Mów mi padre Kalinówka
“Z Mów Mi Padre miałam sporo do czynienia: jadłam tu, piłam softy i alko, a nawet korzystałam z toalety. Jadłam w lokalu, z odbiorem i w dostawie. Oprócz tego grałam tu koncert i miałam swoje wesele. Jedzenie jest pyszne. Chodzę tu, gdy chcę zjeść coś lepszego, niż sama sobie ugotuję na chacie. A gotuję całkiem-całkiem i większość knajp wypada blado przy mojej domowej kuchni :P Już to świadczy bardzo dobrze o skillach kucharskich w Mów mi Padre. Pizza w typie włoskim, z cienkim ciastem i puchatymi brzegami, czerwona i biała, w menu starannie dobrane kompozycje smakowe. Dotyczy to też makaronów – połączenia smaków sprawiają prawdziwą przyjemność nawet tak wybrednej osobie, jak ja. Pizza wielkości standardowej, makarony duuuuże. Pizza jest na tyle kozacka, że praktycznie nie trzeba do niej nic więcej – sosy to fajna opcja, ale pizza broni się bez nich! Miejsce obsługują mili i kompetentni w swojej dziedzinie ludzie. Przygotowując wesele, miałam poczucie życzliwego podejścia – Pani nawet odradzała rozszerzanie pakietu, zamiast namawiać na jak najwyższe wydatki. I słusznie, bo sporo jedzenia zostało. Zrobiliśmy tu smaczne i przyjemne wesele w rozsądnych pieniądzach. Zdecydowanie polecam to miejsce do imprez rodzinnych różnego kalibru. Kontakt telefoniczny i podczas pobytu w lokalu również jest miły, życzliwy i pełen otwartości na klienta, w tym jego nietypowe potrzeby: od podmianki składników na wege po przyrządzenie turboultrasuperostrej pizzy. Co mnie urzekło dodatkowo, to opcja dowozu do mojego domu, gdzie psy szczekają d… i nie mam innej opcji zamówienia jedzenia. Ale to nic, bo Padre załatwia sprawę. Pizza przyjechała punktualnie co do minuty. Stosunek jakości do ceny to wisienka na torcie. Warto odjechać kawałek od Lublina czy Świdnika, żeby tam zjeść – nieco taniej, za to znacznie pyszniej. Spory parking ułatwia sprawę. Polecam z całego żołądka!”