Opinie

  1. Aga Zielona ★★☆☆☆

    Bonusowa gwiazdka za dóbra kawę. Obsługa na pytanie o oferowane zupy odesłała do wyświetlanego menu. I tu zaczyna się zabawa. Menu wyświetla się każdą stronę tematycznie. Doczekanie się aż będzie odpowiednia strona to kilka ładnych minut. Jak dla mnie kiepskie rozwiązanie. Dlatego za obsługę i formę memu Taka ocena. Zrezygnowałam z oczekiwania na odpowiednie wyświetlenie na monitorze. Nie zauważyłam kart menu w innej formie.

  2. Antoni Krupa ★★★★★

    Cudowne a wręcz zapierające dech w piersiach miejsce. Będąc tam czułem się lepiej jak w domu. Ta ciepła i domowa atmosfera sprawiła, że wypocząłem po całym dniu do tego stopnia, że nie chciałem wychodzić. Jeśli chodzi o kuchnię, to prawdopodobnie jedna z lepszych w okolicy jak i nie najlepsza. Napewno wrócę i to nie raz. Z całego serca polecam.

  3. kacper Kęsik ★★★★☆

    Lokalizacja super, zaraz przy szlaku, świetna baza wypadowa. Można wczesniej zostawić bagaże i nie brać ze sobą w góry zbędnego balastu. Zarządca w porządku, wszystko sprawnie i jasno. Trzeba jednak zaznaczyć dla wszystkich nastawiających sie na cos ciepłego do zjedzenia po zejściu ze szlaku ze kuchnia otwarta jest jedynie do 17stej. Nie zostaliśmy o tym poinformowani i gdy pojawiliśmy się przy barze o 17 30 to na pytanie czy została im chociaż zupa dostaliśmy krótką odpowiedź "kuchnia jest do 17stej". Mimo tak surowego przestrzegania regulaminu można było zauważyć że po teoretycznym zamknięciu baru o godzinie 20stej niektórzy biesiadowali przy pełnym stole do późnych godzin wieczornych. Jeśli chodzi o standard pokoju- czysto, schludnie, łóżko troche skrzypi ale nie ma co się czepiać. Trafiliśmy na piątkowy wieczór więc duch w mieszkańcach mocno imprezowy. Widoki wspaniałe, zwłaszcza na wschody i zachody słońca.

  1. Denku TG ★★☆☆☆

    Miejsce, bardzo średnie. Mimo, iż schronisko, choć lepiej nazwać to "hotel" ze względu na to w jaki sposób jest nastawione, na grupy zorganizowane niż na pary osób (2-3) to jedzenia dla grupy było ale oczywiście dla osób po kilka, których nie było mało w ogóle nie ma jedzenia bo oczywiście grupa to ważniejszy i wyższy zysk niż ci "mniejsi" ;). Idąc dalej, jakość prysznicow bardzo średnia przypomnia takie na basenach natryski. Woda z umywalek rowniez dziwnie pachnie, daje zapach takiego chloru. Zgadzam sie z nie którymi opiniami, że niestety ducha gór tu naprawdę brakuje, moim zdaniem można znaleźć lepsze jedzenie i bardziej klimatyczny nocleg niż niestety to. Właściciel tez nie wydalał sie za przyjazny i dość lekceważący. Nie dokonca bylo wiadomo co gdzie i do której jest. Krótko mówiąc, zero klimatu gór, słaby właściciel i zero miłego podejścia do wędrujących. Pozdrawiam wszystkich i odradzam ;))

  2. Dżasta Włóczykij ★★★★☆

    Niby schronisko górskie, ale atmosfery gór nie za bardzo czuć, tylko duże nastawienie na zysk, ot czysty konsupcjonizm. W każdym razie lokalizacja jest ok, przy szlaku, widoki nieziemskie, jest miejsce na ognisko i namioty, jest też parking. Pokoje i łazienki - standard typowo schroniskowy. Papier, ciepła woda i mydło były. Czysta pościel. Łóżka wygodne. Łazienki osobno dla pań i panów. Za dwa noclegi w pokoju czteroosobowym niecałe 150 zł. Jedzenie było ok. Śniadania, dla korzystających z noclegów, w stylu "szwedzki stół", gdy się zbierze odpowiednia ilość chętnych. Koszt 28 zł. Dwa rodzaje wędlin i sera, warzywa (ogórek, papryka, pomidor), masło, serek topiony, dżem, sałatka, kawa i herbata, jogurt owocowy, dwa rodzaje płatków na mleku, jajecznica, parówki, pieczywo (chleb, bułki). Skromnie, ale smacznie. Jedzenie w części restauracyjnej też było w porządku. Zamówiłam frytki i herbatę, oraz naleśniki na później. Frytki jak frytki, posolone, z saszetką ketchupu. Herbara jak herbata, zwykła czarna z cukrem. Naleśniki zrobiły wrażenie, 3 duże, z trochę za słodką marmoladą, a na zewnątrz bita śmietana. Po kilku godzinach wciąż były smaczne, ciasto miękkie i sprężyste. Za taki zestaw wyszło mi chyba 41 zł. Klimat wewnątrz restauracji przyjemny. Na zewnątrz też dużo miejsc do odpoczynku i jedzenia.

  3. Łukasz Matusik ★★★★☆

    Pokój dla 5 osób po prostu okej, wygodne łóżka. Śniadanie (bufet) to trochę walka o jedzenie (jest donoszone, ale wolno). Niemniej - smaczne, spoko jakości. Widoki super, piwo super. Jedzenie w barze takie sobie, placek z gulaszem 3 kawałeczki mięsa.

  1. Marcin Duda ★★★★★

    Pobyt w schronisku rewelacyjny, najkrócej co można opisać . Super klimat widoki same miejsce , śniadania bardzo pyszne. Praktycznie wszędzie blisko na Wielką Sowę i kompleksy Riese. Trochę miałem wątpliwości po nie których opiniach , ale okazało się że było warto . Wiadomo coś się zawsze znajdzie , dojazd krótki ale stromy , nie wiem czyja droga ale drobne poszerzenie i git. Ogólnie miejsce rewelacyjne widokowo, właściciel jak najbardziej w porządku . Polecam!!!

  2. Tomasz Tadeusiak ★★★☆☆

    To nie jest schronisko górskie, tylko drogi motel o niskim standardzie. Piękne położenie z fantastycznym widokiem nie jest w stanie skompensować faktu, że obiekt nastawiony jest na komercję i to w zupełnie nie pasującym do miejsca stylu. W trakcie naszego pobytu dwie zorganizowane imprezy, z czego jedna to wieczór panieński z muzyką łubudubu przez całą noc, mimo że właściciel zapewniał nas o ciszy nocnej od 23:00. Ulokowano nas przy świetlicy (chyba najgorszy pokój), gdzie ściana dzieląca dwa pomieszczenia zrobiona jest chyba z dziurawego kartonu, bo słychać było dosłownie wszystko ze spontanicznej trzeciej imprezy, którą musieliśmy brutalnie zakończyć, bo znów nikt nie poczuwał się do ciszy nocnej. Ogólnie klimatu górskiego schroniska tu nie ma, obiekt z zewnątrz wygląda na zadbany, w środku ślub PRLu z bazarową Castoramą, obsługa w zasadzie nas nie chciała obsłużyć (panie były chyba za bardzo obciążone dwiema imprezami), no i takie poczucie, że wszystko to nastawione na zysk zysk zysk. Dobrze, że nie upychają ludzi jeszcze do kurników. W dodatku drogo, za rodzinę z dziećmi zapłacisz tu człowieku jak za dobry nocleg w dużo wyższym standardzie, więc raczej zachęcam do traktowania tego miejsca jako przystanku na trasie. Natomiast samo śniadanie całkiem OK.

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Schronisko Górskie "Orzeł"?

Schronisko Górskie "Orzeł" znajduje się przy Sokolec 52, 57-450 Ludwikowice Kłodzkie, Dolnośląskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Schronisko Górskie "Orzeł"?

Można skontaktować się z Schronisko Górskie "Orzeł" pod numerem +48 575 988 710

Jak można dotrzeć do Schronisko Górskie "Orzeł"?

Do Schronisko Górskie "Orzeł" można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements