Przedszkole Chatka Puchatka
“Plusy placówki: - Empatyczna, zaangażowana i kompetentna kadra. - Bardzo sprawna komunikacja na linii przedszkole - rodzic. - Transparentne zasady dla dzieci i rodziców dotyczace np. udostępniania zdjęć i przynoszenia własnych zabawek oraz tego co można a czego nie powinno się przynosić gdy dziecko obchodzi w przedszkolu urodziny. - Plany dydaktyczne, jadłospisy, plany dnia są udostępniane rodzicom. - Placowka podąża za normami i przepisami np. ustawa chroniąca wizerunek dzieci w internecie ( ust.Kamilka). - Budynek wewnątrz został zmodernizowany i odświeżony, dzięki czemu jest czysto, estetycznie i przytulnie. - Dydaktyka/zajęcia np. w gr tygrysków: 3 razy w tygodniu angielski, rytmika, gimnastyka, logopeda (nieobowiązkowa religia). Opieka psychologa. Można dodatkowo zapisać dziecko na zajęcia realizowane przez firmy zewnętrzne, gimnastyka korekcyjna, taniec, ceramika - są płatne. Aczkolwiek panie nauczycielki prowadzą zajęcia w bardzo urozmaicony sposób, więc wykupienie dodatkowych aktywności nie jest konieczne. - W przedszkolu od niedawna funkcjonuje biblioteczka i wypożyczalnia puzzli, dzięki czemu dzieci mogą wymieniać się książkami i puzzlami. Z naszej perspektywy jest to bardzo trafiony pomysł, dziecko uwielbia po przedszkolu czytać wypożyczoną książkę i układać rodzinnie puzzle. - Placówka jest czynna od 6 do 17. - Przedszkole jest, także bardzo chętne i otwarte na wszelkie pomysły dotyczące wycieczek plenerowych, tematycznych. Bardzo stara się sprostać wymaganiom, co bywa trudne, gdyż wiadomo nie da się wszystkim dogodzić :):) Minusy (postrzeganie oczywiście zależy od perspektywy): - Łączenie grup w godzinach wczesno porannych i późno popołudniowych. Na szczęście nie wszystkie grupy wiekowe spotykają się razem lecz zachodzi nastepujacy podział: najmłodsze dzieci z ciut starszymi ("misie" i "króliki") oraz średnie z najstarszymi ("tygryski" i "sowy"). Wydaje mi się, że nie jest to zła wola przedszkola, tylko praktyka podyktowana względami logistyczno-ekonomicznymi. Poza tym taki proceder stosowany jest przez wiele placówek, aczkolwiek moje dziecko tego nie lubi. - Dwutygodniowa przerwa wakacyjna. Wcześniej przedszkole w wakacje pracowało ciągiem (ponownie j.w. prawdopodobnie o zmianie zadecydowaly względy logistyczno-finansowe). Nie lubię wystawiać opinii, gdyż sam proces jest w moim odczuciu czymś negatywnym (oceniamy/szufladkujemy), jednak bardzo doceniam dotychczasową pracę i starania Pań: Ani, Justyny, Agnieszki. Ich postawa zbudowała we mnie poczucie bezpieczeństwa i zaufania. Imponujace są rownież ilość zmian jakie z "przytupem" wprowadziła nowa Pani Dyrektor. Uważam, że o dobrych rzeczach powinno się mówić i je doceniać :) A zmiany i wyjście z dotychczasowej strefy komfortu bywa trudnie, co często budzi sprzeciw oraz niezadowolenie lecz w perspektywie długofalowej okazują się korzystne. Mam nadzieję, że nigdy nie zmienię zdania o tym miejscu i ludziach tam pracujących :)”