Domowe Pączki Wisła
“Jeśli lubicie adrenalinę, nutkę niepewności oraz słodką rozpustę, koniecznie odwiedźcie przemiłą "panienkę z okienka" w Wiśle! Dlaczego? Otóż, przez niewielkie okienko, drogą kupna nabędziecie przepyszne, często jeszcze ciepłe pączki. Natomiast za "dzień dobry" i uśmiech otrzymacie o wiele więcej! Pani jest nie tylko znawczynią smaku, świetnych receptur i tradycji w smażeniu pączków. Jest przede wszystkim przesympatyczną, charyzmatyczną osobą, która chętnie dzieli się wiedzą, pasją oraz ciekawostkami rodem z Wisły i okolic. A gdzie adrenalina? W sezonie jesiennym punkt otwarty jest w piątek, sobotę i niedzielę "do ostatniego paczką". Nigdy nie było wiadomo czy coś jeszcze zostało, zanim skończymy śniadanie w pensjonacie i wyjdziemy na polowanie ;) Smaki też (oprócz sprawdzonych klasyków) bywają różne dodatkowe. Mnie i mamie udało się spróbować kilku: jagoda, biała czekolada, róża i dosłownie w dniu wyjazdu, na spontanie - śliwka. Wszystkie pyszne, duże, nadziane od serca, a w zestawie z kawą i jedzone na ławce w parku - najlepsze! :) Pozdrawiamy również z miasta nad Wisłą ;)”