Inverso Instytut Psychoterapii Rodzin i Par
“Komentarz do opinii Elżbiety Nadolnej. Elu,przykro mi, że tak odebrałaś terapię i napisałaś tyle gorzkich i niesprawiedliwych słów na temat Pani Ireny i Pana Jana. Ja jestem bardzo zadowolona z mojej terapii. Moja terapeutka, Pani Beata Mirucka, uratowała mi życie.Nie wiem, czy byłabym jeszcze na tym świecie, gdyby nie Ona. Od osoby z ciężką depresją, niemogącej wstać z łóżka, mającej poważne zaburzenia odżywiania i biorącej amfetaminę(przez pół roku), stałam się normalnym człowiekiem. Bardzo pragnęłam wyzdrowieć. Jestem jeszcze w terapii, bo nie wszystko przepracowałam, ale oceniam ośrodek Inverso jako bardzo profesjonalny. Myślę, że jeśli ktoś nie chce żyć, nie chce sobie pomóc tak świadomie, nikt go nie utrzyma przy życiu. Możliwe, że Marcin, którego znałam osobiście, był właśnie w takiej sytuacji. Terapeuta to nie cudotwórca. Każdy człowiek ma własną wolę, z której korzysta do decydowania o własnym życiu. To od nas zależy, o czym mówimy terapeucie. Terapeuta nie czyta w myślach. Chyba nikt tego nie potrafi. Współczuję Ci bardzo, że musiałaś przejść taką tragedię. Doświadczyłam, że sprawą pierwszorzędną w ośrodku Inverso jest niesienie pomocy innym. Pieniądze są tutaj sprawą drugorzędną. Znam dwie pary, które korzystają z terapii u Pana Jana Miruckiego i mam koleżankę, która uczestniczy w terapii indywidualnej u Pani Ireny Parfieniuk. Wszyscy są bardzo zadowoleni. Pani Beata spotykała się ze mną przez pół roku, nie pobierając za to żadnej opłaty, ponieważ byłam w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Bez takiego podejścia do mnie musiałabym przerwać terapię. To świadczy raczej o tym, że pieniądze są zdecydowanie sprawą drugorzędną. Ściskam Cię Elu serdecznie i zapewniam Cię, że życzliwa pamięć o Marcinie pozostanie we mnie na długo, Monika O. Pani Beato dziękuję z całego serca, że ratuje mi Pani życie♥️”