Przegląd katalogu
- 2,346 Łączna liczba firm
- 4.0 Średnia ocena
- 91% Z opiniami
- 52% Ze zdjęciami
Znaleziono 2346 wyników
Przeglądaj park w województwie Pomorskim. Skorzystaj z tego katalogu, aby porównać oceny, opinie, zdjęcia, godziny otwarcia, adresy i dane kontaktowe. 2,346 wyników w województwie Pomorskim. Średnia ocena 4.0/5 na podstawie 1,099,520 opinii i ocen. Poniższa lista zawiera park z miast takich jak Gdańsk, Gdynia, Sopot, Rumia, Wejherowo i innych.
“Korzystaliśmy z tego miejsca kilkukrotnie na przestrzeni lat i za każdym razem byliśmy zadowoleni. Trasa Gorilla dość wymagająca, zdecydowanie dla sprawniejszych jednostek, można się mocno zmęczyć, ale za to jaka satysfakcja. Trasy dla dzieciaków fajnie i różnorodnie zaplanowane, od bardzo prostych już dla przedszkolaków po bardziej wymagające. Najprostsza trasa z asekuracją pozwala rodzicowi dojść do każdej stacji i pilnować przepinania dziecka, co jest dużym atutem. Park jest super urozmaiceniem zwiedzania zoo, bardzo polecamy!”
“Bardzo fajne miejsce dla dzieci małych i dużych:) do tego miejsca parkingowe dla rodzin przyjezdnych”
“Air Space po pomniejszeniu powierzchni użytkowej dalej jest super! Oczywiście nie ma dużej skoczni i dwóch mniejszych obok niej, jednak dodane są dodatkowe dmuchańce, które są gęściej ustawione. Dziecko może się łatwiej schować, a zabawa w chowanego ma większy sens. Gwarantowana duzo lepsza zabawa. Wyprawialiśmy urodziny w poniedziałek dla grupy 5/ 6/ 7 latków i każde z nich było zadowolone i wyczerpane, po imprezie. :D Odwiedzających było mało, a urodzinki odbyły się w spokojnej atmosferze. :)”
“Ładny nieduży park z placem zabaw dla dzieci. Warto przyjść.”
“Tak, nie ma tu 20 atrakcji i park wydaje się niewielki. Ale popatrzcie na to z innej strony - za stosunkowo niewielką cenę dostajecie nielimitowany dostęp do atrakcji. W klasycznym parku linowym jedno przejście trasy kosztuje kilkadziesiąt złotych, a tutaj macie no limit, co jest świetną opcją dla dzieci, które jeszcze nie korzystały z takiej atrakcji i chcą się sprawdzić / nauczyć. To samo dotyczy strzelania z łuku i karabinku ASG czy mini golfa.”
“Pałac niestety spłonął w 2009 roku, zostały tylko ruiny.”
“świetne miejsce do jeżdżenia hulajnogą lub rowerem. można tu odpocząć od hałasu, popatrzeć na rybki lub posiedzieć na ławce. można też zejść niżej, żeby przyjrzeć się bliżej wodzie. ja najbardziej polecam jazdę rowerem.”
“Park Dworski w Widzinie nad Kamienną to osobliwe założenie krajobrazowe, którego charakter oscyluje pomiędzy botaniczną osobliwością a pejzażem z mitologicznej ballady. Z pozoru porzucony przez wieki, a jednak trwający – jakby czekał na powrót dawno utraconego dziedzica, albo poetę, który opisze jego duszę. Jego znakiem rozpoznawczym jest rzeźba terenu tak wyrazista, że zdaje się nie należeć do tej ziemi, lecz do jakiejś pierwotnej sagi: pagórki – niczym zastygłe grzbiety pradawnych olbrzymów – porośnięte są wiekowymi dębami, których pnie pokrywa gęsty, ciemnozielony bluszcz. Te Dęby Pamięci, stojące nieruchomo jak kolumny świątyni czasu, tworzą enklawy półmroku, gdzie światło sączy się przez liście jak przez stare witraże. Wszystko tu szepcze o przeszłości. Może był tu kiedyś gródek rycerski, może cmentarzysko sprzed tysiąca lat, a może to tylko wyobraźnia odwiedzającego ulega czarowi tego miejsca. Ziemia zdaje się oddychać historią, a rzeka Kamienna – wijąca się u stóp urwistego brzegu – milczy z godnością, jakby znała tajemnice, których nie zdradzi żadnemu śmiertelnikowi. Park, choć nieco zapuszczony, posiada urok niedokończonego poematu – jest jak rękopis, który natura pisze od wieków, a który czas postanowił zostawić bez pointy. Roślinność dzika, ścieżki ledwo zaznaczone, a jednak każdy zakręt prowadzi gdzieś – ku widokom, myślom, wspomnieniom. Rozrzucone tu i ówdzie trzy samotne ławki – niczym strażnicy melancholii – zapraszają do kontemplacji i zadumy. To sanktuarium dzikiej harmonii, gdzie półcienie, zapach liści i szept rzeki wchodzą w cichą rozmowę z każdym, kto ma w sobie odrobinę duszy romantyka. Park Dworski w Widzinie nie potrzebuje przewodników. Wystarczy usiąść, zamknąć oczy i pozwolić, by ziemia opowiadała dawne legendy, a bluszcz i dęby dokończyły za nas to, czego nie jesteśmy w stanie nazwać.”