Stomatologia, ortodoncja, implanty ArsDent
“Ze szczerym sumieniem, ale oczywiście z własnej perspektywy, chciałam napisać, że leczenie moich "trudnych do leczenia w Łodzi zębów" okazało się bezproblemowe w klinice ArsDent. Gdy w tutejszym Instytucie Stomatologii dopiero "badano skuteczność materiałów kościozastępczych," u dr. Łęckich, po resekcji, zresztą przeprowadzonej bezboleśnie i w bezstresowej atmosferze, pan dr Krzysztof Łęcki wypełnił miejsce po torbieli właśnie tym "dopiero w fazie badań w Polsce" materiałem. Później pojawił się problem z całkowitym zniszczeniem korony ósemki, został tylko korzeń. Tylko do dr. Krzysztofa Łęckiego. Zabieg znów, choć nieprzyjemny, bo praktycznie "w gardle", przebiegł spokojnie, bezstresowo i bezboleśnie. Po obu zabiegach tak ciężkich właściwie już po 3 dniach byłam na przysłowiowym chodzie. Później, gdy pan dr Grzegorz Łęcki przyjmował w Łodzi, chodziłam do Niego, i naprawdę pomógł mi bardzo przy moich "trudnych zębach." Niestety, teraz nie mam możliwości dojazdu do Częstochowy z powodów rodzinno-zdrowotnych, i bardzo, ale to bardzo żałuję, ponieważ ArsDent jest najlepszą kliniką dentystyczną, nawet w porównaniu z brytyjską odpłatną przychodnią, do której też trafiłam -- oczywiście, nie wybierałam się specjalnie do UK na leczenie stomatologiczne. Summa summarum: daję pięć gwiazdek pani Doktor i panu Doktorowi Łęckim-Rodzicom i panu Doktorowi Grzegorzowi Łęckiemu za doskonałą opiekę, poważne podejście do kwestii tychże moich "trudnych kanałów/zębów", bezstresowość - wiedziałam zawsze po kolei, co będzie wykonywane. Pozdrawiam serdecznie, Iwona Paulina Wojciechowska razem z Mamą Julitą Graczyk, która mi towarzyszyła w wyprawach do Częstochowy. I dziękuję z całego serca. (Przepraszam, że się wtrącam, ale nie mam jak inaczej przesłać wiadomości: Panie Michale: w Łodzi jest cała masa "klinik stomatologicznych" i "klinik weterynaryjnych". Proszę mi wierzyć, w żadnej z"klinik weterynaryjnych" nie prowadzi się ani badań naukowych ani zajęć dydaktycznych. Semantics.)”