Sklep spożywczo-przemysłowy
“Mila obsluga, pisze to, bo czuje zobowiazanie poinformowac was wszystkich o najlepszym sklepie spozywczym w okolicy.”
Firmy 110 821–110 850 z 372 150
“Mila obsluga, pisze to, bo czuje zobowiazanie poinformowac was wszystkich o najlepszym sklepie spozywczym w okolicy.”
“dawno albo nawet nie wiem czy widziałem bardziej sympatyczną kasjerkę niz pani w dredach na kasach samoobsługowych”
“Czysty, przyjazny klientowi, bogato zaopatrzony sklep ze standardowymi cenami. Uprzejma obsługa, pomocne pracownice. Dobrej jakości towar i fajna lokalizacja sklepu - łatwo dojechać, łatwo zaparkować - sprawia, że chętnie wracam po małe I duże zakupy.”
“Dobrze zaopatrzony sklep. Miła obsługa.”
“Dino w Zakrzewie super zaopatrzony sklep z szeroką ofertą. Polecam, mają bardzo dobre mięsa. Obsługa miła i pomocna.”
“słuchajcie chcąc zjeść pyszną pizze SBARRO ,soczystą,pachnącą,robioną na oczach to tylko w Amic Energy. Gwarantuje że będziecie zadowoleni z obsługi .szefowa Pani Lidka wraz ze swoim Teamem robią robotę na 10 to 10 za mało. ps.nie wyobrażam sobie przejeżdżać i nie odwiedzić.inne stacje bierzcie wzór z AMIC ENERGY w Brzeźnie pod Poznaniem.”
“Super miejsce na odpoczynek Dobra lokalizacja Dobre warunki”
“Stacja przy bramkach z autostrady, ceny takie jak w mieście parę km dalej więc jest ok”
“Miałam przyjemność spędzić 2 dni z rodziną w Starej Stajni. Hotel ma 3 gwiazdki i właśnie taki jest. Jeśli ktoś oczekuje jacuzzi w łazience lub innych wodotrysków, niech sobie głowy nie zawraca. Ja szukałam spokoju i tam go właśnie znalazłam. Przez cały dzień pobytu lał deszcz i to było właśnie to, co sprawiło, że wypoczęłam. Zadaszony taras, herbata na stole, konie na padoku i książka w ręku. Można siedzieć i gapić się pół dnia. Do tego klimatyczny wystrój. Solidny wybór trunków. Właściciele pasjonaci, dzielą się wiedzą. Ktoś pisał w komentarzach, że muchy są. Ano są. Tam gdzie są konie, tam są i muchy. Tego się nie da oddzielić. Natomiast fauna jest przebogata. Owieczki i kozy zaraz obok restauracji. Przytulaśna i miziasta kotka Skarpetka, dokonująca inspekcji, co na tarasie jedzą goście. Wałach pieszczoch, którego imienia niestety nie zapamiętałam. No i w końcu kuchnia. Jeśli zjadłam czerwone buraczki na zimno, których nie lubię, to kucharz serio zna się na robocie. A vinaigrette z sałatki, przepraszam za szczerość, wylizałam z talerza palcem. Malutka uwaga dla wybierających się: zabierzcie ze sobą rozgałęźnik albo złodziejkę, bo w pokojach cienko z gniazdkami. Poza tym, pokoje czyste, wygodne materace - my padliśmy jak kawki i spaliśmy do rana. Jednym słowem, Stara Stajnia to mocny punkt na mapie naszych podróży. Wrócimy z pewnością. A właścicielom niech się wiedzie, jak najlepiej!”