Bistro Czarno na Białym
“Dzień z … Republiką Grecką. Pod taką nazwa spędziliśmy wieczór w Bistro Czarno na Białym. Przywitała nas muzyka rodem z greckich filmów pomieszana z rustykalnym wystrojem wnętrz. Jedzenie była oszałamiające! W życiu nie jadłem tak pysznej pasy z grochu czy bakłażanu. Porcja musaki była tak ogromna, że z jednego talerza najadłby się dwie osoby, wołowina pierwsza klasa i ten sos beszamelowy - niczym grecka ambrozja. Przyszedł czas na deser i tu także nie zawiedliśmy się, był obłędny, fenomenalny, niesamowicie wyważona słodycz. Czekamy na kolejny taki dzień, może tym razem Włochy albo Gruzja? Będziemy na pewno! I z czystym sumieniem polecamy innym tę podróż smaków z Czarno na Białym.”