Opinie

  1. Grant Canon ★☆☆☆☆

    15/12/2025. Niestety niektórym pracownikom sodówa do głowy uderza: młody chłopak na kasie "uczę się" - skanuje w tempie żółwim, ale jestem wyrozumiały. Kolejka że hej. Czekam. Po 15 minutach będąc z dzieckiem żałując że nie jestem w innej kasie a on dalej wbija w slo- motion produkty. Oczywiście - zła cenówka, na produkt i cena 2x wyższa niż miała być. Dziękuję, nie biorę - proszę storno. A on do mnie - niech pan odniesie. Że co? Niech pan to odłoży na pułkę... sorry ale czegoś takiego jeszcze nie widziałem. Biedronko, idę tam gdzie są poprawne ceny i nie ma bezczelnych kasjerów. Sodówa wam tam odwala.

  2. Kubaa ★☆☆☆☆

    Obsługa sprawia wrażenie, jakby pracowała tam za karę, niechęć do pomocy, a często również ignorowanie klientów. Zdarza się, że pracownicy stoją razem i plotkują, zamiast zająć się obsługą czy udzieleniem informacji. Jako klient czuję się tam mało mile widziany. Sklep zdecydowanie powinien popracować nad jakością obsługi.

  3. Karolina Kuc ★★☆☆☆

    2 gwiazdki za bliskość. Ogólnie zachowanie części pracowników, szczególnie starszych Pań to masakra. Na kasie samoobsługowej stałam kiedyś 20 min, jak inne klientki zawołały pracownika, dostały jeszcze reprymendę, że co wy ode mnie chcecie, ja nie od tego jestem. Panie notorycznie też komentują fakt, że muszą podejść do kas samoobsługowych. Sytuacja z przed chwili, która mnie szczególnie oburzyła, prawie wszystkie kasy samoobsługowe, jedna kasa była zablokowana po poprzednim kliencie czy coś, ale ruchu nie było więc ludzie podchodzili do innych. W końcu przyszła Pani pracownik z głośnym komentarzem „no na prawdę, taki problem ludziom zawołać, że proszę pani, jedna kasa jest zablokowana?”. Po 1 - pilnowanie takich rzeczy to chyba nie praca klienta, po 2 - szkoda że kiedy w warunkach dużego ruchu się ich woła, żeby podeszli coś zatwierdzić, to mają to głęboko gdzieś. Dodatkowo, notoryczny problem z tym, że gdy ktoś sam poprosi o pomoc, to po tym jak pracownik wykona zlecenie, system najwidoczniej działa tak, że trzeba jeszcze raz potwierdzić przyjęcie zlecenia, żeby można było zapłacić. A pracownicy, mimo że pewnie mają takich sytuacji na pęczki, nigdy o tym nie pamiętają - w skutek czego za każdym razem gdy sama użyje przycisk proszenia o pomoc, muszę czekać 2 razy aż łaskawie ktoś się zjawi - raz żeby wykonał rzecz, o którą proszę, a drugi żeby odznaczył zlecenie jako wykonane, żebym mogła zapłacić. Prócz tego wiecznie niezadowolone miny i komentarze pod nosem pań jadących z paletami po sklepie, że smią się poruszać po nim klienci, ale to standard w każdej biedronce. Nieraz słyszałam też niemiłe lub pełne pretensji komentarze do klientów na zwykłych kasach. A broń Boże spróbuj o coś zapytać pracownika na hali sprzedażowej, przecież on nie jest od tego, żeby wiedzieć o czymkolwiek co się dzieje w sklepie. Mam wrażenie, że dla części pracowników tam, najgorsza kara jest w ogóle fakt, że klient śmiał przyjść do sklepu. Czasem pojawiają się na kasie samoobsługowej młodsi pracownicy, chyba studenci, którzy w większości mają zupełnie inne podejście, są mili, pomocni, ale za to ganiani przez starszą ekipę.

  1. Amela Melka ★☆☆☆☆

    Kupiłam w piątek w Biedronce pizzę, która okazała się po terminie ważności. Zorientowałam się dopiero w domu, kiedy chciałam ją przygotować. Trochę słabo, bo człowiek zakłada, że produkty na półkach są aktualne i bezpieczne. Mam nadzieję, że sklep lepiej dopilnuje kontroli dat, bo to nie powinno się zdarzać.

  2. K S ★☆☆☆☆

    18.09.2025 pojechałem do tej biedry bo w pierdonce do której mam bliżej nie było cukierków które chciałem kupić. Zobaczyłem kajzerki, pomyślałem no można zaszaleć i kupić sobie ze dwie na wieczór. Wziąłem foliową rękawice, otworzyłem kosz, już prawie chwyciłem za kajzerke, lecz mym oczom ukazała sie pełząca po skrzynce z bułkami larwa (jeszcze nie wiem co to za stwór). Odrazu wyciągnąłem telefon i zrobiłem fotę, coby mieć na pamiątkę. Po chwili podchodzi pracowniczka z jasnymi włosami (polka, oznaczona w dialogu jako BlondBiedronka). Wywiązuje się dialog: Ja - widziała pani, tutaj jest larwa (pokazuje jej palcem) BB- co jest? Ja - Jakaś larwa chodzi, no tutaj widzi pani? BB - Jaka larwa, o co chodzi. Ja - no Robak taki, nie widzi Pani? BB - a robak Poczym wzięła i ręką strzepneła robala na ziemię. Tak się właśnie systemowo załatwia problem chlewu w biedronkach. Zapytała a co to za worki leżą na górze, to był mój zapakowany pączek, powiedziałem, że już nie jestem głodny i nie będę tego kupował, zabrała to i sobie poszła. Kochani, całkowite doświadczenie określam jako 1/10, radzę dobrze patrzeć co się bierze, przedemną te same bułki, brała młoda dżaga w jasnym pseudofutrze (co ciekawe też blond), szukałem jej chwile po sklepie lecz już nie znalazłem żeby ostrzec. Lecz może to wszystko iluzja i obłuda z mojej strony, może powinienem być wdzięczny za to, że nie musiałem dopłacać do kajzerki highprotein w cenie zwykłej pszennej wersji.

  3. Kuba Lityński ★☆☆☆☆

    Chciałbym podzielić się swoją opinią na temat sytuacji, której byłem świadkiem przed chwilą. Podczas zakupów zauważyłem, jak Pani kierownik w dość nieprzyjemny sposób upominała Pana zajmującego się obsługą kas samoobsługowych. Powodem, jak się okazało, był rzekomo zbyt niski współczynnik podchodzenia do zapalonych czerwonych lampek, widoczny w jakichś statystykach. Z mojej perspektywy, jako klienta, ten Pan to bardzo pomocny, uprzejmy i zaangażowany pracownik. Widziałem, jak sprawnie i z dużą kulturą pomagał ludziom, często sam reagując jeszcze zanim klient zdążył się rozglądnąć za pomocą. Uważam, że takie traktowanie jest nie tylko bezsensowne, ale również niesprawiedliwe – tym bardziej, jeśli ocena pracy opiera się wyłącznie na cyfrach, a nie na rzeczywistym kontakcie z klientem i faktycznym podejściu do obowiązków. Takie działania mogą jedynie demotywować dobrych pracowników, których – jak ten Pan – warto wspierać i doceniać.

  1. Paulina Richert ★★★★★

    Lubię chodzić do tej Biedronki, mam porównanie właściwie ze wszystkimi na terenie Górki Narodowej. Bardzo miła i pomocna obsługa, szczególnie Pan przy kasach samoobsługowych. Zawsze szybko pomaga przy problemie i jest pozytywnie nastawiony do klienta.

  2. Gosia Pokwap ★☆☆☆☆

    Najgorsza biedronka. Pomijam bałagan w sklepie i wieczne braki towaru. Stare warzywa, dzisiaj ogórki miały wychodząca pleśń. Żałuję, że nie zrobiłam zdjęcia. Parę razy wzięłam do ręki z chłodni przeterminowane produkty. Mam nadzieję, że zamkną wkrótce sklep i zrobią Lidla. Obsługa jest arogancką nie mówiąca w języku polskim. Nie idzie się dogadać z pracownikami

  3. Karol ★★★★☆

    Biedronka dość średnich rozmiarów, ale za to z całkiem niezłym wyborem i dostępnością asortymentu. Czystość jest na średnim poziomie, zdarza się trafić na palety zostawione na środku sklepu. Obsługa zwykle trafiała mi się miła, ale głównie korzystam z kas samoobsługowych, których tutaj jest całkiem sporo.

  1. Artur Żak ★★★★★

    Obecnie najlepsza biedronka w okolicy, bardzo duże alejki które nie przeszkodzą nawet jak będą palety na środku. Koszyki zawsze przy wejściu szok! Bardzo miłe i pomocne panie które tam pracują. Polecam! Jeszcze nie ma alkoholu, info dla potrzebujących ;)

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Biedronka?

Biedronka znajduje się przy aleja 29 Listopada 170, Prądnik Biały, 31-236 Kraków, Małopolskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Biedronka?

Można skontaktować się z Biedronka pod numerem +48 800 080 010

Jak można dotrzeć do Biedronka?

Do Biedronka można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements