Opinie

  1. Aneta Aneta ★☆☆☆☆

    Lubiłam to kino. Do wczoraj. 29 grudnia, godzina 18, "Wartość sentymentalna", 10 minut reklam. Siedzę w pierwszym rzędzie przy schodach, innych miejsc nie było, film bije rekordy popularności. Spóźnialscy wchodzą - i pojedynczo, i falami, do ok. 18.30. 20 minut po rozpoczęciu filmu! Witamy! Szukają miejsc, świecą latarkami, dopytują o numery foteli. Ktoś się potyka i ląduje na mnie, ktoś zasłania ekran. Kilka osób, amatorów kina bez zegarków, siada na schodach. Jakoś przed 19 na salę wchodzi pani z obsługi kina, prosi, by nie blokować schodów. Ponowne poszukiwania miejsc. Latarki w telefonach, sprawdzanie biletów, przetasowania. Na schodach, tuż przy moich nogach, instaluje się kobieta z kubłem popcornu. Jak miło. Dziwne zasady ma Kinoteka. Widz, który tak jak ja przyszedł na czas, jest widzem gorszej kategorii. Overbooking? Więcej ludzi niż miejsc na sali? Pani z Kinoteki (dzwoniłam dziś, żeby zapytać o zasady) zapewnia, że nie. To może bezwstydnie spóźnieni nie powinni być wpuszczani? Może mam prawo obejrzeć film w spokoju? Wstydź się, Kinoteko. Dziękuję za odpowiedź. Rozumiem, że nie mają państwo wpływu na zachowanie widzów na sali. Ale mogą państwo minimalizować ryzyko. Nie potrzeba dużej wyobraźni, by wiedzieć, że wpuszczając kogoś pół godziny po czasie, często z kubłem popcornu ("na film się spóźnię, ale popcorn kupię"), fundują państwo prawdziwym miłośnikom kina dodatkowe, niechciane atrakcje. Sprzedając mi bilet zobowiązali się państwo do pokazania mi całego filmu i do zapewnienia mi bezpieczeństwa. Tymczasem przepadło mi kilka scen, bo spóźniony, spragniony popcornu klient zasłaniał ekran, rozglądając się po sali. Bo kolejny na mnie upadł (co z bezpieczeństwem widzów?). Pół filmu oglądałam z kobietą u nóg, siedziała na schodach mimo państwa prośby o nieblokowanie przejścia. Nawet już nie sprawdzili państwo, czy wszyscy siedzą w fotelach, czy drogi ewakuacyjne są wolne. No tak, oni "mają prawo", jak państwo piszą. A co z moim prawem do obejrzenia całego, powtarzam, całego filmu w bezpiecznych warunkach? Jest mniej ważne? Dlaczego?

  2. Michal Michal ★★★★★

    Kinoteka moje ulubione kino w Warszawie. Ciekawy repertuar oraz wyjątkowy klimat tworzą jedyne w swoim rodzaju miejsce w Warszawie.

  3. Natalia ★★★★★

    "Najlepsze z najgorszych" to tak świetna rzecz, że nawet nie oceniam reszty kina (no kino jak kino). Pomysł równie wspaniały, co i jego realizacja - prelekcje zamiast reklam to złoto, bo można dowiedzieć się paru ciekawostek, a nie wynudzić w oczekiwaniu na seans. Polecam i wrócę jeszcze nie raz, dziękuję za "Bad Black", to było moje najlepsze doświadczenie kinowe w życiu.

  1. Maciej Partyka ★★★★★

    Moje ulubione kino! Kilka sal na 3 piętrach, duża, komfortowa przestrzeń gdzie można oczekiwać na otwarcie sal, dobre ceny biletów, dobry repertuar, piękny wystrój nawiązujący do historii kina. Miejsce z klimatem.

  2. Patryk Woziński ★★★★★

    Szczerze mówiąc nie wiedziałem o tym, że w PKiN jest kino. Czuć bieg lat, aczkolwiek było wszystko w porządku. Idealne miejsce na publiczne wywiady, rozmowy i spotkania z ciekawymi ludźmi. Nie miałem okazji być tutaj na seansie filmowym, ale chętnie z ciekawości kiedyś przyjdę.

  3. Bartłomiej Marcinkowski ★★★★★

    Największe kino studyjne w Warszawie! Duży i ciekawy wybór filmów, w którym każdy koneser kina znajdzie coś dla siebie. W repertuarze znajdziemy przede wszystkim ambitne kino z całego świata, a oprócz tego najlepsze pozycje z kina mainstreamowego. Nie znajdziecie tutaj tandentnych komedii romantycznych, czy horrorów. Zamiast tego są ciekawsze propozycje i jest wiele wydarzeń specjalnych. Są przeglądy reżyserów - ostatnio pokazywane były wybitne filmy Wong Kar Waia czy Jima Jarmuscha. Są też przeróżne cykle dla kinomanów, takie jak: „Najlepsze z najgorszych” dla miłośników pastiszu, „Kultowe klasyki” od Splat!FilmFest czy „Kultowe komedie PRL-u”. W Kinotece organizowane są największe festiwale filmowe, takie jak: Millenium Docs Against Gravity, Warszawski Festiwal Filmowy czy Festiwal Pięciu Smaków. Jest to Kino przez duże K. Poza tym bardzo uprzejma obsługa, przyjemna muzyka na hallu i robiąca wrażenie elegancka Kinotekowa Kawiarnia, w której można napić się pysznej kawy czy orzeźwiających drinków. W wakacje przed wejściem do kina działa także ogródek, gdzie na świeżym powietrzu można usiąść i porozmawiać po seansie. Podsumowując: NAJLEPSZE kino w Warszawie i jedyne w swoim rodzaju!

  1. Bartosz Kaczmarski ★★★★☆

    Świetne miejsce na film pełnometrażowy. Bilety w środy filmowe po 15 PLN. Klimat nieco archaiczny ale widać zmiany. Można spokojnie posiedzieć i zaczekać na towarzystwo w części barowej gdzie stoliki i krzesła oraz bar z podstawowymi produktami. W pozostałe dni bilety z kartą warszawiaka tańsze o 2 złote. Warto odwiedzić to miejsce w samym centrum miasta. Gdzie często gęsto odbywają się liczne festiwale filmowe.

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Kinoteka w PKiN?

Kinoteka w PKiN znajduje się przy pl. Defilad 1, 00-901 Warszawa, Polska

Jaki jest numer telefonu do Kinoteka w PKiN?

Można skontaktować się z Kinoteka w PKiN pod numerem +48 531 570 305

Jak można dotrzeć do Kinoteka w PKiN?

Do Kinoteka w PKiN można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements