Przegląd katalogu
- 803 Łączna liczba firm
- 4.4 Średnia ocena
- 63% Z opiniami
- 3% Ze zdjęciami
- 8 Wysoko oceniane
- 472 Otwarte w weekend
Znaleziono 803 wyników
Przeglądaj cmentarz w województwie Lubelskim. Skorzystaj z tego katalogu, aby porównać oceny, opinie, zdjęcia, godziny otwarcia, adresy i dane kontaktowe. 803 wyników w województwie Lubelskim. Średnia ocena 4.4/5 na podstawie 6,175 opinii i ocen.
Ile firm mieści się w każdym przedziale ocen (tylko oceniane).
“Ładnie położony ,cicho i wśród drzew . Slychać śpiew ptaków , bicie dzwonów pobliskiego kościoła i szum wiatru w koronach drzew . Są zabytkowe , stare groby .”
“Bardzo zadbany teren, pomnik estetycznie wykomponowany w mur. Niestety zachowały się szczątki macew.”
“Prawie wszystkie które widziałem wyglądają podobnie - to wstyd dla Polaków, że nie dbają o miejsca pochówku ludzi, których zamordowali w pogromach ,,,,,,”
“Mogiła ofiar zbrodni 18 żołnierzy z 3 kompanii 15 pułku piechoty "Wilków" AK zamordowanych 4.05.1944 w Owczrnii przez komunistyczny oddział AL "Cienia"”
“Na miejscu nic się praktycznie nie uchowało, a tylko rząd kamieni, które najprawdopodobniej stanowiły którąś z granic cmentarza. Oceniam, że południową a sam kirkut najprawdopodobniej znajduje się w obecnym lesie.”
“Menachem Mendel z Kotsek, Ztkal”
“Ja jako parafianin jestem bardzo zaskoczony zwolnieniem grabaża a zastompieniem go spółką”
“Powinno być więcej miejsca pomiędzy grobami”
“Adres wyszukiwarki dla cmentarzy rzymskokatolickich Archidiecezji Lubelskiej znajduje się na stronie tejże Archidiecezji. Wyszukiwarka działa. Wczoraj wyszukiwałem, sprawdzone. polecam.”
“Miejsce godne POLECENIA !!! :) Kwiaty świeże. Bardzo estetycznie i pięknie wykonana wiązanka pogrzebowa. Dokładnie o takiej myślałem :) Zamówienie złożone telefonicznie i odebrane na miejscu. Wszystko wykonane na czas (zgodnie z ustaleniami). Serdecznie POLECAM.”
“W czerwcu 1944 r. Niemcy rozpoczęli akcję przeciwpartyzancką oznaczoną kryptonimem „Sturmwind 1”. Do pierwszego starcia z wojskami niemieckimi doszło 10 czerwca w pobliżu Janików niedaleko Lipy. Niemcom stawił czoła oddział Narodowej Organizacji Wojskowej- AK (NOW-AK) „Ojca Jana” dowodzony wówczas przez por. Bolesława Usowa ps. „Konar”. Pod datą 9 czerwca 1944 r. młodziutki 18-letni kpr. pchor. Mieczysław Ostrowski ps. „Sęp”, partyzant oddziału „Ojca Jana” zanotował w swoich wspomnieniach: „Dzisiaj mamy pobudkę jak zwykle. Modlitwa, śniadanie. O godz. 7°° przyjeżdża na koniu łącznik i melduje, że Niemcy zjeżdżają się niedaleko nas, zaledwie 8 km. Jest ich około dwóch tysięcy. Później z innej strony, że jest ich tysiąc, to znaczy, że okrążyli nas. Szkoła na razie przerwana. Kto się ma gdzie ukryć to poszedł; do domu względnie na placówkę (…) Pogotowie bojowe. Będziemy się starać przebić przez ten pierścień. Nie wiadomo czy się uda (…) Samoloty ciągle latają naokoło nas. Wieczorem wyruszamy marszem bojowym na długą mękę. Marsz daleki, męczący, a najważniejsze, że mamy przejść szosę obstawioną przez Niemców. Jakoś Bogu dzięki szczęśliwie przeszliśmy. Odpoczywamy koło rzeki (…) Patrol melduje, że niemiecka tyraliera przed nami. Wszyscy na stanowiska i zaczyna się walka. Nasze pozycje za rzeką, a most spalony. Do wycofania mamy tylko kładki, na tabor rzeka jest zbyt głęboka i brzegi zbyt spadziste. Komendant „Konar” (..:) każe jechać przez rzekę, a sam robi przeciwnatarcie. Pierwszy wóz zarył się w rzece, konie poobrywały postronki i uciekły. Jednak parę wozów przeszło. Walka trwa nadal, Niemcy ściągają posiłki. Wiadomo, że nie damy rady, a tu wycofanie trudne. Zostaje nam jedynie droga przez groblę na stawie (…) Grobla na 3 km. Gdyby nieprzyjaciel zajął naokoło grobli stanowiska, to ani jeden z nas by nie wyszedł cało.” Pierwsza potyczka 10 czerwca 1944 r. w pobliżu rzeki Łukawica zaczęła się około południa i zaczęła pomyślnie. Partyzanci zaskoczyli Niemców i w czasie wspomnianego przez „Sępa” kontrataku wzięto nawet jeńca. Oddziałowi udało się pod niemieckim ogniem sforsować groblę. Następnie por. Bolesław Usow ps. „Konar” wycofał oddział w stronę folwarku w Świdrach. Tam ponownie doszło do starcia. Wkrótce oddział „Ojca Jana” wycofał się w rejon Porytowego Wzgórza, gdzie 14 czerwca 1944 r. doszło do wielkiej bitwy partyzantów z Niemcami. Zgrupowaniu partyzanckiemu udało się przeniknąć przez kordon niemiecki w nocy 14 na 15 czerwca 1944 r. i uniknąć zagłady. Organizatorem uroczystości upamiętnienia bitwy na Porytowym Wzgórzu był Artur Pizoń -Starosta Janowski. Program uroczystości obejmował przyrzeczenie harcerskie Drużyny Harcerskiej „IGNIS” z Harasiuk, program słowno-muzyczny pt. „Za sprawiedliwą bili się rzecz” przygotowany przez uczniów Liceum Ogólnokształcącego im. Bohaterów Porytowego Wzgórza w Janowie Lubelskim, polową Mszę świętą, wystąpienia oficjalne, Apel Pamięci zakończony salwą honorową oraz składanie wieńców i wiązanek kwiatów. Przemówienia okolicznościowe wygłosił Artur Pizoń – Starosta Janowski, Zbigniew Markut – prezes Koła Obwodu Nisko-Stalowa Wola ŚZŻAK, który podkreślił decydującą o zwycięstwie rolę oddziału Armii Krajowej Franciszka Przysiężniaka ps. „Ojciec Jan”, którym dowodził Bolesław Usow ps. „Konar”. Po przemówieniach nastąpiło uroczyste składanie wieńców i wiązanek przy pomniku upamiętniającym Partyzantów i Żołnierzy walczących na Porytowym Wzgórzu i przy krzyżu obok, którego umieszczone są kamienie z tablicą pamiątkową i stylizowanym Krzyżem Armii Krajowej.”
“Cmentarz poległych w czasie okolicznych walk. Cmentarz czysty, ogrodzony, zadbany, widać że pamiętamy o poległych partyzantach. Musimy o nich pamiętać bo kto wie jak by teraz sytuacja wyglądała. Koniecznie musisz się tam zatrzymać w drodze do Józefowa!!!”
“Stary cmentarz za kościołem z górki można podziwiać ładne widoki na Wisłę”
“Znajduje się tu grób P. Rafała Gan Ganowicza - legendarnego bojownika antykomunistycznego i publicysty Radia Wolna Europa.”
“Miejsce zadumy i pamięci bohaterów”
Odpowiedzi wygenerowane na podstawie aktualnych danych katalogu.