Muzeum Motoryzacji Wena w Oławie
“Przejechałem pół Polski, specjalnie żeby zobaczyć to muzeum i się nie zawiodłem. Widać pasje i zaangażowanie w organizację. Muzeum kipi życiem, jest dużo ciekawych eksponatów, duży darmowy parking przed budynkiem, punkt gastronomiczny, żeby się posilić podczas zwiedzania, miejsce do zakupu pamiątek. Z toaletami również nie ma problemu, ponieważ jest ich dosyć dużo, w każdym zakątku obiektu. Mi, jako pasjonatowi motoryzacji brakuje jedynie nieco więcej interakcji, z wystawionymi klasykami, choć jednocześnie rozumiem, że wystarczy jedna czarna owca bez szacunku, na całą grupę zwiedzających, żeby uszkodzić drogi eksponat. Nie mniej szkoda, że wiele samochodów jest ustawionych i ogrodzonych tak, że widzimy tylko przód ale już tyłu, czy zajrzenia z boku do środka nie mamy możliwości - nie mogę przeboleć, że nie dane mi było nacieszyć się obejrzeniem z każdej strony Ferrari 116 Spider. Poza tym samochody typu Maybach czy Rolls Royce w wersji limo, gdzie całe magia dzieje się z tyłu, mają czarne szyby i jednak mogłyby mieć je chociaż opuszczone, żeby dać okazję zajrzeć do środka i poczuć ten klimat luksusu. Podobnie z BMW Z8, które będąc cabrio, miało zamknięty dach, znacząco ograniczając kąty, z których można nacieszyć nim oko. Są to drobne minusy ale i tak każdemu gorąco polecam odwiedzenie muzeum i gwarantuje, że nikt nie będzie rozczarowany.”