Advertisements

Opinie

  1. Angelika Zawodzinska ★★★☆☆

    Do tego szpitala poszłam ze względu na chęć obrotu zewnętrznego. Dziecko było w położeniu miednicowym od 28 TC.i niestety mimo ćwiczeń nie obrócił się. Gdy przyjechalam w poniedziałek (22.12) do sekretariatu dowiedziałam się że lekarz wykonujący takie obroty właśnie skończył zmianę, ale jest jeszcze na CC. Serdecznie poprosiłam panią aby skontaktowała się z nim ponieważ naprawdę mi zależy. Pan dr Jakub Staniczek złoty lekarz. Mimo chwilowej rozmowy z nim podziękowałam paręnaście razy że przyszedł i mnie skonsultował. Otrzymałam informacje że warunki do obrotu są idealne. Z uwagi na to że czas gonił i były przed nami święta umówiliśmy się na 26.12. (proponował mi również Wigilię, ale jednak zaplanowaliśmy tę datę ) Niestety w dniu planowanego zabiegu tego pana nie było. Był natomiast inny pan dr (nie pamiętam nazwiska) odrobinę chłodniejszy, ale również z podejściem. Troche mi się nie podobało jak odzywał się do drugiego lekarza robiąc trochę z niego za przeproszeniem idiotę, ale do mnie jak do pacjentki naprawdę empatyczny. Odpowiadał na wszystkie pytania. Pani położna (blondynka) złota kobieta z podejściem, wykonała ktg i wyjaśniła co i jak. Gdy zaproszono mnie na salę cięć miałam jeszcze konsultacje z anestezjologiem. Ta kobieta to złota pani. Doradziła mi i cały czas wspierała, aby póki co nie znieczulać do kręgosłupa do obrotu tylko podała mi gaz rozweselający. Powiedziała również o swoich prywatnych doświadczeniach, a gdy czekaliśmy na działanie leku uspokajała mnie i cały czas zagadywała. Mimo ogromnego stresu i drżenia ten czas miło wspominam. Niestety obrót nie szedł zgodnie z planem i nastąpiła decyzja o CC. Pan dr wyjaśnił mi że mozemu jeszcze chwilę poczekać ale zacznie się przygotowywać do zabiegu ponieważ może to być chwilowy spadek tetna. Mimo podpisania zgody , zapytał się mnie jeszcze raz czy wyrażam zgodę. Bardzo to było miłe. Cięcie wykonane ekspresowo. Pani anestezjolog cały czas mnie głaskała. To było bardzo ukojące. Gdy maly nie zapłakał od razu również uspokajała chociaż nawet nie zdążyłam o tym pomyśleć. Potwierdzała mnie w przekonaniu, że mąż jest obok i czeka na kangurowanie. Wyjątkowo zrobiła mi również zdjęcie za co jestem jej ogromnie wdzięczna. Dziecko po porodzie było z tatą, później cały czas na mojej piersi . Na pewno przez 6 godzin. Położna pomogła mi go przystawić, Przyniosła mi również kapturki aby mały mógł dobrze chwycić. Ogólnie to bardzo pomocne położne , przychodziły, pytały jak się czuję, jak dzidziuś. Pionizacje z panią Dżesiką również wspominam bardzo dobrze. Pomogła mi wziąć prysznic a gdy zaczęło mi być niedobrze wachlowała mnie ręcznikiem i uspokajała. Zlota kobieta. Jedzenie w porządku. Problem zaczął się, gdy małemu wykryto szmery na sercu. Mimo że pani dr uspokajała, cóż dobę po porodzie emocje biorą górę. W sobotę rano usłyszałam że mały ma szmery ale mogą zniknąć. Wieczorem na badaniu słuchu pytałam co że szmerami to dowiedziałam się że już ich nie ma. W niedzielę znowu się dowiedziałam że są i w takiej sytuacji czekamy na panią kardiolog. Mówili że może przyjechać nawet w nocy. Szok. Pytałam parę razy co z tym kardiologiem to otrzymałam odpowiedź że przyjedzie ale nie wiedzą o której. Poniedziałek a kardiologa dalej nie było. Ogólnie cóż w większym skrócie plusy a minusy. Na plus napewno młodsze położne. Te bardziej doświadczone mogłyby się od nich uczyć. Brak ograniczeń czasowych do wizyt ojca. Mój mąż mógł być nawet do 21. Super pani z sekretariatu. Czysto i schludnie I minusy. Brak łóżek z regulacją i łatwym dostępem do gniazdka. Szok aby kobieta po porodzie, ucząca się karmienia nie mogła wygodnie sobie wyregulować łóżka pilotem czy włączyć światła bez wstawania. Brak pilota jest pokrętło. Same gniazdka porozmieszczane w tragicznych miejscach. OGROMNY minus to ta sytuacja z kardiologiem. Gdyby nie te łóżka zostawiłabym spokojnie 4, ale niestety. Po CC było to dla mnie niewyobrażalnie męczące.

  2. Aleksandra Wajs-Kopeć ★★★★★

    Z całego serca mogę polecić ten szpital i oddział ginekologiczno-położniczy. 10.12.2025 przez planowane cesarskie cięcie urodziłam tam córeczkę. Od samego momentu przyjęcia do momentu wyjścia ze szpitala spotykałam życzliwe i pełne pomocy osoby. Nie mogę ani jednego złego słowa powiedzieć. Czułam się zaopiekowana, wiedziałam, że ja i moje dziecko jesteśmy w dobrych rękach. Jeżeli miałabym wybierać jeszcze raz to na pewno zdecydowałabym się na ten szpital.

  3. Bianka Wilczak ★★☆☆☆

    Mój kontakt z dr Chronowską podczas pobytu na oddziale szpitalnym był bardzo negatywnym doświadczeniem. Lekarka wykazała się brakiem jakiejkolwiek przyzwoitości i szacunku wobec pacjenta. Jej zachowanie było aroganckie, wywyższające się oraz lekceważące, momentami wręcz chamskie. Podczas pobytu na oddziale spotkałam się z ignorowaniem zgłaszanych przeze mnie dolegliwości oraz potrzeb pacjenta. Dodatkowo miałam wyraźne poczucie dyskryminacji ze względu na wiek, co przejawiało się w bagatelizowaniu objawów oraz nieodpowiednich komentarzach. Dr Chronowska nie informowała mnie w sposób rzetelny o podejmowanych krokach leczenia, nie wyjaśniała decyzji medycznych ani planu dalszego postępowania. Informacje dotyczące mojego stanu zdrowia były przekazywane zdawkowo lub wcale, co odbierałam jako zatajanie istotnych informacji medycznych. Zabrakło empatii oraz elementarnego poszanowania godności pacjenta. Lekarka prezentowała postawę wyższości, nie dopuszczając pacjenta do świadomego udziału w procesie leczenia, co stoi w sprzeczności z podstawowymi standardami opieki szpitalnej. Nie polecam tej lekarki osobom, które oczekują profesjonalizmu, szacunku i rzetelnej komunikacji podczas leczenia szpitalnego.Mój pobyt w szpitalu oceniam mieszanie. Z jednej strony, mimo trudnych doświadczeń związanych z opieką lekarską, chciałabym podkreślić pozytywne aspekty pobytu. Personel pielęgniarski w większości był miły, pomocny i empatyczny. Pielęgniarki okazywały wsparcie, reagowały na zgłaszane potrzeby i starały się zapewnić pacjentom poczucie bezpieczeństwa. Na plus oceniam również wyżywienie szpitalne, które było zaskakująco przyzwoite — posiłki były regularne, ciepłe i w mojej ocenie odpowiednie do warunków szpitalnych.Niestety pozytywne wrażenia nie rekompensują w pełni problemów związanych z komunikacją i podejściem części personelu lekarskiego. Uważam jednak, że warto uczciwie zaznaczyć, że nie wszystkie elementy pobytu były negatywne.

  1. Karolina Adamina Szczerbik ★★★★★

    Spędziłam 4 i pół dnia na ginekologii. Opieka jest fantastyczna, niczym nie odbiega od tej którą proponuje inny prywatny szpital w tym mieście. Pielęgniarki są empatyczne, po operacji przychodzą non stop, dopytują czy czegoś nie trzeba. Profesor Stojko oraz Doktor Gibała przeprowadzili u mnie rozległą operację. Dziękuję im za bardzo dobrą opiekę i najwyższe standardy przyjęcia. Każda pacjentka musi się uzbroić w cierpliwość przy przyjęciu, to trwa. Poza tym to specjaliści.

  2. Maja Swinder ★★★★★

    Gdyby były, dałabym 6 gwiazdek:) To profesjonalna placówka, odnowiony oddział, ekspercka kadra, najmilsza opieka na oddziale. Byłam w tym szpitalu 2 razy w tym miesiącu, i chciałam podziękować wszystkim za okazaną opiekę. Szczególnie położnym P. Natalii, P. Ani oraz Dr Piotrowi Gibała i Dr Staniczkowi. PS To Szpital położniczy o 2 referencyjności, gdzie dla komfortu można skorzystać komercyjnie z prywatnej sali, co polecam:) PS 2. Jak na Szpital to super catering!!!

  3. Zuzanna Krol ★☆☆☆☆

    2 lata temu byłam tam na gastroskopii i do dziś mam traumę. Żadna z pielęgniarek nie umiała pobrać mi krwi, pokłuły mnie po całym ciele, aż zasłabłam z bólu, lekarz wykonujący gastroskopię usłyszawszy, że obiecano mi wykonać badanie w znieczuleniu ogólnym krzyczał, że skąd od teraz anestezjologa weźmie, a po nieprzyjemnym badaniu chamsko pytał czemu ryczę, dodatkowo później lekarka nie wierzyła, że po badaniu mnie brzuch boli. Tylko jedna Pani była miła i ją serdecznie pozdrawiam, poza tym koszmar.

  1. Paulina Sekuła ★☆☆☆☆

    W tym przypadku wystawienie 1 gwiazdki jest oceną stanowczo zawyżoną. Ta "jednostka", definitywnie powinna gruntownie zmienić swoje zasady funkcjonowania i podejście do pacjentów. Szpital z założenia, powinien udzielać świadczeń zdrowotnych, to tutaj zdecydowanie nawet minimalne podstawy tych wymogów nie zostają spełnione. Jestem osobą stroniąca od wydawania negatywnych opinii i raczej rekomenduję docenienie tego co powinno zostać docenione, jednak tak rażące uchybienia od normy i podejście osób pracujących w tym miejscu wymaga pozostawienie komentarza. Tydzień temu miałam nieprzyjemność trafić na SOR w godzinach bardzo wieczornych, otrzymałam informację, że w moim stanie to bardziej powinnam udać się do lekarza pierwszej pomocy, który jest w budynku obok i jeśli jego decyzja będzie taka, że powinnam się udać na SOR to mam wrócić. Udałam się do tego lekarza, otrzymałam informację, że on nie jest w stanie mi pomóc i dostaję skierowanie na SOR. Więc cała" zabawa" trwa, chciałabym zaznaczyć, że mój stan zdrowia nie do końca pozwalał na swobodne przemieszczanie się. Pojawiając się na SORze ponownie, otrzymałam informację, że jestem proszona, aby usiąść i zaraz ktoś przyjdzie do mnie z papierami. Na wspomniane papiery czekałam 3h (oczywiście nikt z nimi do mnie nie przyszedł). Zaznaczę tutaj, że oprócz mnie na SORze nie było ani jednej osoby, ani jednej. Po wspomnianych trzech godzinach zawołała mnie Pani Lekarz, która w przeciągu minuty stwierdziła, że ona mi odmawia przyjęcia na SOR, bo to się nie kwalifikuje do przyjęcia i powinnam udać się do lekarza rodzinnego. Zrobiła to w wyjątko niemiły sposób, nie zachowując nawet odrobiny człowieczeństwa. Nie oczekuję miłych słów, zdrobnień i klepania po ramieniu w takim miejscu, jednak uważam, że rzetelne przekazanie informacji, w sposób profesjonalny i odpowiedni do sytuacji jest umiejętnością, którą z pewnością ta Pani nie posiada, Według zaleceń, które otrzymałam udałam się do lekarza rodzinnego, w konsekwencji jednak nie uzyskania szybkiej pomocy, koniec końców trafiłam ponownie na SOR, zupełnie w innym mieście, gdzie zostałam zatrzymana w szpitalu. Więc uważam, że mam podstawy do wystawiania tak negatywnej oceny temu miejscu, skoro tutaj odmówiono mi pomocy a gdzie idziej zostaje wydana decyzja, że pozostaje w szpitalu bez dwóch zdań. Zdaje sobie sprawę, że moja opinia nie wiele może się przyczynić do zmiany nastawienia i podejścia do pacjentów, że każdy przypadek jest inny, że nie powinno się oceniać całości funkcjonowania tej placówki na podstawie tej jednej sytuacji. Zdaję sobie sprawę, że czynnik ludzki nie jest nieomylny, że każdy ma prawo mieć gorszy dzień, lub być osobą, która komunikuję się bez emocji. Jednak umiem rozpoznać lekceważocę podejście, niemiły ton rozmowy i olewcze podejście. Nieowybrażam sobie gdyby ta sytuacja dotyczyła kogoś zupełnie innego: osoby starszej lub takiej, która zbagatelizowałaby swój problem skoro "lekarz" w tym miejscu mówi, że sprawa nie jest na tyle poważna aby została przyjęta.

  2. Małgorzata Budzyńska ★★★★★

    Gorąco polecam szpital kobietom, które szukają godnego zaufania miejsca porodu. W szpitalu spędzilam 25 dni w związku z urodzeniem poprzez cesarskie cięcie bliźniaków na początku 35 tygodnia ciąży. Tutaj szczególne podziękowania należą się Pani dr Agnieszce Marek, ktora na czas zdiagnozowala dysproporcje w przybieraniu na wadze moich dzieci i zdecydowała o wcześniejszym terminie cesarskiego ciecia. Sam zabieg zostal przeprowadzony profesjonalnie, mialam możliwość zobaczenia dzieci jeszcze na sali operacyjnej za co jestem bardzo wdzięczna. Szczegolne podziękowania należą się również Pani Agacie, ktora w szpitalu pracuje jako doradca laktacyjny. Jest to wyjątkowa, pełna pasji i empatii kobieta, ktora pomogła mi w najtrudniejszych momentach związanych z walką o każdy mililitr mojego pokarmu, który był tak ważny dla moich dzieci. W szpitalu opiekowały się mna cudowne Panie położne a moimi dziećmi kochane Panie z oddziału noworodków, które sprawily ze kazda wizyta w celach konsultacji stanu zdrowia dzieci czy tez kangurowania odbywała się w miłej, rodzinnej atmosferze, które niejednokrotnie podtrzymywały mnie na duchu i za co jestem im bardzo wdzięczna. Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie. Mama bliźniaków Wiktora i Wiktorii :)

  3. Adam Wawrzyczny ★☆☆☆☆

    Przyjęcie z opuchniętymi kolanem osoba która nie może chodzić zrobiony tylko RTG za 11 dni rezonans wystawił szpital tabletki od temperatury bólu i na tym koniec. Prawdopodobnie wiązadła zerwane a szpital wysyła pacjenta do domu i za 11 dni na rezonans. Po co my płacimy składki w tym kraju jak i rak trzeba leczyć się prywatnie

  1. Marta Rakoczy ★★★★☆

    Opinia dotyczy pododdziału ginekologiczno-onkologicznego. Zostałam przyjęta do szpitala z podejrzeniem ciąży pozamacicznej. Nie licząc kilku nieprzyjemnych osób z personelu, zdecydowana większość to złoci ludzie. Lekarze i pielęgniarki pomagali ze wszystkim, dokladnie tlumaczyli i wspierali również psychicznie. Prawdopodobnie uratowano mi tam życie. PS jedzenie jak na szpital bardzo dobre;)

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Szpital Zakonu Bonifratrów pw. Aniołów Stróżów w Katowicach?

Szpital Zakonu Bonifratrów pw. Aniołów Stróżów w Katowicach znajduje się przy Markiefki 87, 40-211 Katowice, Śląskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Szpital Zakonu Bonifratrów pw. Aniołów Stróżów w Katowicach?

Można skontaktować się z Szpital Zakonu Bonifratrów pw. Aniołów Stróżów w Katowicach pod numerem +48 323 576 200

Jak można dotrzeć do Szpital Zakonu Bonifratrów pw. Aniołów Stróżów w Katowicach?

Do Szpital Zakonu Bonifratrów pw. Aniołów Stróżów w Katowicach można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements