Jedzenie bardzo smaczne. Niestety długi czas oczekiwania. Miało być do 30 min, spędziłem tam 50 (brałem na wynos). Sam lokal to zwykły dom przy drodze, kuchnia w garażu a obok namiot w którym prowadzona jest sprzedaż. Prawdopodobnie tam wrócę ze względu na smaczne jedzenie ale warto wcześniej zadzwonić i zamówić.
Zdjęcia
Opinie
-
Michał Olkowski ★★★★☆
-
Michał Słowiński ★☆☆☆☆
Podzielę się swoją opinią z osobami podróżującymi po okolicznych miejscowościach, odwiedzającymi różne miejsca nad Wigrami. Odwiedziliśmy dziś Domowe Smaki z racji iż knajpa oddalona w okolicy 1km była dziś już z zamknięta ponieważ zakończyli sezon. Z dobrym nastawieniem ruszyliśmy w drogę oby nie trafić do Gospody pod Sieją gdzie spotkaliśmy się z tragiczną obsługą. Zastaliśmy młodego chłopaka który chyba stał za ladą za karę. Trochę musieliśmy poczekać na gotowość dań więc zamówiliśmy kawkę na pół aby poczekać na spokojnie, kawka była super :) Otrzymaliśmy dania i zabraliśmy się za jedzenie. I jak każdy ma różne gusta i guściki jak wiemy w każdym domu gotuje się troszkę inaczej i smaki są różnorodne. Patrząc na menu stwierdziłem że po całym tygodniu jedzenia kartaczy, rybek, babek ziemniaczanych w innym miejscu czas na porównanie klasyka schabowego i tu... Ziemniaczki były pyszne kocham pyrki, suróweczka też była bardzo dobra ale kotlet już taki cudowny nie był. Słabo rozbity a panierka odklejała sie od mięska ale nie to było najgorszym elementem a włosek jako dodatek. Troche w życiu pozwiedzałem miejsc i próbowałem różnych dań i nawet w najlepszych lokalizacjach trafiała się jakaś klapa ale po zgłoszeniu jakiegoś błędu mogłem liczyć na przynajmniej jakąś rozmowę tu niestety mimo że ludzie siedzieli obok nas stwierdziłem że podejdę i dyskretnie powiem o sytuacji ale nikt sobie z tego nic nie zrobił.
-
Natalia ★★☆☆☆
Oceny zapowiadały dobry obiad, a było bardzo słabo. Stosunek ceny do wielkości porcji jak najbardziej ok, ale jakość zupełnie inna, niż się spodziewałam. Baba ziemniaczana najsłabsza, jaką jadłam w życiu, a sos kurkowy nie smakował niczym, a już na pewno nie kurkami. Danie prezentowało się obiecująco, ale smak zdecydowanie zawiódł. Na terenie (bo lokalem ciężko to miejsce nazwać) ogromna ilość os, zwłaszcza na jednym ze stolików, który ewidentnie był ubrudzony czymś słodkim, bo było ich tam kilkanaście. Samo miejsce - ni to bar, ni to restauracja. Zamawia się przy barze, a danie zostaje przyniesione do stolika z informacją, że sztućce są przy barze. I tak każdy po kolei dostaje talerz i wstaje po sztućce. Skoro takim problemem jest przyniesienie koszyczka ze sztućcami na stolik, to może warto taką informację podać podczas zamawiania? Druga gwiazdka ląduje za smacznego sękacza, ale mimo to nigdy już tu nie wrócę i też nie polecam jako miejsce na obiad.
-
Jarek S. ★★★★☆
Jedzenie bardzo smaczne robione na bieżąco dlatego na posiłek trzeba chwilę zaczekać, ale warto. Niestety w pobliżu stoi toi toi, z którego momentami nieprzyjemnie zawiewa. Polecam rosół z kaczki.
-
Ania ★★☆☆☆
Miejsce fajne, w dogodnym miejscu jeśli jesteś w okolicach jeziora Wigry. Na miejscu można płacić gotówką lub przelewem na numer telefonu. Co do jedzenia to w moim odczuciu jest gorzej. Kartacze bez zasmażki, jedynie z cebulą, mięso w środku twarde, niedosolone, w pobliżu jest wiele miejsc, które oferują o niebo lepsze… Jagodzianki mają mnóstwo jagód w sobie, dzięki dobrym opiniom skusiłam się wziąć, natomiast ciasto niestety było twarde, nie smakowały mi, osobiście nie polecam.
-
rav-696 ★★★☆☆
Warto zadbać o standaryzację kuchni. Jednego dnia chłodnik był pyszny. Drugiego dnia zimne ziemniaki, bez soli, chłodnik już nie maił takiego smaku jak dzień wcześniej. Ptysie - ciasto jakby dzień wcześniej robione. Jagodzianki - niby dobre, ale jakby bez smaku - mówię tak o nadzieniu jak też o samym cieście. Jestem przekonany, że można zrobić ciasto pachnące, z kruszonką pachnącą masłem. I tam młoda ordynarna kelnerka, która zachowuje się jakby posiadła wszelkie umiejętności świata - kolejka przy kasie a ta raz z lewej basen „przepraszam” potem jednak leci z drugiej strony „przepraszam”. I ludzie przesuwani jak kartofle z lewej do prawej. Ja rozumiem, że to wszystko pod turystę i chwilowe ale jednak przyjęliście Państwo na siebie Obsługę klienta. Zatem ten tymczasowy ale wiejący na wietrze namiot, na kawałku gołej podłogi, z pokrzykującą kelnerką. Zamysł rozumiem ale uważam, że warto podciągnąć kilka rzeczy.
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Domowe Smaki?
Domowe Smaki znajduje się przy 16-402 Czerwony Folwark, Podlaskie, Polska
Jak można dotrzeć do Domowe Smaki?
Do Domowe Smaki można dotrzeć, korzystając z poniższego linku