Włodarze miasteczka mogliby podejść do tablicy pamiątkowej Oskara Kolberga i trochę się zawstydzić jej stanem. Wymaga natychmiastowej odnowy. Przysucha małe urokliwe miasteczko w którym warto się na chwilę zatrzymać i zadumać nad upływającym czasem.
Opinie
-
Edward Sz ★★★☆☆
-
Robert Nowak ★★★★★
Centralny plac Przysuchy. Ma swój klimat i elementy regionalne
-
albo jesteście w Unii, albo jesteście w Rosji. ★★★☆☆
Choć ludzie mieszkają tu od tysięcy lat to Przysucha tak naprawdę zaczęła się 300 lat temu - nastąpił wtedy gwałtowny rozwój miejscowego rzemiosła i przemysłu. To właściciel okolicy - Antoni Czermiński - zamierzając rozwinąć w okolicy przemysł hutniczy i zbrojeniowy - sprowadza niemieckich osadników. Wykorzystują oni miejscowe złoża rudy żelaza oraz sieć rzeczek i strumieni. Budują kilka kuźnic i rusznikarnię. Jednocześnie osiedla też Żydów - do prowadzenia handlu i rzemiosł lekkich. Obok starej wsi Przysucha (dziś - ulica Wiejska) powstaje miasteczko niemieckie, a potem także żydowskie, każde według innych reguł. To właśnie wtedy - po roku 1700 - Przysucha wyszła z cienia sąsiedniego Skrzyńska, które w okresie 1000-1350 było ważnym grodem kasztelańskim (średniowiecznym poprzednikiem powiatu). W l. 1745-1869 Przysucha była miastem. Niemcy rozwijali w Przysusze przemysł, Żydzi handlowali i filozofowali (słynny na cały świat Cadyk z Przysuchy), Polacy - panowali (dwór, kościół) i pracowali w polu (chłopi). Nie można nie wspomnieć o pochodzącym stąd (dzielnica niemiecka, czyli sąsiednio rynek) Oskarze Kolbergu, najsłynniejszym polskim etnografie. Kolberg tu się urodził w Przysusze i mieszkał tu z rodzicami 7 lat. Potem rodzina wróciła do Warszawy, gdyż stamtąd pochodziła. Kolberg był kolegą Chopina (matka Kolberga była Francuzką, ojciec Chopina był Francuzem), obaj zajmowali się muzyką. Ławeczka z Kolbergiem (od 2014) znajduje się na dawnym rynku żydowskim (przed urzędem miasta). Rynek żydowski (dzielnica żydowska) był z trzech rynków przysuskich największy. II wojna światowa całkowicie przecięła historię polsko-żydowsko-niemieckiego Trójmiasta, Żydów Niemcy wywieźli.. (okazało się ze do obozu natychmiastowej zagłady w Treblince), a Niemieccy osadnicy uciekli przed frontem. Władza ludowa (konkretnie M. Moczar) zrobiła z małego wówczas (nie było już Żydów), 1,5-tysięcznego miasteczka siedzibę nowego powiatu, wykrojonego z opoczyńskiego. Ciekawostka, że Przysucha otrzymała (ponownie) prawa miejskie dopiero rok po staniu się siedzibą powiatu... Siedziba urzędu miasta znalazła się w obrębie dawnej części żydowskiej, siedziba policji (MO) - w części polskiej, siedziba powiatu - w części dworskiej. Dziś zabytków w Przysusze jest raczej niewiele - kościół, synagoga, cmentarz, pałacyk i park dworski, trochę starych budynków i sklepików.. Rozpoznać charakter poszczególnych "dzielnic" samemu raczej trudno (oznakowania turystycznego nie ma), ale wszyscy miejscowi wiedzą co było czyje, no a kościół i synagoga rozpoznają się same, dzieli je w linii prostej 250 metrów. Kilka razy w roku można zobaczyć w Przysusze spacerujących CHASYDÓW, głównie z Kanady, równie często - przemarsze ONR i MW (dość głośno informują że tu jest Polska). Obecnie Rynek Żydowski nazywa się placem Oskara Kolberga (Kolberg nie był Żydem).., Rynek Niemiecki nazywa się placem kard. Stefana Wyszyńskiego (który nie był Niemcem..), a Rynek Polski nosi nazwę - pl. Konstytucji 3 Maja. Obok placu Kolberga znajdują się następujące ulice: - Krakowska - prowadzi z centrum w stronę Łodzi (a potem do lasu) - Warszawska - w stronę Skrzyńska (kompleks?) - Radomska - w stronę Radomia, uff.. - Lubelska - w stronę Gór Świętokrzyskich.... - Grodzka - prowadzi w stronę... cmentarza. Ponieważ w Przysusze obwodnicy brak, - przez centrum miasta prowadzi doga krajowa! Ale będzie ekspresówka S12 (więc i obwodnica) więc będzie dobrze.
-
HITY ESKA ★★★☆☆
Choć ludzie mieszkają tu od tysięcy lat to Przysucha tak naprawdę zaczęła się 300 lat temu - nastąpił wtedy gwałtowny rozwój miejscowego rzemiosła i przemysłu. To właściciel okolicy - Antoni Czermiński - zamierzając rozwinąć w okolicy przemysł hutniczy i zbrojeniowy - sprowadza niemieckich osadników. Wykorzystują oni miejscowe złoża rudy żelaza oraz sieć rzeczek i strumieni. Budują kilka kuźnic i rusznikarnię. Jednocześnie osiedla też Żydów - do prowadzenia handlu i rzemiosł lekkich. Obok starej wsi Przysucha (dziś - ulica Wiejska) powstaje miasteczko niemieckie, a potem także żydowskie, każde według innych reguł. To właśnie wtedy - po roku 1700 - Przysucha wyszła z cienia sąsiedniego Skrzyńska, które w okresie 1000-1350 było ważnym grodem kasztelańskim (średniowiecznym poprzednikiem powiatu). W l. 1745-1869 Przysucha była miastem. Niemcy rozwijali w Przysusze przemysł, Żydzi handlowali i filozofowali (słynny na cały świat Cadyk z Przysuchy), Polacy - panowali (dwór, kościół) i pracowali w polu (chłopi). Nie można nie wspomnieć o pochodzącym stąd (dzielnica niemiecka, czyli sąsiednio rynek) Oskarze Kolbergu, najsłynniejszym polskim etnografie. Kolberg tu się urodził w Przysusze i mieszkał tu z rodzicami 7 lat. Potem rodzina wróciła do Warszawy, gdyż stamtąd pochodziła. Kolberg był kolegą Chopina (matka Kolberga była Francuzką, ojciec Chopina był Francuzem), obaj zajmowali się muzyką. Ławeczka z Kolbergiem (od 2014) znajduje się na dawnym rynku żydowskim (przed urzędem miasta). Rynek żydowski (dzielnica żydowska) był z trzech rynków przysuskich największy. II wojna światowa całkowicie przecięła historię polsko-żydowsko-niemieckiego Trójmiasta, Żydów Niemcy wywieźli.. (okazało się ze do obozu natychmiastowej zagłady w Treblince), a Niemieccy osadnicy uciekli przed frontem. Władza ludowa (konkretnie M. Moczar) zrobiła z małego wówczas (nie było już Żydów), 1,5-tysięcznego miasteczka siedzibę nowego powiatu, wykrojonego z opoczyńskiego. Ciekawostka, że Przysucha otrzymała (ponownie) prawa miejskie dopiero rok po staniu się siedzibą powiatu... Siedziba urzędu miasta znalazła się w obrębie dawnej części żydowskiej, siedziba policji (MO) - w części polskiej, siedziba powiatu - w części dworskiej. Dziś zabytków w Przysusze jest raczej niewiele - kościół, synagoga, cmentarz, pałacyk i park dworski, trochę starych budynków i sklepików.. Rozpoznać charakter poszczególnych "dzielnic" samemu raczej trudno (oznakowania turystycznego nie ma), ale wszyscy miejscowi wiedzą co było czyje, no a kościół i synagoga rozpoznają się same, dzieli je w linii prostej 250 metrów. Kilka razy w roku można zobaczyć w Przysusze spacerujących CHASYDÓW, głównie z Kanady, równie często - przemarsze ONR i MW (dość głośno informują że tu jest Polska). Obecnie Rynek Żydowski nazywa się placem Oskara Kolberga (Kolberg nie był Żydem).., Rynek Niemiecki nazywa się placem kard. Stefana Wyszyńskiego (który nie był Niemcem..), a Rynek Polski nosi nazwę - pl. Konstytucji 3 Maja. Obok placu Kolberga znajdują się następujące ulice: - Krakowska - prowadzi z centrum w stronę Łodzi (a potem do lasu) - Warszawska - w stronę Skrzyńska (kompleks?) - Radomska - w stronę Radomia, uff.. - Lubelska - w stronę Gór Świętokrzyskich.... - Grodzka - prowadzi w stronę... cmentarza. Ponieważ w Przysusze obwodnicy brak, - przez centrum miasta prowadzi doga krajowa! Ale będzie ekspresówka S12 (więc i obwodnica) więc będzie dobrze.
-
ZJ Ma-G ★★★★★
Bardzo interesujące i oryginalne miejsce z ciekawą historią. Ogólnie jest OK.
-
darek kropka ★★★★★
Bardzo ładne miejsce z wieloma atrakcjami. Jest tutaj pomnik ładne rzeźby fontanna oraz ławeczki na których można sobie usiąść i odpocząć .
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jak można dotrzeć do Plac Oskara Kolberga?
Do Plac Oskara Kolberga można dotrzeć, korzystając z poniższego linku