AgroPark Dabrowka Nowa
“Kemping zasługuje na gości, ale ich nie ma za wiele. Tajemnica tego zjawiska moim zdaniem tkwi w detalach. Przede wszystkim pomieszaniu stref kemping / dom prywatny obcych ludzi ( nie właścicieli ) budynki gospodarcze i narzędzia. Jeśli chcemy mieć kemping pośród niczego z gośćmi na więcej niż 2 noce - trzeba mieć atrakcje na tyle wysokiej jakości, by goście chcieli zostać dłużej. Potrzeba również oferty obiadów wysokiej jakości ( choćby z dostawą na daną godzinę co dnia . Wszystko co powinno być niby jest ale... basen chłodny od rana mocno - bo nie przykrywany folią, a to podstawa utrzymania ciepła. Basen dość brudny - woda czysta, pompa chodzi 24/dobę ale osad wieloletni na dnie nie robi dobrego wrażenia. Robot czyszczacy w basenie - no jest - ale stoi 2 dni bezrobotnie, a przewód obwiązany na drabince łapie nogi. Ławki przy basenie . są - ale żywica wyłazi , bo z sosny zrobione i spodnie pokleiła... Tyrolka jest - ale zamknięta. DMUCHAŃCE ( WOW ! ) są, ale brak jasnych godzin działania i.... wypadałoby je wyszorować solidnie. Utwardzona droga na terenie - jest , ale mielonym gruzem, z którego moje dzieci szkła wyjmowały i to znacznych wielkości..( przy budowie domu je nauczyłem , by to zgłaszać zawsze jak widzą i mają to we krwi.. ) . Masa detali się nie spina. Właściciele bardzo mili, ale powinni się otworzyć na głos klienta, odwiedzić samemu z 10 porządnych kempingów nastawionych na dzieci i zaczerpnąć "dobre praktyki" oraz popatrzeć jak to wygląda gdzieś indziej. Zapewne wrócimy za jakiś czas " po drodze" zobaczyć czy zaszły jakieś zmiany. Życzę powodzenia i do zobaczenia.”