MOJA WINA - wino, import, hurt, detal
“Fajny sklep z winami. Szczególnie godne polecenia są degustacje wina. Widać, że właściciel jest oddany swojej pasji.”
Firmy 5 491–5 520 z 6 578
“Fajny sklep z winami. Szczególnie godne polecenia są degustacje wina. Widać, że właściciel jest oddany swojej pasji.”
“Super obsługa szybko i sprawnie Świeże produkty serdecznie polecam”
“Miejsce w którym czas się zatrzymał...warto odwiedzić :) sympatyczna obsługa”
“Fajny sklep. Smaczny chleb i bułki. Tradycyjne takie jak kiedyś z lokalnej piekarni. Pieczywo w dobrej, niewygórowanej cenie. Miejsce godne polecenia.”
“Swietny kebab nigdy nie jadlem lepszego. Bardzo mila obsluga”
“Zawsze świeże warzywa i owoce.Pyszne rybki wędzone.Sympatyczna pani sprzedawczyni która zawsze poleci pyszności.”
“Promocje na start i miła obsługa. Można wyrwać frytki za 2 zł albo churrosy za 3”
“Bardzo klimatyczne miejsce z pysznym jedzeniem❤️”
“Bardzo miła pani. Dziękuję za obsługę. Dało się pogadać.10/10 nic dodać nic ująć. Wypieki bardzo pyszne!”
“Bardzo miła pani. Dziękuję za obsługę. Dało się pogadać.10/10 nic dodać nic ująć. Wypieki bardzo pyszne!”
“Najczystszy schab na schabowe w okolicy ,bije wieksze dyskonty. Brakowało czegos takiego.”
“Świetnie zaopatrzony sklep warzywno-owocowy. Miła obsługa. Polecam!”
“Ten spożywczak to legenda. Stoi tu od lat co zresztą widać po tym jak zatrzymał się czas na reklamach czy wystroju w środku. Jednak nie wygląd tu chodzi, a o fakt że właściciel przetrwał wiele, co pokazuje przykład punktu obok gdzie najemcy zmieniają się co chwilę i co róż widzimy nowy szyld z nowej branży lub tej samej ale konkurencyjnej firmy. Owoce, warzywa podstawa, ale mamy tutaj wszystko. Kiedys, gdy marketów nie było, a później gdy jeszcze nie były tak modne jak teraz to obowiązkowa pozycja na Swobodnej myślę że większość zaglądała i robiła zakupy dla wszystkich domowników szczególnie w okresie świątecznym mamy tam wszystko taki mały market w skromnym lokalu z dobrym codziennym zaopatrzeniem.”
“Cukiernia Staropolska to nasz drugi dom. Ja biorę ciasteczko, a wnuczek Adrianek – lody. Taki mały lodziarz z niego. I jak tak siedzimy, to zawsze mówię do niego: Adrianek, jak będziesz jadł tyle lodów, to zamiast chłopca będzie z ciebie bałwan! A on tylko się śmieje i woła o dokładkę. Lody tu mają takie, że nawet dziadek zapomina o protezach i gryzie jak młodzieniaszek. Obsługa złoto, ciasta bajka, lody ambrozja!”