Krasnal
“„Mamo, ja nigdy nie chcę zmieniać mojego przedszkola, bo je lubię” - usłyszałam dziś od mojej 4-latki. Ja jej zdanie całkowicie podzielam. Jako rodzic, który wychowuje dzieci w bliskości, z obopólnym szacunkiem, w duchu NVC - znajduję tu wszystko, czego od przedszkola oczekuję i mam naprawdę duże zaufanie do całej kadry, która wspiera nie tylko Dzieci, ale i ich rodziców. Emocje małego człowieka są tu naprawdę szanowane, a dziecko zyskuje niewiarygodne wręcz kompetencje społeczne (rozwiązywanie konfliktów, regulacja emocji - oczywiście wszystko adekwatnie do wieku i możliwości rozwojowych, ale robi wrażenie). O problemach dziecka nie rozmawia się przy dziecku, traktując je jak powietrze - umawia się osobne spotkanie, a jeśli dziecko jest obok, to rozmawia się wspólnie, każdemu dając głos. Nie ma tu etykiet „niegrzeczny”, „grzeczny” czy jakikolwiek inny. Dzieci tu mogą mówić „nie zgadzam się”, mogą wyrażać złość czy czasem być smutne - wszystko zostanie zaopiekowane, nikt nie będzie z trudnymi emocjami sam. Za każdym zachowaniem stoją jakieś niezaspokojone potrzeby i tutaj naprawdę się ich szuka. Z przyziemnych rzeczy: zajęcia są rozwijające, ale - co było dla mnie ważne - grafik dzieci nie jest przeładowany, mają czas na swobodną zabawę i nawiązywanie relacji rówieśniczych. Dzieci są codziennie na (fajnym, dużym, własnym) podwórku. Grupy nie są duże, a opiekunów całkiem sporo. :) Polecam - nasze młodsze dziecko też tam kiedyś powędruje (już próbuje uciekać za siostrą, ale obowiązuje cenzus wieku 2,5 roku, więc jeszcze trochę).”