Advertisements

Opinie

  1. Aleksandra Michałowska ★★★★★

    Spędziliśmy z synem ponad tydzień w szpitalu przy ul. Wrzoska 1 (oddział zakaźny) i z całego serca dziękujemy za opiekę. Personel był wspaniały – mili, uprzejmi, z ogromnym podejściem do dzieci. Mój 5-letni syn powiedział nawet, że czuł się tam jak w domu. Warunki bardzo dobre: sala jednoosobowa, łazienka w pokoju, rolety zewnętrzne. Odwiedzała nas również codziennie na małą chwilkę, pani przedszkolanka. Zawsze jakaś odskocznia dla małego zucha. Ogromne podziękowania za troskę, którą każdy oddzielnie wkładał w opiekę nad synem. Jestem wdzięczna, że trafiliśmy na ten szpital.. począwszy od SORu. Gdzie również wszystko przebiegło, tak jak powinno. Całemu personelowi życzymy wszystkiego dobrego. Wielki podziw za to, jak znakomicie wykonujecie swoją pracę. Brawo! Szczególne wyróżnienie dla pani doktor Ilony Małeckiej. Doświadczenie, pasja , zaangażowanie bije od pani na kilometr i to wszystko z takim uśmiechem na twarzy. Takich lekarzy pediatria potrzebuje. I nie obędzie się bez pozdrowień od Janka dla wszystkich pań, które karmiły motylka (wenflon), a w szczególności dla pani Wanessy. Dziękujemy ! Na koniec ku miłemu zaskoczeniu obejrzeliśmy też wspaniałe przedstawienie niesamowitej grupy teatralnej. Natomiast jedzenie dla dzieci to dramat i wstyd. Jest nieapetyczne, słabej jakości i kompletnie nieprzystosowane do potrzeb chorych dzieci. Ten temat powinien zostać potraktowany priorytetowo i rozwiązany jak najszybciej, bo bez kupowania jedzenia na własną rękę dziecko chodzi głodne. Trudno zrozumieć, że przy tak świetnym personelu ten aspekt wygląda aż tak źle. (Załączone zdjęcie przedstawia wysuszony makaron, kwaśną marchewkę i obok rzucony wysuszony twaróg - żałuję że codziennie nie robiłam zdjęć, żeby pokazać jak apetycznie^^ to wygląda )

  2. Дарья Пыпенко ★☆☆☆☆

    Dnia 4.12.2025 przyjechałam z dwuletnim synem na SOR. Naszym pierwszym kontaktem był lekarz z izby przyjęć, dr Bartosz Henkel. Niestety moje wrażenia z tej wizyty były negatywne. Lekarz sprawiał wrażenie bardzo młodego i zachowywał się w sposób, który odebrałam jako mało empatyczny i nieco wyniosły. Mimo że było widoczne, że w nosie syna znajduje się jakiś przedmiot, nie podjęto od razu skutecznej próby jego usunięcia. Zostaliśmy poproszeni o kilkuminutowe próby wysmarkania, choć wcześniej informowałam, że w domu przez ponad godzinę nie przyniosło to żadnego efektu. Próba usunięcia ciała obcego również zakończyła się bez powodzenia, a nos dziecka został dodatkowo podrażniony. Ostatecznie trafiliśmy do oddziału laryngologii, gdzie zajęła się nami dr Elżbieta Mniszka-Ćwiklińska. Jej profesjonalizm, doświadczenie i spokojne podejście sprawiły, że w ciągu zaledwie minuty usunęła przedmiot z nosa mojego syna. Jestem jej ogromnie wdzięczna za kompetentną i życzliwą pomoc

  3. Jagienka Błaszczak ★★★★★

    Chcielibyśmy serdecznie podziękować całemu zespołowi Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. W krótkim odstępie czasu byliśmy u Państwa dwukrotnie, jadąc początkowo z ogromnym strachem po historiach, które słyszeliśmy o SOR-ach. Na miejscu spotkaliśmy się jednak z całkowicie odmienną rzeczywistością. Od samego wejścia, mimo że byliśmy „zieloni” i nie mieliśmy wcześniej styczności z takim oddziałem, otrzymaliśmy jasną, pomocną i życzliwą komunikację. Wszystko przebiegało bardzo sprawnie, a oczekiwanie było naprawdę minimalne. Cały czas ktoś się nami interesował, prowadząc kolejne potrzebne badania bez zbędnej zwłoki. Lekarze oraz cały personel okazali się niezwykle ludzcy, rzeczowi i pozytywnie nastawieni zarówno do dziecka, jak i do nas jako rodziców — mimo że doskonale wiemy, jak wymagająca i obciążająca jest praca na SOR-ze. Zrobiono wszystko, aby jak najlepiej zdiagnozować problem i pomóc naszemu synowi. Jesteśmy wdzięczni wszystkim lekarzom i całemu personelowi, z którego pomocy korzystał nasz syn. Oddział jest czysty, zadbany i bardzo dobrze zorganizowany. Dziękujemy za profesjonalizm.

  1. Ca Di ★☆☆☆☆

    Jeżeli zależy Wam na zdrowiu dzieci, zwłaszcza tych najmłodszych to omijajcie tutejszy SOR! Piszę tą opinie jako ostrzeżenie dla innych. SOR - co z tego, że szpital nowy i pięknie wygląda jak młody lekarz prowadzący zza wschodniej granicy z dyplomem znalezionym w chrupkach (przynajmniej takie wrażenie można odnieść) jedyne co potrafi powiedzieć to, że "można iść do domu, a jak się pogorszy to wrócić". W wypisie napisał "gorączka niewiadomego pochodzenia". Jedyne co zrobił to osłuchał klatkę i zlecił test combo na grypę. Z tego co czytam teraz opinie to nie tylko nam przytrafiła się taka sytuacja. Kilkanaście godzin później pojechaliśmy do innego szpitala gdzie córka musiała zostać na kilka dni ze względu na wykrytego wirusa. Unikać!

  2. Roma Dimakou ★★★★★

    Trafiliśmy na SOR z synem 8-miesięcznym z wysoką gorączką. Na swoją kolej czekaliśmy jakieś 10 minut. Następnie mały pacjent został zbadany, pobrano mu krew, aby wstępnie zadecydować co zrobić dalej. Został przyjęty na oddział obserwacyjno - zakaźny, gdzie miał dalszy ciąg badań. Szybko znaleziono przyczynę gorączki. Mimo weekendu stała opieka i brak przestoju w badaniach. Opieka wspaniała, wszyscy mili i uśmiechnięci. Warunki pobytowe, jak w hotelu - pokój jednoosobowy, własna łazienka, nielimitowane Tv, miejsce do spania dla opiekuna. Super warunki.

  3. beata beatinka ★☆☆☆☆

    Młoda dziewczyna w rejestracji przyjmowała oczywiście prawie na leżąco! Odpowiadała jak za karę! Pan w pokoju selekcji oczywiście skomentował że dlaczego tutaj przyjechałam z dzieckiem a nie poszłam do rodzinnego! Gdyż tłumaczę że z dzieckiem które gorączkuje nie przyjęli mnie w przychodni, bo po 1 nie było pediatry a po 2 lekarz rodzinny to nie pediatra i nie przyjmuje dzieci!! I że mam przyjść na drugi dzień!! To rozkazał mi zmienić przychodnie (tak jakby w moim obrębie któraś miała super opinie i lekarze przyjmowali z otwartymi rękami) a nie przyjeżdżać TU! Odpychanie się przychodni od pomocy doraźnej, SOR-u i tak w kółko. Dziecko 17miesiecy z zapaleniem oskrzeli, w każdej chwili mogło by się rozwinąć zapalenie płuc i oczywiście pobyt w szpitalu byłby od razu... A jako matka trójki dzieci nie chciałabym tam przebywać, i mieć zdrowe dzieci! Co do pani doktor nie mam zastrzeżeń... Czas który spędziłam z dzieckiem w poczekalni to od godz. 19.30-22.40 Łącznie z przyjęciem dziecka przez lekarza i pobraniu krwi z wynikiem!

  1. P. -ski ★★★★☆

    Mam mieszane uczucia. Poczekalnia to istna tragedia. Dzieci chore siedzą z tymi które muszą do chirurga czy laryngologa. Zdrowe są zakażane przez te chore. Wszyscy na 1 kupie. Bardzo długo się czeka. Na samym oddziale super. Wszystko na 5.

  2. Aneta Tokarz ★★★★★

    Na izbie niestety trochę się czeka. My po kilku godzinach trafiliśmy na oddział obserwacyjno zakaźny. Warunki super, personel też- porównując pobyt z marca, gdzie na oddziale chirurgicznym (Krysiewicza), w pokoju była 7 dzieci+ rodzice i spanie na podłodze. Tu przynajmniej nie trzeba się martwić o miejsce przy dziecku.

  3. Sandra Mortek ★★★★★

    Witam ja wraz z synem byliśmy na oddziale dzieci młodszych 3 piętro pow krótko jeszcze nie byłam w tak cudownym miejscu pokoje jednoosobowe z własną łazienką telewizorem bezpłatnym i miejscem do spania dla opiekuna.Pielęgniarki i doktorzy cudowni ludzie zawsze pomocni i z podejściem dla dzieci

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Specjalistyczny Zespół Opieki Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem?

Specjalistyczny Zespół Opieki Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem znajduje się przy Wrzoska 1, Jeżyce, 60-663 Poznań, Wielkopolskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Specjalistyczny Zespół Opieki Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem?

Można skontaktować się z Specjalistyczny Zespół Opieki Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem pod numerem +48 618 506 200

Jak można dotrzeć do Specjalistyczny Zespół Opieki Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem?

Do Specjalistyczny Zespół Opieki Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements