Przez panią Laudańską, która nie wystawiła skierowania na czas, gdzie siostra była agresywna słownie w domu i używała gróźb karalnych, których ja sobie nie zmyśliłam, a podała większą dawkę leku i jeszcze wiekszą, moja siostra dostała ataku polekowego. W tym momencie po zmianie lekarza, który dał przez 2 lata, 4 różne leki krzyk i agresja wciąż występują i dodatkowo autoagresja. Przez panią Laudańską jestem dziś w takim miejscu, że nie moge doprosić się żadnego lekarza o przyjęcie jej do szpitala choćby na ustawienie nowych leków, bezpiecznie. Moja mama 77letnia z niewydolnością serca 3 i druga siostra z padaczką, muszą znosić krzyki, agresje słowną, regresje zachowań i autoagresje. Oraz zmuszać ją do picia i jedzenia. A lek zamiast wyciszać pogarsza jej stan i działa paradoksalnie. Siostra krzyczy nawet przy kąpieli a nawet przy piciu czy wychodzeniu na dwór. Wokalizuje przy obcych ludziach na dworze ze ,,zaraz się zeszcza,,. Lęki te i krzyki wpływają na moją chorą matke atakami arytmi i dusznością a na drugą siostre drgawkami przenapadowymi. A ja powoli mam dość...
Opinie
-
Julia Ziolkiewicz ★☆☆☆☆
-
Małgorzata Gros ★☆☆☆☆
Chciałabym przestrzec wszystkich przed tym szpitalem po pierwsze w izbie przyjęć przyjmuje pani bardzo nie miła dla ludzi podczas rozmowy z ludźmi. Podczas kserowania dokumentów pokazuje różne miny do sanitariusza i kierując je w stronę osoby przyjmowanej. Poza tym na oddziale psychiatrycznym dla dzieci pracują tam też pielęgniarki które nie mają pojęcia o pracy. Są bardzo nie miłe i przez to dzieci się denerwują i boją. Niestety nie mogę zostawić tego bez żadnego słowa w końcu przebywają tam dzieci.
-
M S ★☆☆☆☆
Brak pomocy dla ludzi. Psychicznie chorzy pacjenci muszą spać na korytarzu. I to nie jest raz w czas że oddział przepełniony,tylko zawsze!!! Syf . Na oddziale pomieszane osoby depresyjne, schizofrenią, kryminaliści i zboczeńcy . Jeżeli jesteś w bardzo złym stanie, to proszę spróbuj prywatnie. Odradzam to miejsce.Faszerowanie lekami , pacjenci muszą pomagać innym, dbać o nich ,a nawet i psychicznie pomagać. (Uważam że brak personelu na tyle chorych pacjentów)Tu człowiek liczy tylko na siebie, rzeczy kradną ,a niby są kamery , wszystko trzeba chować. Jedyne co jest dobre ,to terapia zajęciowa z Panią K i Panem Mi , można przyjść i odpocząć .Bo na oddziale zawsze ktoś krzyczy , więc nie odpoczniesz psychicznie.
-
Weroni Buj ★☆☆☆☆
Dziecko 9 lat na oddziale psychiatrycznym , nie można przyjść w odwiedziny bo na oddziale covid , w dzień przez drzwi prośba do pielęgniarki żeby wykąpać dziecko (umyć chociaż dziecku włosy ) wieczorem rozmowa przez telefon z dzieckiem , zapytałam czy została wykąpana , córka powiedziała że nie . Poprosiłam córkę żeby dała mi pielęgniarkę do telefonu , pielęgniarka powiedziała że nie ma czasu . Zadzwoniłam bezpośrednio na numer do pielęgniarki , powiedziałam żeby wykąpać dziecko . Bezczelna arogancka pielęgniarka (czwartek 11 września po godzinie 19 ) powiedziała jednym tchem „proszę dzwonić do lekarza ja nie mam czasu pełnię swoje obowiązki na dyżurze dowidzenia „ takiego chamstwa nigdy w swoim życiu nie widziałam . Droga WIELKA PANI PRĘDZEJ obowiązkiem PANI jest zadbanie o higienę dziecka na oddziale jak sączenie kawki .
-
XYZ XYZ ★☆☆☆☆
Moje leczenie w poradni psychiatrycznej WZLP prowadziła pani Małgorzata Laudańska-Łagodzińska. Wizyty opóźniały się i przedłużały, gdyż czas był poświęcamy na tematy osobiste pani doktor i historie o innych pacjentach. Moje życie osobiste czy prywatne decyzje były komentowane przez doktor, co nie miało żadnego związku z leczeniem. Pani Laudańska-Łagodzińska ma pewne braki w kulturze osobistej względem pacjenta. Nie polecam pani doktor.
-
Murphy-san ★☆☆☆☆
atak paniki? pochodź po korytarzu, ewentualnie izolatka - tak wygląda nastawienie personelu
-
Patryk “DjM3FF” M ★☆☆☆☆
Sanitariusze, krzyczą, zachowują się jak zakompleksione buraki, to tragedia, zero wsparcia terapeutycznego, właściwie przychodzisz tu leżeć i na siłę brać psychotropy, serdecznie nie polecam ? Omijać
-
komtrolla ★★☆☆☆
Jeden z sanitariuszy rzuca do pacjentki tekstami typu: Utop się albo Bez ciebie byłoby lepiej. A potem Zgłaszajcie sobie co chcecie, i tak wam nikt nie uwierzy Ale plus za jedzenie, jest naprawdę dobre i smaczne
-
Wojciech Pytka ★☆☆☆☆
Najgorsze miejsce na swiecie
-
Niewska ★☆☆☆☆
Nie polecam ostro, sanitariusze (W, D) drą morde pielegniarki nie pamiętają często o lekach i nie chca podawac np na uspokojenie.
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Szpital Psychiatryczny.?
Szpital Psychiatryczny. znajduje się przy Aleja Wojska Polskiego 35, 10-228 Olsztyn, Warmińsko-Mazurskie, Polska
Jak można dotrzeć do Szpital Psychiatryczny.?
Do Szpital Psychiatryczny. można dotrzeć, korzystając z poniższego linku