Cmentarz żydowski
“Jeździłem tam rowerem jako małe dziecko, teren był ogrodzony ale dało się wejść w latach 80tych i na początku 90tych. Obok koczowali cyganie w domkach z blachy i folii. Lata już tam nie byłem ale koniecznie odwiedzę przy najbliższej wizycie. Po cyganach od około 30 lat nie ma tam śladu. Obok kiedyś beton robili lub asfalty, widzę po zdjęciach satelitarnych że już chyba nic tam nie ma. Dramatyczna historia nie daje jednak nikomu prawa, by mordować inny naród przez dziesiątki lat. Rodzi się we mnie nawet pytanie, czy mordowani przez faszystów faszystami się nie stali?”