Opinie

  1. Dariusz Brzostowicz ★★★☆☆

    Byłem w kołobrzeskim Słoneczku jeszcze na starcie nauki w podstawówce. Dawno temu. Średnio wspominam sam pobyt, ale to były czasy lat 80-tych. Czasami zastanawiam się, co robią w dorosłym życiu sympatyczne dzieci, które tam poznałem. Niestety, nie pamiętam już imion.

  2. Radioaktywna Mrówka ★★☆☆☆

    Byłam tam w roku 2009 jako dwunastolatka. Na plus - fajni ludzie, dobre jedzenie i większość nauczycieli i opiekunów była spoko. Pokoje też były w miarę wygodne, choć PRL czuć było mocno, bo nie dało się ich zamknąć i mieć pewność, że nikt nie wejdzie pod naszą nieobecność, ale więcej w wadach. Na minus - wredne piguły. Wchodziły do pokojów bez pukania. Ja i koleżanki próbujemy się przebierać, a chłopaki próbują złosliwie otwierać drzwi, klucz ma inna koleżanka, będąca gdzieś indziej, więc pilnuje. Drzwi się otwierają, to ja wkurzona pcham je bardzo mocno i zamykam. Nagle otwierają się mimo mojego oporu, a tam pielęgniarka i do mnie wypaliła "złamałaś mi nos, będziesz mi płacić odszkodowanie". Przestraszyłam się i zadzwoniłam do rodziców. Teraz wiem, że to ona by beknęła za naruszenie naszej prywatności, a nie ja. Dodatkowo - klucze po wyjściu trzeba było zostawić u pielęgniarki, więc pod nieobecność do pokojów mógł wejść każdy i zabrać cokolwiek. Ktoś złośliwie podrzucił do mojej szafki książki, które zaginęły koleżance z innego pokoju. Akurat, jak przebywałam na świetlicy. Oczywiście miałam z tego tytułu problemu. Łatwo tu o bullying - byłam świadkiem kilku nieprzyjemnych zdarzeń i piguły nigdy nie stanęły po stronie ofiar. Padały klasyczne teksty natury victimshamingowej, nawet kiedy jeden chłopak macał drugą dziewczynę, a ta go uderzyła w twarz. Piguła zadzwoniła do rodziców dziewczyny naskarżyć na nią, że ta bije chłopaków. Kiedy powiedziałam, że to on zaczął, to piguła do mnie "zamknij się gówniaro i się nie wtrącaj". Szkoda, że to miało miejsce 15 lat temu. Dzisiaj bym tak tego nie zostawiła. Dodatkowo - łazienki. Kilka kabin z zasłonami, było strasznie prowizorycznie. Wychowawcy prowadzili nas do piwnicy niczym na oglądanie kotków, otwierali nam na godzinę salkę z kabinami prysznicowymi. Doznałam szoku, ale zacisnęłam zęby i się tam kąpałam, choć zawiewało tam złem. Dziwne, że się nie pochorowałam. Chociaż tyle, że na nowszych zdjęciach widziałam, że zrobili tam porządny remont. Wspominam pobyt średnio. Gdybym miała dziecko, nie wysłałabym go tam. EDIT: Do tych, którzy uważają, że negatywnie tę placówkę oceniają maDki niewychowanych dzieci - byłam dobrze wychowanym dzieckiem i nie sprawiałam żadnych kłopotów. Dobrze to tam miały głównie urwisy dręczace innych, właśnie te niewychowane, bo jak coś nabroiły, czy dokuczyły, to piguły stawały własnie po ich stronie. Więc niech drogie paniusie sobie nie pozwalają na obrażanie ludzi, którzy mają inne opinie, bo ja opisałam swoje doświadczenia jako była kuracjuszka.

  3. Damian Porebski ★☆☆☆☆

    Boże święty nie polecam tragedia byłem 5 lat temu i wspominam to okropnie wredne baby przebierać się trzeba przy wszystkich 6 letni chłopacy przy 16 latkach podglądają raz nawet jeden uciekł o go w izolatce zamknięto nie polecam!

  1. Bogusław Kuczewski ★★★★★

    Czemu Sanatorium dziecięce ma być zamknięte? Czemu zamiast zdrowia dzieci znowu liczy się tylko kasa? Łatwiej prowadzić ośrodek dla dorosłych bo można więcej zarobić a dzieci gdzie mają się leczyć? W Rabce?!!!

  2. Mysiula ★★★★☆

    Byłam 15 lat temu jako mała kuracjuszka. Bardzo dobrze wspominam pobyt. Dzisiaj byłam w Kołobrzegu odwiedzić stare miejsca i aż się uryczalam jak zobaczyłam że moja ukochana "piątka" Już nie istnieje.. O szóstce dawno mówili że do rozbiórki.. Ale piątka?! W jedynce seniorzy i chyba w trójce dzieci bo widziałam na hustawkach.. No cóż super wspominam szkole oraz zajęcia kreatywne z panią Agnieszką K. Z jedynki. Obiady były pyszne ale nigdy nie było dokladki musiałam sobie kupować na mieście bułki bo byłam głodna. Łazienki były okropne bałam się do nich wchodzić, większość nie była zamykana i zawsze ktoś wlazł bez pukania. A dla nastolatki to była trauma jak ktoś wszedł jak się myla czy załatwiała. To były chyba dwie największe wady, ale wspomnienia są po tylu latach i fajnie jest do nich wracać. Najlepsze lata 90, najlepsze dzieci, najlepsze dzieciństwo ❤

  3. Dorota Kubas ★★★★☆

    Nie jest źle. Pokoje do remontu Łazieki teraz wyremontowane Pozdrowienia dla opiekunów :-)

  1. Wojciech Socha ★★★☆☆

    Warunki w pokojach - odrapane ściany, metalowe łóżka, linoleum czy coś w tym stylu, brak lampek gniazdek zasłon rolet w oknach itp - wystrój więzienny. Materace chyba świeże więc pozytyw. Sanitariaty - 16 listopada 2018 po 3 tygodniach pobyty dzieci na turnusie otwarto dwie wyremontowane łazienki (te kolorowe na zdjeciach). Wcześniej 2 odrapane śmierdzące kabiny (naprawde smród jak na dworcu w publicznej toalecie) i jedna umywalka na całe pietro na kilkadziesiąt dzieci! Ciężko bylo dziewczyny przekonać w dniu przyjazdu że będzie tu fajnie... :-D Personel - kilka sympatycznych dziewczyn, ale kilka osób ewidentnie poirytowanych / rozgoryczonych swoją pracą, życiem, sam nie wiem czym jeszcze. Po oczach az bije niezadowolenie, brak uśmiech i pogody ducha... Wyżywienie - nie jadłem i nie widziałem. Z relacji jedna chwali druga troszke narzeka... gusta są różne, głodne nie chodzą na pewno i przy okazji troche schudły więc pozytyw :-D Nauczanie - 1 klasa zaleglosci do ogarniecia, 4 klasa będzie ciężko, dużo niezrealizowanego materiału. Spacery w tygodniu, zajęcia dodatkowe plus wycieczki w weekendy do tego swieże czyste powietrze :-)

  2. Elwira Melasa ★☆☆☆☆

    Okropne miejsce. Personel jest nie tyle nieuprzejmy, co wredny. W upale musieliśmy gotować się na plaży z nikłym cieniem, bo opiekunki były zbyt leniwe, by iść na spacer. W pokojach brak odpowiedniej ilości gniazdek elektrycznych a do tego infantylny zakaz posiadania przedłużaczy bardzo utrudniał egzystowanie. Brak umywalki w pokoju był dodatkową trudnością. Wszystko w tym ośrodku jest chaotyczne i niezorganizowane. Bywało, że trzeba było wielokrotnie zmieniać miejsce na jadalni narażając się na stres. Niekompetencja lekarzy i pielęgniarek, którzy pracują tu chyba za karę. Oskarżają dzieci chore na astmę o SYMULOWANIE. Gdy ktoś poskarżył się na ból brzucha to lekarz sprawdzał mu wyłącznie gardło z stwierdzeniem "ok". Oddziałowa jest paskudna, wredna i irytuje wszystkich swoją nienawiścią do ludzi. Sprzątaczki przyniosły nam prześcieradła z kurzem! Kiedy wiele osób ma uczelnie na kurzy! Zdechla mucha na parapecie pamięta czasy kiedy bastylię burzyli. Sprzątają poważnie tylko jak inspekcja przyjeżdża przy okazji psując ludziom nerwy. Na stołówce już cztery razy znalazłem włos w jedzeniu. Nie dostawaliśmy też odpowiednich przerw na odpoczynek między posiłkami i wyjściami, przez co opadalismy z sił a niektóre osoby się pochorowały. Na potępienie zasługuje również karygodne zachowanie jednej z opiekunek która wywarła na jednym z kuracjuszy presję. Chłopak zrobił sobie makijaż, który opiekunka kazała mu usunąć pod groźbą zostania w ośrodku i nie pójścia na spacer grupowy. Uważam, że nie miała rzeczona opiekunka prawa zabronić chłopakowi makijażu. Jest to ochydny przejaw dyskryminacji i nietolerancji bowiem dziewczyny na temat makijażu nigdy uwag nie otrzymały. Ośrodek ten jest beznadziejny. Czuję się gorzej po wyjeździe z niego niż, gdy do niego przyjeżdżałem. Ja już podziękuję temu łagrowi, bo mi się słabo robi, jak o nim myślę.

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Słoneczko?

Słoneczko znajduje się przy Ściegiennego 2, 78-100 Kołobrzeg, Zachodniopomorskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Słoneczko?

Można skontaktować się z Słoneczko pod numerem +48 943 548 831

Jak można dotrzeć do Słoneczko?

Do Słoneczko można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements