Z ciężkim sercem wystawiam tę opinię, bo wiem, jak wielkie znaczenie może mieć dobra terapia – i jak bolesne może być spotkanie z terapeutką, która nie potrafi stworzyć bezpiecznej przestrzeni. Od początku miałam poczucie dystansu, chłodu emocjonalnego i pewnej obojętności wobec tego, co mówiłam. Moje trudne doświadczenia były przez nią albo bagatelizowane, albo analizowane w sposób, który mnie osłabiał zamiast wzmacniać. Czułam, że jestem oceniana, a nie wspierana. Kiedy mówiłem o swoich emocjach, słyszałam gotowe formułki zamiast autentycznego kontaktu. Miałam wrażenie, że terapeutka bardziej koncentruje się na podkreślaniu swojej wiedzy niż na realnym towarzyszeniu mi w procesie. Brak elastyczności, zero czułości, zero dostosowania się do mojego tempa. Po każdej sesji wychodziłam bardziej rozdarta niż przed. Najtrudniejsze było jednak to, że gdy odważyłam się wyrazić swoje wątpliwości i dyskomfort – zostało to odebrane jako problem ze mną, nie jako sygnał do refleksji z jej strony. Kilka razy próbowałam zakończyć terapię z uwagi na moje uczucia i wątpliwości, słyszałam że boję się “przełomu” i uciekam od pracy nad sobą… dlatego spędziłam z ową terapeutką dwa lata… Słyszałam że mój chłopak może mnie zdradzić “bo jest w policji a policjanci tak mają” bo ona pracowała w policji… żenujące, słyszałam że mój przyjaciel farmaceuta kłamie że wystawił mi receptę bo nie może, mógł, ale ona mówiła to z taką stanowczością i nerwami że w to uwierzyłam… Gdy byłam wciągnięta w te gierki, gaslightingowana, kompletnie nie wiedziałam, że nie tak powinna wyglądać terapia. Ciągle słyszałam że pracuje za wolno. Zamiast relacji opartej na współpracy, poczułam się jak pacjentka do ‘naprawienia’, a nie jak człowiek z historią, emocjami i godnością. Ostatecznie zrezygnowałam z terapii, czując się bardziej samotna i zdezorientowana niż wcześniej, ale też wolna, wolna od ciągłego oceniania. Dziś wiem, że to nie ze mną było coś nie tak – tylko z metodą, stylem i podejściem tej konkretnej osoby. Piszę to dla innych – jeśli czujecie, że coś jest nie tak w terapii, macie prawo szukać dalej. Dobra terapia to nie luksus – to Wasze prawo.
Opinie
-
Majka Liryczna ★☆☆☆☆
-
Magda Kuleta ★☆☆☆☆
Nie polecam. Pani nie skupia się na prawdziwych problemach, tylko snuje własne przypuszczenia, sugerując np. stany depresyjne bez jakichkolwiek dowodów i długiej znajomości klienta. Kiedy chce się zakończyć terapię, Pani wmawia, że ta decyzja na pewno jest błędem, a klient będzie żył w strachu. Co więcej, ocenia osoby bliskie, choć nigdy ich nie poznała. Być może wiedza jest, ale brak doświadczenia i intuicji.
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres mgr Marzena Latos?
mgr Marzena Latos znajduje się przy Złota 23, 25-015 Kielce, Świętokrzyskie, Polska
Jaki jest numer telefonu do mgr Marzena Latos?
Można skontaktować się z mgr Marzena Latos pod numerem +48 500 708 704
Jak można dotrzeć do mgr Marzena Latos?
Do mgr Marzena Latos można dotrzeć, korzystając z poniższego linku