Advertisements

Opinie

  1. Oliwia Ignasiak ★☆☆☆☆

    dodzwonienie się do rejestracji graniczy z cudem, za to teleporady z psychiatra odbywają się zamiast o umówionej godzinie albo w jej okolicach to w momencie kiedy lekarzowi się zachce, lub wcale

  2. Sylwia Maciejewska ★★★★★

    Pani doktor Klim zadawała dużo pytań, pozwala mi swobodnie się wygadać, poczułam się naprawdę zrozumiana. Dzieliła się ze mną swoimi spostrzeżeniami mówiąc dokładnie to co czuje,a czego nie powiedziałam co utwierdzało mnie, że to lekarz dla mnie. Wyjaśniła w czym może leżeć problem, podpowiedziała jaką scieżką iść dalej, gdzie sie zgłosić. Prosiłam o coś wyciszającego więc przepisała leki działające długo falowo, a nie tylko doraźnie. Po wyjściu z gabinetu poczułam jakby wielki ciężar spadł ze mnie, cudowne uczucie bo teraz wiem, co mam robić dalej. Nie mogę się doczekać kolejnej wizyty i polecam każdemu kto potrzebuje konkretów a nie głaskania po główce i użalania się nad sobą. Jestem bardzo zadowolona, że trafiłam właśnie do Pani i dziękuję za dzisiejszą rozmowe.

  3. Akhi Gubernator ★☆☆☆☆

    ​Te terapeutki można o kant dupy rozbić. Stare, PRL-owskie krzesła, które tylko siedzą i pobierają wypłatę. Kłamią w dokumentacji medycznej. Jeśli odpowiesz nie tak, jak pasuje do ich narracji i szanowną panią to obrazi, to ci wpisze, że jesteś agresywny.

  1. K B ★☆☆☆☆

    Na teleporadzie dzwonia kilka godzin pozniej lub wcale

  2. Agnieszka ★☆☆☆☆

    Bardzo przedmiotowe potraktowanie pacjenta. Rejestratorka sobie wchodzi do gabinetów w trakcie wizyt pacjentów, co nie tylko jest mega niekomfortowe, ale jest tez totalnym pogwałceniem praw pacjenta. Dr. Bogumiła Miazgowska - ani sie nie przedstawi, ani nie spojrzy na pacjenta, ani nie porozmawia. Wściubi tylko nos i patrzac w kartke zadaje liste pytań (z powodzeniem moglabym ją zastapic lub zwyczajna lista pytań bez niej). Zero podejscia do pacjenta. Po czym w ogole nie pytajac o moje problemy, o moje samopoczucie, o to, co mysle, chciala mi wypisac lek antydepresyjny i przeciwlękowy. A gdy się z nią nie zgodziłam i chciałam hydroksyzyne, bo to jedyny lek psychiatryczny, który mi kiedykolwiek pomagał i to bez efektów ubocznych, lekarka mowiła do mnie jak do małego dziecka i z wyższościa. Moze mają jakies dofinansowanie na antydepresanty albo na pacjentów z depresja, ze sobie tak beztrosko wypisuja leki antydepresyjne. Albo potrzebuja krolików doświadczalnych po wprowadzeniu nowego leku. Na pewno zadnej empatii od tej lekarki nie poczulam, mam nadzieje, ze takich lekarzy jak najszybciej zastapi sztuczna inteligencja, a pieniadze marnowane na nfz wroca do kieszeni podatnikow. Zas owa pani doktor to juz moze powinna isc na emeryture, bo problemy pacjenta w ogole jej nie interesuja, tylko opowiada frazesy na temat fizjologicznych potrzeb czlowieka. do tego nie do konca zdaje sobie sprawe z tego, co mowi, bo np. powiedzialam jej, ze w przeszlosci bralam sertraline przez 6 tygodni, a lekarka "powtorzyła po mnie", ze bralam sertraline ponad 2 miesiace. Albo pytała "czy probowałam NIE zasypiać bez leków nasennych". Nie "zasypiać", a "nie zasypiać". Po to biorę, żeby zasypiać. Ta pani juz chyba naprawde powinna przejsc na emeryture, a przynajmniej nie brac nowych pacjentow, bo tylko moze ich straumatyzowac swoim przedmiotowym podejsciem i braku orientacji w tym, co pacjent mowi. Poza tym, pani doktor powolywala sie na moje wyzsze wyksztalcenie, probujac na mnie wymóc, ze powinnam brac antydepresant, a nie srodek uspokajajacy, twierdzac, że sie od nich uzaleznilam. A pani doktor jako osoba z wyzszym wyksztalceniem medycznym nie rozumie, ze nie wolno nagle odstawic pacjenta od srodka uzalezniajacego? Najpierw przepisuja czlowiekowi beztrosko jak witaminki, a potem wchodzi nowe zalecenie i beztrosko czlowieka odcinaja od leku z dnia na dzien, bo zmienili zapatrywania. A jaka to udreka i skutki uboczne dla pacjenta byc nagle pozbawionym leku - nikogo nie interesuje. Pozostaje sobie sprowadzic z indyjskiego marketu na wlasna odpowiedzialnosc i miec nadzieje, ze lek nie bedzie zanieczyszczony. W przeszloscia mialam rownie nieprzyjemne doswiadczenie z dr. Wiolettą Klim - z ktorą tez sie czułam, jakbym mowila do automatu. I pacjent ma sie poczuc lepiej - lekarka zadaje pytania z listy skrobiac po karcie pacjenta, nie podnoszac nawet wzroku, przepisuje antydepresanty, bo to nowy "świetny" lek przecidepresyjny i przeciwlękowy - niewazne, czy ktos ma depresje, a w miedzyczasie rejestratorka wchodzi sobie do gabinetów.... Szok.

  3. K R ★☆☆☆☆

    Pani Doktor Wioletta Klim została mi przydzielona po tym, jak mój poprzedni lekarz psychiatra zmienił miejsce pracy. Już od pierwszej wizyty czułem się ignorowany w kontakcie – moje wypowiedzi były bagatelizowane, a w dużej mierze także podważane. Pani doktor wpędzała mnie w poczucie winy z powodu występujących u mnie stanów depresyjnych. Sprawiała wrażenie zirytowanej każdym pytaniem dotyczącym metod leczenia oraz leków, które mi przepisywała. Kiedy potrzebowałem historii choroby z poradni, okazało się, że pani doktor wpisuje na każdej wizycie czynności, które nigdy nie miały miejsca, oraz przedstawia opisy wydarzeń niezgodne z prawdą. Gdy próbowałem wyjaśnić sprawę, w dokumentacji pojawiła się notatka, że jestem agresywny i dosłownie krzyczę na panią doktor. Jestem pacjentem od kilku lat i po raz pierwszy spotkałem się z taką niekompetencją oraz pogardą ze strony lekarza. "Szok" to zbyt małe określenie na stan, w jakim opuszczam gabinet po każdej wizycie u doktor Klim. Oczywiście całą sprawę zgłaszam do Rzecznika Praw Pacjenta.

  1. Bartek Johny ★★★☆☆

    Przychodnia może i ładna i lekarze niczego sobie, ale jeżeli chodzi o młodszą Panią z recepcji to pozostawia wiele do życzenia . Jest nie miła , nie empatyczna, nie stara się pomóc . Odrzuca swoim zachowaniem. Co to za podejście kiedy ludzie dzwonią po pomoc do takiej instytucji ?? Tak nie powinno być , to nie powinno mieć miejsca ..

  2. Pit Goldie ★★★★★

    Przychodnia jest wyremontowana, czysta i nowoczesna co jest dużą zaletą. W rejestracji panie zawsze mają dużo cierpliwości i są miłe. Lekarze którzy mi pomagali to wspaniali ludzie. Polecam i zachęcam wszystkich którzy się wahają.

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Centrum Psychiatrii i Psychoterapii Milimed (wcześniej Staromłyńska - Poradnia zdrowia psychicznego), psychiatra NFZ?

Centrum Psychiatrii i Psychoterapii Milimed (wcześniej Staromłyńska - Poradnia zdrowia psychicznego), psychiatra NFZ znajduje się przy Bartosza Głowackiego 17, 70-238 Szczecin, Zachodniopomorskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Centrum Psychiatrii i Psychoterapii Milimed (wcześniej Staromłyńska - Poradnia zdrowia psychicznego), psychiatra NFZ?

Można skontaktować się z Centrum Psychiatrii i Psychoterapii Milimed (wcześniej Staromłyńska - Poradnia zdrowia psychicznego), psychiatra NFZ pod numerem +48 914 893 589

Jak można dotrzeć do Centrum Psychiatrii i Psychoterapii Milimed (wcześniej Staromłyńska - Poradnia zdrowia psychicznego), psychiatra NFZ?

Do Centrum Psychiatrii i Psychoterapii Milimed (wcześniej Staromłyńska - Poradnia zdrowia psychicznego), psychiatra NFZ można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements