Powróciliśmy po wielu latach mając w pamięci poprzednie niezwykłe zdarzenie kulinarno-estetyczne. Jak nam wyjaśniono " za poprzedniego właściciela". Wspólnie z przyjaciółmi wybraliśmy menu degustacyjne. Wystrój nie uległ zmianie. I dobrze, bo to wnętrze o wyjątkowm charakterze. Niestety obsługa i jedzenie rozczarowały. Z wizyty sprzed lat poza wspomnieniami zabraliśmy przygotowane przez restaurację bardzo elegancko wydrukowane pamiątkowe menu z opisem dań. Była to niezwykle pomocna mapa w naszej podróży degustacyjnej. Mogliśmy przeczytać co jemy, jakich skladników użyto ( to bardzo cenne również zdrowtnie, w przypadku alergii klienta). A wszystko zawarte w poetyckiej formie. Pierwszym przykrym zaskoczeniem była informacja o braku takowego, ponieważ klient ma się koncentrować na jedzeniu (!!). To mało eleganckie, aby mówić i decydować za klienta na czym ma się koncentrować w danej chwili i nie doceniać jego zdolności percepcyjnych i uwagowych. Reglamentowanie klientowi informacji ( z troski!) No cóż... Przed daniem kelner szybko i autmatycznie ( poziom sztucznej inteligencji) prezentował zawartość talerza. Z miną " i tak tego nie ogarniecie". Kosztując, wspólnie staraliśmy się sobie przypomnieć czego doświadczamy kulinarnie. Karta menu też nie okazała się pomocna - bardzo zdawkowa i ogólna. Ubóstwo informacyjne również dotyczylo alergenów czy nie lubianych przez klienta składników. Brak takowej informacji. To nawet niebezpieczne dla zdrowia. Kolejnym zawodem w poziomie obsługi był kompletny brak zainteresowania kelnera klientem. Brak dbałości o uzupełnianie szklanek wodą. Nalewaliśmy sobie sami. Jak i uzupełniania zasobów napojów. Na początku przyniesiono nam 2 butelki wody na 4 osoby . Kolacja trwała około 3 godzin, nikt nie zapytał i nie uzupełnił. Analogicznie z koktajlami. To pan kelner decydował co, kiedy i ile pijemy. Obsluga wyniosła i niekontaktowa. Dania. Często... przekombinowane, co dawało wrażenie pretensjonalności. Przerost formy nad treścią. Zresztą treścią skrzętnie ukrywaną. Niektóre elementy tak minimalne, że trudno.je było znaleźć i skosztować ( np. puree dyniowe). Czasami mieliśmy wrażenie, że niektóre wymieniane przez kelnera składniki były powiewem, mgiełką czy refleksem. Rozumiem koncepcję menu degustacyjnego, ale bez przesady. Niewątpiwie talerze estetyczne, mieniące się kolorami. Smacznie, ale oczekiwaliśmy poezji smaków przynajmniej na poziomie literackiej Nike. A tu... niedosyt rozkoszy. Pierożki - ciasto grube i twarde, forma ... przypadkowa. Tymczasem: na 8 pozycji 2 zrobiły wrażenie ( dla nas deser z selera nr 1, kaczka). Reasumując: zawiedzenie. Pozostawiając kwestie cen, które nie należą nawet do średnich.
Zdjęcia
Opinie
-
Karina Malajka ★★★★☆
-
Arkadiusz Siwek ★★★★★
Jedzenie wyśmienite. Klimat przytulny i osobliwy w dobrym tego słowa znaczeniu. Obsługa na najwyższym poziomie. Polecam serdecznie.
-
alex andra ★★★☆☆
Miejsce ma potencjał:) widać, że mocno doinwestowany lokal Jak dla mnie dużym minusem jest przerost formy nad treścią jedzenia - tatar fajnie podany, ale co z tego gdy jest wymieszany z kaparami, których jeść nie mogę. W menu ani słowa o nich. Gora tatara pokryta jakas pasta z grzybów- wyglada ładnie, ale jest tego o wiele za dużo. Mięso jest mega jakości i samo w sobie pyszne - nie ma sensu całego smaku psuć tymi grzybami. - pierożki - jak dla mnie totalnie na nie, dziwna forma podania, samo ciasto pozwijane w pieroga , zanurzone w emulsji , przypomina zupę. - stek- mięso pyszne, super przyrządzone, odpowiednio wysmażone. Pyszne puree do steka - deser - pomijam, nic wybitnego . Zwykły sorbet bananowy na ciastku z kremem. Dużym minusem jest - mimo bardzo małego oblozenia ( tylko 2 male stoliki oprócz nas) to , ze kelner ani razu nie zapytał o dolewkę wina, herbaty czy piwa. Moj kieliszek stał sporo pusty, dzbanek z herbata i pustym kubkiem czekał okolo godziny na zabranie, mimo spychania go na bok. Kufel od piwa - to samo, conajmniej po jeszcze jednej " kolejce" byśmy zamówili. Jednak po takim poziomie restauracji i cenach, oczekuję sie jednak wszystkiego na 100%, jak nie na 101%. :)
-
Szymon ★★★★☆
Widok z wieży w miarę, jedzenie smaczne, choć dość drogie. Niestety muchy na zewnątrz przy oknie trochę psuły wrażenie. W środku ciekawy wystrój, obsługa miła i profesjonalna, potrawy przygotowane i podane elegancko. Alkohole również na dobrym poziomie.
-
Anna Nowotna ★★★★★
Wodna Wieża w Pszczynie to wyjątkowe miejsce z duszą. Steampunk zdecydowanie wyróżnia się na mapie śląskich restauracji. Już sam budynek – odrestaurowana wieża ciśnień – robi niesamowite wrażenie, a wnętrza zachwycają klimatem i oryginalnym wystrojem, jakiego nie znajdziecie nigdzie indziej. Zjedliśmy tu dzisiaj pyszny lunch. Wszystkie dania były dopracowane, świeże i pełne smaku. Kuchnia łączy nowoczesność z tradycją, a każde danie zaskakuje kreatywnością. Obsługa miła i profesjonalna, atmosfera wyjątkowo przyjemna. To idealne miejsce zarówno na romantyczny obiad, jak i spotkanie z przyjaciółmi. Zdecydowanie polecam, bo warto ją odwiedzić!
-
Miłosz Klemens ★☆☆☆☆
Lokal zdecydowanie zbyt na wyrost. Chciałem - jako rodowity Pszczynianin pokazać znajomym i naszym dzieciom Pszczynę "z lotu ptaka", uważając "Wieżę Wodną" za ciekawą atrakcję naszego miasta. I tu pierwsza niespodzianka - nie zostaliśmy wpuszczeni do restauracji, gdyż nie można tam wchodzić z dziećmi. Pierwszy raz spotykam się z taką sytuacją. Przykre, że akurat w mieście, gdzie mieszkam i gdzie się urodziłem. Innymi słowy - jeśli ktoś rozpatruje "Wieże Wodną" jako jedną z pszczyńskich atrakcji wycieczki rodzinnej, to raczej może go tutaj spotkać rozczarowanie. Szczególnie jest to trudne do zrozumienia w czasach, gdy aby przyciągnąć Klienta przed lokalami wystawia się miski z wodą dla zwierząt, tworzy się kąciki zabaw w restauracjach, a w menu są pozycje dla najmłodszych. A tutaj... nie wpuszcza się rodziców z dziećmi.
-
Tomasz Bernad ★★★★★
Powrot po okolo 8 latach. Miejsce z duszą, już od momentu wjazdu na parking, robi wrażenie, po wejściu do środka jest już tylko lepiej. Na parterze spotkamy się z miłą obsługa, dolna restauracja z wieloma butelkami win,tworzy niesamowity nastrój. Winda tworzy nastrój kapsuły poddziemia. Górna restauracja, luksusowy klimat ,niespotykane wnetrze i wystrój, jedzenie wyszukane, szkoda że nie ma ślimaków . Obsługa na najwyższym poziomie, duża wiedzą o daniach. Szkoda ze nie można wejść z kotkiem na smyczy.
-
Weronika Malorny ★★★★★
Przyjechałam do wodnej wieży razem z mamą i siostrą aby świętować w Pszczynie mamy 60 te urodziny. Apartamenty w wodnej wieży są w świetnej lokalizacji. Sam budynek i apartamenty piękne. Jest też parking. Śniadania pyszne. Obsługa bardzo pomocna i miła. Wracam tam na 10- tą rocznicę z moim mężem. Polecam wszystkim.
-
Volodymyr Pruskyi ★★★★★
Niesamowite klimaty i smaki , braliśmy menu degustacyjne , do tego wina i drinki . Wszystko było przepyszne . Sama restauracja na 8 piętrze a w środku nie tak dużo miejsca , więc jak najbardziej rezerwacja wchodzi w rachubę.
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Wodna Wieża?
Wodna Wieża znajduje się przy Jana Kilińskiego 5, 43-200 Pszczyna, Śląskie, Polska
Jaki jest numer telefonu do Wodna Wieża?
Można skontaktować się z Wodna Wieża pod numerem +48 324 388 580
Jak można dotrzeć do Wodna Wieża?
Do Wodna Wieża można dotrzeć, korzystając z poniższego linku