Lunox Martyna Janic
“Nie planowałem więcej tatuaży ze względu na złe doświadczenia związane z moją pierwszą „dziarką”. Do czasu, kiedy poszedłem z żoną jako osoba towarzysząca. Po tym jak zobaczyłem całą otoczkę, umówiłem się na pierwszy tatuaż u Martyny. Tak wleciała moja mała pamiątka po zwierzaku. Aktualnie jestem w trakcie robienia rękawa i na tym pewnie się nie skończy. Mega polecam.”