Szczerze mówiąc kompletnie nie wiemy skąd te złe opinie. Do karczmy przyjechaliśmy sobie na rowerach z miejscowości Serwy. Już kiedyś bywałam w tej karczmie podczas obozów konnych. Zawsze miło wspominałam i z wielką ciekawością wróciłam tutaj po prawie 20 latach. Opinie które wcześniej przeczytałam trochę mnie zaniepokoiły, ale postanowiliśmy przekonać się sami. Byliśmy w karczmie we wrześniu po 16 czyli po sezonie tuż przed zamknięciem. Gospodarze są bardzo mili, na obiad wzięliśmy placki ziemniaczane ze śmietaną, sandacza z frytkami , zupę Kurkową oraz flaki , a na deser kawkę i szarlotkę z lodami. Naprawdę nie możemy się przyczepić do niczego. Zupy bardzo dobre , placki również , a sandacz usmażony idealnie ( mój tata to prawdziwy fanatyk sandacza i kiedyś dokładnie mi pokazał jak powinien być usmażony ). Oczywiście za takie pełen obiad dla dwóch osób wyszło 180 zł , ale takie są teraz ceny i nie ma co narzekać. Szefowa dostała od nas jeszcze napiwek. Albo ktoś zwyczajnie źle trafił na obsługę, albo ma bardzo ogromne wymagania. w każdym razie my jak będziemy tutaj na kolejnych wakacjach to na pewno wrócimy.
Zdjęcia
Opinie
-
Katarzyna Lange ★★★★★
-
Aneta J ★☆☆☆☆
Obsługują klientów jak chcą. Przyjęte zamówienie po 1,5h dopiero trafiło na kuchnię. Oczywiście jeszcze okazało się, że paru pozycji już nie ma ( jak czekaliśmy to osoby, które przyszły później otrzymało to co my zamówiliśmy). Panie kelnerki bardzo niesympatyczne
-
Sławek ★☆☆☆☆
Nie polecam tego miejsca. Zamówilismy dwa zestawy obiadowe: ziemniaki opiekane, tzw.zestaw surówek (3 malutkie porcyjki wielkości płaskiej dużej łyżki) oraz sandacz. Przy zamówieniu pytaliśmy kelnerkę jak duże są porcje ryby - odpowiedziała: duże. Po otrzymaniu na talerzu porcja ryby była niewielka max 200 g a na tzw. rachunku konsumenta było 350 g. Zamówione piwa butelkowe podano w tłustych brudnych kuflach, na co zwróciliśmy kelnerce uwagę i poprosiliśmy o wymianę. Punktem kulminacyjnym była zapłata za posiłek. Pomimo zapewnienia przed zamówieniem posiłku o możliwości zapłaty kartą, przy kasie okazało się, że muszę zapłacić gotówką , bo za usługi w tym lokalu płaci się tylko gotówką. Po zapłacie gotówką nie otrzymałem paragonu fiskalnego (zgłoszone już do KAS). Posiadam jedynie "rachunek konsumenta". Przy zapłacie byłem bezczelnie nagabywany o napiwek, który zawsze zostawiam ale nie tym razem. Proponuję omijać szerokim łukiem to miejsce.
-
Piotr Łukowiak ★★★★★
W niedzielę wróciliśmy z żoncią z tygodniowego pobytu. Jeśli kogoś ujmuje miejsce klimatyczne raczej stroniące od komercyjnego zgiełku - gorąco polecam. Miła i rodzinna atmosfera, malownicze okolice lasy, kanał augustowski, śluzy etc. Do Augustowa niedaleko, gdzie można ruszyć w rejs piętrowym stateczkiem. Pobliską atrakcją jest też kolejka wąskotorowa i wiele innych. Na miejscu poza pysznym jedzeniem i spokojnym noclegiem można wypożyczyć kajaki, rowerki wodne, łodke. Razem z pieskami cieszyliśmy się wspólnie wakacyjnym szczęściem cały pobyt. Byłem tam już drugi raz i na pewno tam wrócimy tu, pełnym stadem =) pozdrawiam właścicieli i jeszcze raz b. Dziękuję za gościnę i możliwość cieszenia się mazurska aura w klimacie ciepła domowego ogniska :)
-
Dominika Janecka ★☆☆☆☆
Wiele razy byliśmy w tej restauracji. Każdy raz pozostawiał niesmak ale niestety ostatni raz był bardzo nieprzyjemny… Pani kelnerka(starsza) nie miała dla nas czasu, zajęta była zagranicznymi gośćmi, w prost mówiąc do drugiej kelnerki ze my możemy poczekać.. Na danie czekaliśmy 1,5h. Obsługa była niesympatyczna. Panie w prost na koniec proszą o pozytywne opinie, dlatego postanowiłam się napisać jak jest naprawdę…Nie polecam.
-
rafal duda ★★★★★
Polecam !! Karczma położona w pięknym miejscu, jedzenie pyszne domowe. Rybka , kartacze i zupy godne polecenia. Sa także w tym sezonie przepyszne gofry i lody. Ceny przystępne. Wlasciciele mili , pomocni i symatyczni. Czasem nie ma niektorych pozycji z karty ale wszystko jest zawsze świeże i na biezaco przygotowywane, a niestety przy tej pogodzie wlasciciele nie sa w stanie przewidziec ilosci klientów, a to daje gwarancje iz jedzenie jest dobrej jakosci. Polecamy trase łodzią z Augustowa przez sluzy : Przewięź, Swoboda, Gorczca - i bezposrednio do Karczmy Starozyn .Goraco polecamy wycieraczka jednodniowa niesamowitay kontat z naturą.
-
JANUSZ KAPŁANOW ★★★★★
Karczma Starożyn to obiekt gastronomiczno noclegowy położony przy drodze z Augustowa do Rudawki .Karczma sąsiaduje z Kanałem Augustowskim i dwukomorową śluzą Paniewo. Śluza znajduje się zaraz za płotem terenu karczmy. Budynek samej karczmy stoi tu od kąt pamiętam ,może 40 - 50 lat .Charmonijnie komponuje się z otoczeniem . Znajdziemy tu dość spory ,utwardzony ,bezpłatny parking . Jadłospis jaki oferuje kuchnia to przede wszystkim regionalne dania z Podlasia ,oparte na miejscowych produktach sezonowych .Przygotowane naprawdę na sposób domowy.Desery równie pyszne a już szczególnie szarlotka z gałką lodów - miodzio. Ceny uczciwe . Obsługa sympatyczna i pomocna. Polecam to miejsce wszystkim będącym w okolicach kanału Augustowskiego na wysokości Płaskiej ,Mikaszówki czy Paniewa.
-
Witold Gronkowski ★★★★★
Kanał Augustowski, genialne dzieło polskich oficerów bezrobotnych po Kampanii Napoleońskiej z najbardziej urokliwym odcinkiem od śluzy Paniewo do śluzy Kudrynki i jeziorem Paniewo znam już od blisko 50 lat. Jeździłem tam z wielką przyjemnością, bo jest to raj dla wodniaków, grzybiarzy, a ostatnio również dla rowerzystów. W tamtym czasie Starożyn był tylko restauracją nie było pokoi hotelowych. Mieszkaliśmy na dziko po drugiej stronie jeziora. Na obiady chodziliśmy spacerkiem przez las albo kajakiem lub wpław 800 m przez jezioro. Te tereny traktowałem sentymentalnie i kiedy tylko miałem okazję przyjeżdżałem przynajmniej raz w roku. Po latach wpadając tam rokrocznie z dużą przykrością obserwowałem, że Starożyn podupadł zawiesił działalność nie było wiadomo co dalej. Kilka lat temu na szczęście coś się ruszyło okazało się, że pojawili się nowi właściciele, którzy z pomysłem i dużym wysiłkiem odbudowali i przebudowali stojący w ruinie obiekt. Wielki plus za zadaszoną werandę, kapitalna rzecz na deszczowe dni. Budynek został powiększony, przybyły pokoje hotelowe w pełni wyposażone według nowoczesnych standardów mimo utrzymania wnętrza w stylu powiedziałbym leśnym. Po wejściu do pokoju szok, a gdzie jest telewizor nie ma, nie ma tego dziadostwa, które zawsze przeszkadza w pokojach hotelowych. Opukałem ściany szukając ukrytego schowka - nie ma. Pierwszy hotel po wielu zwiedzonych przeze mnie okazuje się hotelem bez telewizora!Nikt mi wieczorem nie zakłóci szumu wody z pobliskiej śluzy. Za brak telewizora szósta gwiazdka. Natomiast wyposażenie jest już spełniające wymogi współczesne. Sanitariaty na dobrym poziomie woda ciepła pojawia się natychmiast czyli układ cyrkulacji jest zaprojektowany prawidłowo. Na umywalce nie ma tych różnych mydełek i chemikaliów, które tylko przeszkadzają zwykle zgarniam to i stawiam gdzieś w kącie. Ludzie, obecni właściciele powiedziałbym żartobliwie „rozgarnięci”, co udowodnili rozbudową obiektu, ale ponadto kompetentni w zakresie obsługi turystycznej. Właścicielka komunikatywna i wychodząca naprzeciw potrzebom gości, chwyta problem w pół słowa. Jest nadto zawodowym ratownikiem medycznym, co może się (i oby nie) przydać gościom, ale poprawia samopoczucie bezpieczeństwa. Wszystkie sprawy typu o której śniadanie i co na talerzu można uzgodnić. Można też „po taniości” korzystać z dobrze zaopatrzonych odległych o kilkaset metrów sklepów, a w pokoju z lodówki, mikrofali, czajnika i naczyń. Wieczorna kąpiel w kanale, cudo. Wypłynąć na rowerku wodnym na Paniewo na zachód słońca, cudo. Kuchnia, kelnerzy – wiadomo, są ludzie i ludziska. Dobrze zrobiona strona WWW ukazuje resztę, więc pomijam opis, dodam tylko, że obiekt jest doskonale wyciszony od pobliskiej szosy. Opiniodawcy często zapewniają „na pewno kiedyś tu wrócę”. To wyświechtane stwierdzenie, ale tu pasuje. Odwiedzić wielu przemiłych poznanych przez lata lokalsów lub na najpiękniejszą śluzę Perkuć. Dodaję zdjęcia z lat siedemdziesiątych. Dwa pierwsze zdjęcia: A. Starożyn przed odbudową. Mój syn wściekle głodny uczepiony klamki, a pierogi z jagodami pachną. B. Moje obozowisko na brzegu Paniewa. Bindugi i spławiania drewna już nie ma, brzeg porasta trzcina. W dali po lewej stronie widoczny Starożyn. Piąte zdjęcie to wnętrze Starożynu w latach siedemdziesiątych. Dodaję inne zdjęcia z tych lat, a na końcu kilka zdjęć miejsca mojego obozowania na północnym brzegu Paniewa odwiedzone w 2017 roku
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Karczma Starożyn?
Karczma Starożyn znajduje się przy Generała Ignacego Prądzyńskiego 125, 16-326 Płaska, Podlaskie, Polska
Jaki jest numer telefonu do Karczma Starożyn?
Można skontaktować się z Karczma Starożyn pod numerem +48 876 418 729
Jak można dotrzeć do Karczma Starożyn?
Do Karczma Starożyn można dotrzeć, korzystając z poniższego linku