Opinie

  1. Galindka ★☆☆☆☆

    Mój tato zachorował na nowotwór złośliwy. Przyjechałam z nim do poradni onkologicznej. Lekarz w poradni z uśmieszkiem pod nosem zażartował "kto tu do poradni, pan czy pani hehe". Humor pana doktora był bardzo nie na miejscu. Zebrany wywiad, sama rozmowa totalnie olewcza. Była to nasza pierwsza i ostatnia wizyta. Przenieśliśmy się do Białegostoku.

  2. Asia Konopka ★☆☆☆☆

    Chcę ostrzec innych przed tym szpitalem. Moje doświadczenie z leczeniem taty na oddziale onkologii i immunoonkologii było bardzo złe. W mojej opinii zabrakło empatii, komunikacji i indywidualnego podejścia do pacjenta. Lekarz prowadząca przez cały pobyt nie znalazła czasu, by z nami porozmawiać osobiście – kontakt był tylko telefoniczny. Tata miał być leczony metodą immunologiczną, ale ostatecznie podano mu chemioterapię, mimo że jego stan był bardzo ciężki. Nie czuliśmy się dobrze poinformowani o podejmowanych decyzjach, a sposób, w jaki traktowano nas i mojego tatę był bardzo chłodny i pozbawiony zrozumienia. To doświadczenie skończyło się dla naszej rodziny ogromną tragedią. Nie możemy cofnąć czasu, ale możemy ostrzec innych – zanim wybierzecie to miejsce, dokładnie sprawdźcie opinie i zapytajcie o wszystkie szczegóły leczenia. W mojej ocenie są placówki, które traktują pacjentów z dużo większym szacunkiem i troską.

  3. Ania Szydywar ★☆☆☆☆

    Moja siostra upadła, podejrzenie złamania kości śródręcza, ból i opuchlizna. Przyjeżdżamy na SOR w niedzielę rano przed 9., po nocy pełnej bólu. Na korytarzu tylko jeden pacjent. Spokój, cieszymy się, że mały ruch, licząc na wizytę i pomoc bez oczekiwania. Rozmowa z rejestracją, przychodzi zaspany Pan ratownik, stwierdza, że opuchnięta prawa ręka z podejrzeniem złamania to nie zagrożenie życia. Ku naszemu zdziwieniu odsyła nas gdzieś indziej. Wraca zapewnię do spania. Pozostaje pytanie od czego jest SOR i czy złamanie kości śródręcza prawej ręki to błaha sprawa i powinna zostać pozostawiona bez opieki? W kolejnym szpitalu dowiadujemy się, że nie powinniśmy wychodzić, aż nas nie obsłużą. Absurd. Czytając liczne opinie w google mam nadzieje, że ktoś zajmie się etyką pracy w tym szpitalu.

  1. Marcin Dudek ★☆☆☆☆

    Szpital miał być jeden z lepszych, a wychodzi całkiem inaczej, to co się dzieje tu to jakiś wstyd, 3 godziny czekać na tk BEZ KONTRASTU podkreśle, badanie które trwa do ok. 10 minut. lekarze jak i doktorzy jeden na krzyż miły, jedynie panie z recepcji są miłe i pomocne. Żeby dostać sie na tk trzeba czekać 3 godziny po czym zapukać i zobaczyć jak lekarze piją sobie kawkę i nikogo nie przyjmują. Nie pozdrawiam.

  2. Bożena Anita Malinowska ★☆☆☆☆

    Żenada! Tragiczne zarządzanie. Pracownicy wolą pić kawę niż przyjmować na izbie przyjęć. Tu przyjeżdżają ludzie chorzy, których zarówno rzecznik praw pacjenta jak i personel ma w nosie. Pani rzecznik twierdzi, że otwiera się 4 stanowisko i jak sie otworzyło to dwa zamknęły. Wstyd.

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej?

Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej znajduje się przy Aleja Wojska Polskiego 37, 10-228 Olsztyn, Warmińsko-Mazurskie, Polska

Jak można dotrzeć do Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej?

Do Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements