Parę miesięcy temu mąż trafił na sor do którego musiałam go przywieźć swoim samochodem ponieważ odmówiono przyjazdu karetki.Dodam że kontakt z mężem był praktycznie niemożliwy nie mógł ustać na nogach.Na sorze pobrano mu krew i czekaliśmy ok.2 godzin na wynik.W tym czasie mąż cały czas był skołowany,kontakt słowny utrudniony jedynie tylko chciał spać.Suma sumarum lekarz stwierdził że ma jakieś zakażenie dróg moczowych przepisał leki i odesłał do domu.Dodam tylko że pielęgniarka która go przyjmowała zbadała poziom cukru okazało się że jest tak wysoki i to była główna przyczyna tego stanu.Natomiast lekarz na sorze zbagatelizował to badanie.Dopiero po kilku dniach mojego uporu lekarz rodzinny wypisał skierowane do szpitala.Tam okazało się że to była hiperglikemia.Moje wnioski są takie że lekarze nie słuchają co pacjent chce im przekazać .Ale są jeszcze tacy którym zależy.
Opinie
-
Lidia Stańczyk ★☆☆☆☆
-
Iwona Iwona ★☆☆☆☆
Przychodnia to porażka. Idąc na wizytę z małym dzieckiem i mówiąc objawy takie jak gorączka prawie 40°, biegunka, ból rąk nóg i brzucha, dziecko nic nie chce jeść. Przez prawie trzy doby takie objawy i dziecko nie miało już siły chodzić. Pani doktor osłuchała płuca i zajrzała w gardło i od dr Mazanek usłyszałam, że poczekamy czy dalej będzie biegunka i mam przyjść później. Jakby tylko zakodowała w głowie to, że dziecko ma biegunkę. Jak zapytałam o dalszą diagnostykę jakieś badanie krwi, moczu lub cokolwiek to pani mi powiedziała że czekamy, a gdyby nagle pogorszył się stan dziecka to mam przyjść na wieczorny dyżur. No kpina. Na drugi dzień nie czekając jak powiedziała pani doktor tylko szukając ratunku gdyż dziecko słabło w oczach, pojechałam szybko prywatnie do zielonej góry i okazało się że jest bardzo ostre zapalenie gardła. I bakteria w organizmie. A doktor Mazanek sprawdzając gardło nie widziała nic. Ta pani już chyba nie powinna przyjmować. Chociaż jedna z pań rezydentek z ciemnymi włosami nie wiem jak ma na nazwisko demczuk czy Dudek również postawiła nam wcześniej błędną diagnozę mówiąc, że mamy zatarte potówki i nie ma się czym przejmować, nie dawało mi to spokoju jako matce i oczywiście ponownie szukając prywatnie ratunku okazało się że mamy mięczaka zakaźnego. Również mogłabym się przyczepić do doktora femlaka, który w ogóle nie okazuje zainteresowania pacjentem w gabinecie i pisze sms-y podczas wizyty. Czas zmienić lekarza rodzinnego. Tą przychodnię to lepiej zamknąć, bo tam ludziom nie pomagacie!!!!
-
Magda Pyziak ★☆☆☆☆
Nie życzę nikomu, żeby trafił w takie warunki. To, jak część personelu tego szpitala podchodzi do pacjenta i jak bardzo potrafi go zignorować, jest dla mnie niezrozumiałe. Mój dziadek był w tym szpitalu dwa razy i za każdym razem wyglądało to bardzo źle. Trafialiśmy na pielęgniarki, które były opryskliwe, krzyczały na pacjentów, a o jakiejkolwiek pomocy trudno było się doprosić. Potrafiły odmówić nawet podania butelki z wodą, mówiąc: „nie będziemy panu cały czas usługiwać”. Kiedy dziadek nie mógł wstać z łóżka i wymagał zmiany pampersa, nie doczekał się pomocy. Podczas jednej z wizyt zastaliśmy go stojącego nagiego, bezradnego, próbującego samodzielnie poradzić sobie z pampersami. Personel pozostawił go w takim stanie, a na sali byli inni odwiedzający. Pomogła mu dopiero jedna z pań, która przyszła odwiedzić męża. Wielokrotnie słyszałam, jak pielęgniarki w nieprzyjemny sposób zwracały się do innych pacjentów. Uzyskanie jakiejkolwiek informacji o stanie zdrowia bliskiej osoby graniczyło z cudem — godzinami czekaliśmy na SOR-ze, a kiedy w końcu pojawiał się lekarz, trudno było uzyskać konkretną odpowiedź. Dziadek trafił na SOR z podejrzeniem zawału o 11 rano i do 22 leżał tam bez żadnych informacji przekazywanych rodzinie. Próby zapytania o cokolwiek kończyły się zbywaniem. Na SOR-ze widziałam wiele osób w trudnych sytuacjach — dziewczynę płaczącą z bólu, mężczyznę z krwawiącą głową — a mimo to reakcje personelu były minimalne. Obok nas była kałuża krwi, a ściana również była zabrudzona krwią. To pokazuje, jak duży jest problem z organizacją i podejściem do pacjentów. Uważam, że funkcjonowanie tego szpitala powinno zostać skontrolowane, a warunki i sposób traktowania pacjentów wymagają natychmiastowej poprawy. W obecnej formie to miejsce nie spełnia standardów, jakie powinien spełniać szpital. Powierzamy swoich bliskich do miejsca które powinno być bezpieczne dla bliskich a jesteśmy traktowani jak problem. Każda pielęgniarka i osoba tam pracująca na starość powinna zostać potraktowana tak, jak traktuje naszych bliskich.
-
Aleksandra Pawlik ★☆☆☆☆
SZPITAL DO LIKWIDACJI? A może do przemyślenia? Oddział wewnętrzny – ogromne rozczarowanie. Zamiast troski i leczenia poczułem obojętność. Trafiłem na oddział z zakażeniem, a po 5 dniach wypisano mnie bez poprawy. Usłyszałem tylko: „nic więcej nie możemy zrobić”. Po dobie byłem zmuszony wrócić do leczenia – ale już w innym szpitalu. I tam otrzymałem pomoc. Najbardziej boli mnie nie sam brak leczenia, ale to, że pacjent traktowany jest jak problem, a nie jak człowiek. Każdy z nas ma prawo wyboru szpitala i prawo do opieki. Tymczasem tutaj pacjent trafiający na SOR ma wrażenie, że został „przywiązany” do tego miejsca bez szansy na zmianę. Lekarze i pielęgniarki – to nie jest tylko praca. To powołanie. Kiedy brakuje empatii, cierpią nie tylko pacjenci, ale też całe zaufanie do służby zdrowia. Nie oczekuję cudów, ale zwykłego ludzkiego podejścia. Tego tutaj zabrakło.
-
Kamis ★☆☆☆☆
Miejsce nazywane szpitalem w Żarach, miejsce, które powinno kojarzyć się z udzielaniem pomocy. Większego syfu i bałaganu dawno nie widziałem. Personel obrażony, że w ogóle ktoś śmie im przeszkadzać w dyskusjach na tematy prywatne. Ratownicy medyczni bez odrobiny empatii. Drogi dojazdowe do budynków wyglądają jak po bombardowaniu, wszędzie dziury, brak miejsc parkingowych. Nie wspomnę już o kolejkach. Wszyscy pacjenci umówieni na jedną godzinę. Skandal i patologia. Nie polecam nikomu wizyty w tym miejscu.
-
Boguś k2 ★★★☆☆
Nie wiem jak określić opiekę i podejście osób tam pracujących być może niektórzy są już zmęczeni tą pracą i nie potrafią podejść do chorego ze współczuciem i delikatnością. Moja opinia dotyczy oddziału chirurgicznego . Jest dobre jedzenie ogólne podejście pielęgniarek i lekarzy jest bardzo przyjemne, ale są osoby które jak wspominałem wcześniej mają podejście rutynowe wręcz nieprzyjemne . Czynników tego może być więcej dlatego nie chce obmawiać. Spotkało mnie tam dużo dobrego, ale też pozostał niesmak. Pozdrawiam serdecznie
-
henry szmidt ★☆☆☆☆
Neurologia w grudniu trafiłem na oddział z podwójnym widzeniem, zaburzeniem mowy, niedowładem ręki,problemem z chodzeniem.Zrobiono mi tomograf głowy i po trzech dniach wypisano do domu .Termin na rezonans ustalono na marzec .Po rezonansie okazało się z wypisano mnie z 4centmetrowym guzem na rdzeniu mózgu.Na wypisie lekarz zalecił mi dietę śródziemnomorską.Teraz nie wiem czy to Neurolog czy Dietetyk.Czuje się oszukany ponieważ moja ubezpieczalnia zapłaciła za pobyt i badania a diagnozą i dalszym leczeniem niech się zajmą inni.Teraz próbuja ratować mnie niemieccy lekarze ale jak patrzą na ten wypis z żarskiej neurologii przecierają oczy chyba ze śmiechu .Rozpacz
-
Em Ka ★☆☆☆☆
Oddział anestezjologii i intensywnej terapii...lekarzom nie mam nic do zarzucenia. Ale panie pielęgniarki chyba pomyliły oddział z targiem (większość nie wszystkie..)..nie dość że obgadują siebie na wzajem, to dodatkowo bezczelnie za szyby obgadują rodziny pacjentów lub samych pacjentów i się głupio śmieją myśląc że tego nie widać i nie słychać. Porównując z innymi oddziałami uważam że są leniwe. Poprosić o coś to z wielką łaską. Zdecydowanie jest ich tam za dużo!
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres 105. Kresowy Szpital Wojskowy z Przychodnią SP ZOZ?
105. Kresowy Szpital Wojskowy z Przychodnią SP ZOZ znajduje się przy Bolesława Domańskiego 2, 68-200 Żary, Lubuskie, Polska
Jaki jest numer telefonu do 105. Kresowy Szpital Wojskowy z Przychodnią SP ZOZ?
Można skontaktować się z 105. Kresowy Szpital Wojskowy z Przychodnią SP ZOZ pod numerem +48 684 707 810
Jak można dotrzeć do 105. Kresowy Szpital Wojskowy z Przychodnią SP ZOZ?
Do 105. Kresowy Szpital Wojskowy z Przychodnią SP ZOZ można dotrzeć, korzystając z poniższego linku