Przychodnia Weterynaryjna MERU Patrycja Romanowska
“Bardzo dobre podejście do zwierząt, wiedza, i doświadczenie. A co ważne, bez problemu konsultują się ze specjalistami różnych chorób. Jeśli oni nie pomogą, to nikt tego nie zrobi.”
Znaleziono 6 wyników
“Bardzo dobre podejście do zwierząt, wiedza, i doświadczenie. A co ważne, bez problemu konsultują się ze specjalistami różnych chorób. Jeśli oni nie pomogą, to nikt tego nie zrobi.”
“Z całego serducha polecam przychodnię! Pani Karolina Brenskott-Anyu wyczerpująco i cierpliwie tłumaczyła wszystkie kwestie związane ze zdrowiem mojego chomika. A maluch, choć z natury cierpliwy, czuł się na tyle swobodnie w nowym środowisku na rękach Pani Doktor, że dało się zrobić podstawowe badania łącznie z obejrzeniem zębów bez usypiania go na czas badania. Maniek dziękuje!”
“Najlepsza lecznica, wspaniały zespół! Doktor Marcin to wyjątkowy specjalista – kompetentny, zaangażowany i serdeczny. Cały zespół w lecznicy „Nadzieja” zasługuje na ogromne uznanie. Mój pies Bolek, adoptowany i początkowo bardzo nieufny wobec ludzi, przeszedł dwie poważne operacje. Za każdym razem był otoczony troskliwą, profesjonalną opieką. Od pierwszej wizyty czuliśmy się tam jak w rodzinie – Ufam im w 100%. Poniżej załączam zdjęcia Bolka z drugiego dnia po każdej operacji – pełen luz, uśmiech i spokój, co najlepiej świadczy o tym, że trafił w dobre ręce. Dziękujemy z całego serca! ❤️”
“Polecam serdecznie przychodnie oraz przemiłą Panią weterynarz Beatę - profesjonalne podejście zarówno do pacjenta, jak i jego właściciela, cierpliwa, potrafi wytłumaczyć nawet trudne do zrozumienia przypadki, oby więcej takich lekarzy”
“Bardzo polecam! Nasza Espresso jest w najlepszych rękach. Szybkie terminy wizyt, zawsze otrzymaliśmy fachową pomoc.”
“Chcę z całego serca podziękować całemu zespołowi, a szczególnie Pani Doktor za każdy dzień opieki, zaangażowania i czułości, które okazywała Kenzo przez cały okres leczenia. To nie była tylko medyczna pomoc – to było prawdziwe współczucie i serce włożone w każdą wizytę. Dziękuję za cierpliwość, wyjaśnienia, nadzieję wtedy, gdy była możliwa, i delikatność wtedy, gdy trzeba było się pożegnać. Dzięki Pani Kenzo do końca był otoczony troską i miłością – i odszedł spokojnie.”