Totalne nieporozumienie. Odwiedziliśmy wraz z znajomym ten bar pierwszy i ostatni raz. Godzina 15, początek tygodnia, klimat baaaardzo osobliwy a z głośników wydobywa się muzyka której słucha może z 12 osób z calego miasta, kompletnie asłuchalna i nie pasująca do posiłku. Sympatyczny Pan wręczył nam kartę dań i napojów, oboje zdecydowaliśmy się na gruziński placek. Nie musieliśmy czekać zbyt długo jednak samo danie zostawiało wiele do życzenie (przesolone). Nie dostaliśmy żadnych sztućców bo być może powinno jeść się go palcami ale od spodu pieczywo było tak tłuste że olej aż kapał a najbliższe ręczniki papierowe dopiero toalecie…jednak najlepsze dopiero teraz. Na scenie było pełno okablowania, możliwe że w lokalu był jakiś koncert, oczywiście nie przeszkadzało nam to ale w pewnym momencie przychodzi Pani z odkurzaczem budowlanym, podłącza go do prądu i oznajmia nam,że na 5 minut musi uruchomić „kombajn” i bardzo nas przeprasza. Nie wierzyliśmy co się właśnie dzieje. Zawsze myślałem że czynności sprzątające, w dodatku taką maszyną nie mają prawa odbywać się kiedy klienci spożywają posiłek. Nie muszę dodawać że przez ten hałas musieliśmy do siebie krzyczeć. Zniesmaczeni atmosferą, plackiem i obsługą opuściliśmy miejsce. Jednak na koniec muszę powiedzieć coś optymistycznego. Miejsce jako wieczorny wypad na piwo ze znajomymi przy jakiejś miłej muzyce na żywo może prezentować się całkiem przyjemnie jednak do zjedzenia obiadu wszystkie inne miejscówki w okolicy są lepsze.
Zdjęcia
Opinie
-
Hermakwacz ★★☆☆☆
-
Adam Kałużny ★★★★★
Pan Gar to najcudowniejsze miejsce kulinarno-muzyczne. Dobre koncerty, smaczna kuchnia, Pracują tu ludzie z pasją. Czego chcieć więcej? Polecam.
-
Jan Gałka ★★★★★
Choć wystrój pamięta jeszcze Gierka, to jednak jedzenie jest warte polecenia. Moje ulubione chinkali było dość pikantne, tak jak lubię. Warto zaznaczyć przy zamawianiu, że nie jest się amatorem ostrej kuchni
-
SAGATcapoeiraACMB ★★★☆☆
Bardzo ciekawe miejsce umiejscowione w starym biurze czy domu tramwajarza. Dosyć smaczna kuchnia gruzińska niestety czas oczekiwania na dania bywa straaaaaasznie długi. Muzyka na żywo i fajny klimat to na pewno atuty dla odwiedzenia tego miejsca w historycznym budynku.
-
Anna Iudina ★★★☆☆
Jedzienie smakowalo, ale to kosztuje za drogo na swoj poziom. Zamowiłam dzbanek herbatę za 18zł i miałam duży dzabanek z jedną torebką herbaty, jak dla jedenego kubka. Na moją prośbę dali mi więcej torebek herbaty. Czas oczekiwania - nie mniej 40 min.
-
Weronika ★☆☆☆☆
Na początku 10 minut czekania aż pojawi się kelner, po złożeniu zamowienia (zajęty był jeden stolik) 40 minut czekania na zamówienie, po czym kelner podał nasze Dania na inny stolik. Po kolejnych paru minutach podszedł i powiedział ze mamy problem (właśnie nie MY tylko pan kelner, pracowałam w restauracji kilka lat i taka sytuacja jest niedopuszczalna!!!!!) i czy przyjmiemy inne dania (które zostały odłożone na ladzie przy wejściu i już stygły) Nie zgodziliśmy się, ponieważ postawiono nas w bardzo niekomfortowej sytuacji. W ramach rekompensaty zaproponowano kawę i podwójny boczek do chaczapuri. Niestety podczas rozliczania rachunku ceny zostały zawyżone (aż 10zl), co zauważyliśmy dopiero po wyjściu. Łączny czas oczekiwania na jedzenie wyniósł prawie 1,5h, gdzie wszyscy klienci po nas otrzymali już swoje zamówienia. Chaczapuri lazuri bardzo dobre (25zł), duża porcja i dobrej jakości składniki. Chaczapuri guruli dosyć suche i niesmak pozostawia najpierw mówienie że podwójny boczek to w ramach rekompensaty za pomyłkę, a potem doliczenie do rachunku aż 10zl… Na domiar wszystkiego dostalismy pękniętą szklankę. Na pewno nie wrócimy, smak jedzenia nie wynagradza beznadziejnej obsługi.
-
Wika ★☆☆☆☆
Na początku 10 minut czekania aż pojawi się kelner, po złożeniu zamowienia (zajęty był jeden stolik) 40 minut czekania na zamówienie, po czym kelner podał nasze Dania na inny stolik. Po kolejnych paru minutach podszedł i powiedział ze mamy problem (właśnie nie MY tylko pan kelner, pracowałam w restauracji kilka lat i taka sytuacja jest niedopuszczalna!!!!!) i czy przyjmiemy inne dania (które zostały odłożone na ladzie przy wejściu i już stygły) Nie zgodziliśmy się, ponieważ postawiono nas w bardzo niekomfortowej sytuacji. W ramach rekompensaty zaproponowano kawę i podwójny boczek do chaczapuri. Niestety podczas rozliczania rachunku ceny zostały zawyżone (aż 10zl), co zauważyliśmy dopiero po wyjściu. Łączny czas oczekiwania na jedzenie wyniósł prawie 1,5h, gdzie wszyscy klienci po nas otrzymali już swoje zamówienia. Chaczapuri lazuri bardzo dobre (25zł), duża porcja i dobrej jakości składniki. Chaczapuri guruli dosyć suche i niesmak pozostawia najpierw mówienie że podwójny boczek to w ramach rekompensaty za pomyłkę, a potem doliczenie do rachunku aż 10zl… Na domiar wszystkiego dostalismy pękniętą szklankę. Na pewno nie wrócimy, smak jedzenia nie wynagradza beznadziejnej obsługi.
-
Jurgita Zablocka ★★☆☆☆
Niestety nie polecam. Oprócz tego że miejsce ma swój klimat i pan z obsługi jest miły a dania są ładnie podane nic więcej pozytywnego napisać nie mogę. Smak dań mocno odbiega od oryginału. Zamiast świeżej kolendry pietruszka. Za to ogromny minus. Chinkali ze śladową ilością bulionu :(. Chaczapuri z serem bardzo średnie. Zupy bez wyrazu. Ostatnio byłam tu parę lat temu i byłam zachwycona. Teraz niestety zawiedziona. Nie polecam.
-
porywacz zwłok ★★★★☆
To moje pierwsze zetknięcie z kuchnią gruzińską i jestem niesamowicie zadowolony. Trudno jest mi ocenić kuchnię, której nie znam w sposób obiektywny. Patrząc na podane potrawy zupełnie subiektywnie to najmniej pyszna była zupa adżabsandali. Troszkę zabrakło mi mocy przypraw i smak był troszkę wycofany ale podejrzewam, że odnoszę się smakiem do zup typu leczo, które miałem okazję jeść. Po zupie natomiast nastąpiła eksplozja przyjemności w potrawach kubdari oraz chinkali. W pierożkach pyszny wywar z mięsa wraz z przyprawami powodował uśmiech na twarzy. Bardzo pyszne kubdari zaskakiwało swoją prostotą i połączeniem smaków ciasta drożdżowego i mięsa mielonego. Ciekawy zestaw przypraw. Czuć w tej kuchni serce, która jest najważniejszą przyprawą. Minusem knajpy jest umiejscowienie. Każdy kto zna dom tramwajarza wchodząc do restauracji, będzie miał dalej wrażenie, że siedzi na giełdzie fotograficznej czy po prostu w domu tramwajarza. Troszkę ciężkie i toporne ozdoby, budują klimat brudnej restauracji. Jeżeli komuś nie przeszkadza turpistyczny klimat, to szczerze polecam, bo kuchnia rządzi. Na koniec dodam, że ceny są poznańskie, czyli idealne dla każdego dusigrosza.
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Pan Gar?
Pan Gar znajduje się przy Słowackiego 19, Jeżyce, 60-822 Poznań, Wielkopolskie, Polska
Jaki jest numer telefonu do Pan Gar?
Można skontaktować się z Pan Gar pod numerem +48 794 542 836
Jak można dotrzeć do Pan Gar?
Do Pan Gar można dotrzeć, korzystając z poniższego linku