła zamykać wejście do kawiarni, prawie uderzyła wychodzącego mężczyznę i powtarzała tylko: „Proszę wyjść.” Trzy razy zapytałam: „Dlaczego? Przecież mówiła pani, że mamy jeszcze 15 minut.” — kelnerka najpierw ignorowała pytania, a potem odpowiadała tylko: „Bo tak powiedziałam.” Zrobiliśmy kelnerce zdjęcie i zostawiliśmy opinię, bo to nie było w porządku. Zapłaciliśmy pieniądze, chcieliśmy spokojnie posiedzieć i poczekać na autobus, a zamiast tego spotkała nas agresja i upokorzenie. Po 40 minutach ta sama kelnerka odnalazła nas na lotnisku i podeszła z pretensjami, oburzona zapytała, dlaczego zrobiliśmy zdjęcie, i od razu kazała iść z nią. Potem zaczęła grozić policją. Bo zrobiliśmy zdjęcie. Na Ukrainie robienie zdjęć w miejscu publicznym jest czymś normalnym. Jeśli w Polsce jest to zabronione — nie wiedzieliśmy. Ale jak tylko nas o tym poinformowała — od razu usunęliśmy zdjęcie i powiedzieliśmy jej o tym. Powiedziałam to co najmniej dziesięć razy. Ale ona nie reagowała. Od początku mówiła tylko po polsku — nawet w momencie konfliktu, ignorując fakt, że to międzynarodowe lotnisko, a nie lokalna kawiarnia w prowincji. Dopiero gdy poprosiliśmy, przeszła na angielski. Przeklinała, była agresywna i wprost powiedziała, że nie jesteśmy jej klientami, dlatego nas wyrzucała. Mimo że zapłaciliśmy za zamówienie — zarówno za kawę, jak i za jedzenie. Wszystko było straszne. I jesteśmy w kompletnym szoku, że taka obsługa jest możliwa na międzynarodowym lotnisku.

  2. Paula Haber ★★★★★

    Najlepsza kawa jaka piłam!Obsluga na najwyższym poziomie. Pani która mnie obsługiwała była uprzejma i doradziła bardzo profesjonalnie. Zamówiłam kanapkę oraz deser, oba posiłki były bardzo dobre.Ceny jak wszędzie, trzeba brać pod uwagę, ze jest to lotnisko a nie bar mleczny. Polecam z czystym sumieniem !

  3. Inga Wawro ★★★★★

    Pyszna kawa, opruszona czakoladą. Bardzo miła obsługa. Polecam.

  1. Piotr Sochaj ★☆☆☆☆

    Jedzenie okropne, ceny z kosmosu, nigdy więcej tam nic nie zamówie

  2. profan ★☆☆☆☆

    To jak zostałem potraktowany przechodzi ludzkie pojęcie zapłaciłem monstrualne pieniądze za słabe jedzenie miało być w 4 minuty czekałem 20 Dziewczyna spaliła danie i mnie kompletnie olala Sam musiałem się zgłosić gość zwraca się do mnie jak bym miał dopiero zamawiać zjadłem spalone danie zamiast to zgłosić i zarządzać zwrotu pieniędzy nie wiem czemu to haniebne zaniedbanie pozostawi niesmak na długo wstyd żenada szkoda że nie jestem bardziej świadomym klientem

  3. Marian Dobosz ★★★★☆

    Kawa herbata bardzo dobre niestety jedzenie późnym wieczorem jest odgrzewane wystrój ladny ale największym mankamentem są ceny rozumiem że jest to wewnatrz terminala na lotnisku ale nie znaczy to że można windować ceny. Jeżeli jedzenie ktore jest tam serwowane byłoby bardzo smaczne a obsluga późnym wieczorem bardziej miła to można się pogodzić z tak wysokimi cenami .

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Jet Bistro?

Jet Bistro znajduje się przy Kapitana Mieczysława Medweckiego 1, 32-083 Balice, Małopolskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Jet Bistro?

Można skontaktować się z Jet Bistro pod numerem +48 883 344 421

Jak można dotrzeć do Jet Bistro?

Do Jet Bistro można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements