Advertisements

Opinie

  1. Adam B. ★★★★★

    Prysznic z bardzo ciepłą (nie ledwo letnią) wodą, możliwość prania / suszenia ubrania, pyszna zupa, duży pokój z dużym i wygodnym łóżkiem, ciepło, cisza i mili gospodarze - nic więcej nie trzeba schodząc na nocleg z listopadowego chłodnego, mokrego, mglistego i błotnistego szlaku.

  2. K. K. ★★★★★

    Chyba pierwszy raz doświadczyłam, jak bardzo schroniska są potrzebne. 2 tygodnie temu przemoknięci, zmarznięci schodziliśmy z Połoniny Caryńskiej. Marzyłam o chwili w suchym i ciepłym miejscu. I to miejsce było jak ciepła, przyjazna, bezpieczna oaza. Zjedliśmy, ogrzaliśmy się przy kominku, podsuszyliśmy przemoczone ubrania. Obsługa życzliwa, jedzenie dobre. Dziękujemy, że daliście nam schronienie ♥️

  3. Monika Żebrowska ★★★★★

    10 na 10. Właściciele daj całe swoje serducho, dbają o każdy szczegół i robią to z wielką radością. Jest bardzo smacznie, czysto i ciepło w deszczowe wieczory. Lokalizacja przepiękna i logistycznie też na plus. Bardzo polecam dla każdego. My byliśmy tu grupa 15 osobowa i jesteśmy mega zadowoleni. Poczęstunkiem i gościna. Jak Bieszczady to tylko w Kolibie.

  1. Majki Ulysses ★★★★★

    Przyjechałem do Koliby na chwilę z dwójką dzieci i wpadłem po uszy (dzieci również). Jeśli ktoś myśli, że schronisko turystyczne to tylko łóżko, dach nad głową i ciepła herbata, to znaczy, że nigdy nie był w Kolibie. Tutaj dostaje się znacznie więcej — pakiet „all inclusive” w wersji górskiej: rodzinna obsługa, która wita tak, jakby znała Cię od zawsze (i pewnie w trzecim dniu już zna Twoje ulubione śniadanie), kuchnia, której zapach unosi się po całym obiekcie i sprawia, że nawet najbardziej zatwardziały turysta gubi dietę, oraz atmosfera tak domowa, że człowiek zaczyna się zastanawiać, czy przypadkiem nie ma tu meldunku. Organizacja? Perfekcja w czystej postaci — dosłownie i w przenośni, bo Koliba lśni porządkiem tak, że można by jeść z podłogi (choć szczerze odradzam, bo stoły są wygodniejsze). Wszystko działa jak w zegarku: noclegi, posiłki, drobne prośby gości — tu nikt nie odpowie „nie da się”, bo w Kolibie najwidoczniej takich słów po prostu nie ma w słowniku. A klimat… cóż, trudno go opisać, bo to połączenie ciepła rodzinnego domu, wesołej górskiej chaty i schroniskowego luzu. Człowiek przyjeżdża na dwa dni, a wyjeżdża z poczuciem, że zostawia tu kawałek serca (i niekiedy też zapasów kalorycznych na zimę, dzięki tej kuchni). Podsumowując — Koliba to nie jest zwykłe miejsce noclegowe. To stan umysłu. I jeśli choć raz tu zawitasz, będziesz wracać. Tak jak ja. Bez wątpienia, najlepsze w chwili obecnej schronisko w Bieszczadach pod opieką wyjątkowych ludzi. Dziękuję za gościnność i wracamy do Was z chłopakami już niebawem!!

  2. Barbara Zawadzka ★★★★★

    Bardzo sympatyczna obsługa, smaczne jedzenie. Jedliśmy ruskie (25zł, smaczne) i pierogi z jagnięciną (30zł, przepyszne). Porcja dla mnie ok, jednak dla solidnych gabarytów faceta niekoniecznie. W menu jeszcze parę innych dań (fasolka po bretońsku, żurek, rosół na gęsinie). Dostępny wrzątek.

  3. mulher mulher ★★★★★

    Schronisko położone w pięknym miejscu, ze wspaniałym widokiem na góry. Bardzo mili Gospodarze, miałam okazję porozmawiać trochę z Gospodynią, okazało się, że serwowane potrawy oparte są na lokalnych produktach, zaproponowano mi rosół na gęsinie! Poczułam się jak w ekskluzywnej restauracji ;) zadowoliłam się smacznymi pierogami. Na stolikach stały wazoniki z kwiatami - niby taki drobiazg, ale to tworzy atmosferę i świadczy o tym, że ktoś dba i mu zależy. Byłam ostatnio w Kolibie rok temu i widzę wysiłek aby odnowić schronisko i uczynić je bardziej przyjaznym (stan łazienek zdecydowanie lepszy niż przed rokiem). O pokojach nie mogę się wypowiadać bo nie spędziłam tam nocy, ale po mojej tegorocznej wizycie rozważam nocleg przy którymś z kolejnych pobytów.

  1. Sylwia Kozłowska ★★★★★

    Serdecznie polecamy schronisko zarówno dla amatorów jednej bazy wypadowej w góry, jak i tych, którzy tak jak my ze schroniska do schroniska podróżują z plecakiem. Gospodynie są przemiłe, a ceny przystępne. Kominek, tradycyjne potrawy i mała ilość ludzi wprowadzają fantastyczny górski klimat. Jedno z najurokliwszych schronisk w jakim byliśmy.

  2. Justyna Wszolek ★★★★★

    Polecam. Ładne miejsce, dobre wejście na szlaki. Super dobra kuchnia i życzliwi gospodarze, którzy często zaoferują coś spoza karty :) . Wygodne pokoje. Woda ciepła w określonych godzinach. Można się dostosować bo ciężko jest dowieźć i dogrzać wodę. Pamietajmy, ze to nie hotel :) Dojazd samochodem- istnieje taka opcja ale trzeba uważać na zawieszenie bo droga nie jest w dobrym stanie. Rezerwacja przez telefon najlepiej i wcześniej bo miejsce jest dość popularne.

  3. Kamil Ryznar ★★★★★

    Przez dwie noce odpoczywaliśmy w Kolibie. Przed dotarciem do schroniska nie czytaliśmy żadnych opinii. Spodziewaliśmy się zwykłego noclegu i zwykłego jedzenia. Na miejscu okazało się, że widok wokoło schroniska jest przepiękny. Okolica bardzo cicha, spokojna i szczęśliwe praktycznie bez zasięgu w telefonie. Schroniskiem opiekowała się cudowna i bardzo rozmowna Pani Monika. Pani Monika jest świetna kucharka. Zjedliśmy wyśmienity żurek, fasolkę po bretońsku, proziaki i pierogi. Gorąco polecam odwiedzić. Udało się w pełni zregenerować siły i odpocząć od wszystkiego.

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Koliba Studencka Politechniki Warszawskiej?

Koliba Studencka Politechniki Warszawskiej znajduje się przy 38-713 Caryńskie, Podkarpackie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Koliba Studencka Politechniki Warszawskiej?

Można skontaktować się z Koliba Studencka Politechniki Warszawskiej pod numerem +48 134 611 848

Jak można dotrzeć do Koliba Studencka Politechniki Warszawskiej?

Do Koliba Studencka Politechniki Warszawskiej można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements