Opinie

  1. Olga Nowakowska-Stępień ★☆☆☆☆

    Pani doktor ( młoda, włosy rude) która ma dziś 26.12. dyżur na nocnej i świątecznej opiece w szpitalu w Radomsku robi sobie kpiny z pacjentów, chodzi po korytarzu albo siedzi w zabiegowym bo jak to mi powiedziała pielęgniarka nie chce jej się przyjmować bo jest zmęczona i przyjechała tu aż z Łodzi, czekałam na korytarzu z innymi pacjentami i nikogo nie wolała do gabinetu, czekanie bez końca.... Sytuacja prawdziwa w którą normalnie nie idzie uwierzyć tyle że sama tego doświadczyłam...... po prostu cyrk .... Dopiero w aptece na ul. Przedborskiej otrzymałam doraźną pomoc Gwiazdka tylko dla pielęgniarki która była w gabinecie zabiegowym i powiedziała mi prawdę o rudej lekarce ( bo w międzyczasie przyszedł ratownik medyczny i lekarka poszła z nim gdzieś) że pojechała do zgonu i nie będzie jej z 1h i ona nie wie czy będzie przyjmowała tych wszystkich pacjentów jak spytałam czy w ogóle będę przyjęta.......

  2. Joanna Więckowska ★★★★★

    Przebywałam na oddziale laryngologicznym. To był mój pierwszy dłuższy pobyt w szpitalu i z czystym sumieniem polecam szpital w Radomsku. Miałam okazję poznać personel w różnych szpitalach, ale tak uprzejmego i pomocnego personelu jak tutaj nigdzie nie spotkałam. Zarówno panie pielęgniarki jak i lekarze zasługują na szóstkę z plusem. Jedzenie jest naprawdę dobre. Jeśli ktoś wybiera się na zabieg laryngologiczny to najlepszą opcją jest szpital w Radomsku.

  3. Klaudia Lewicka ★☆☆☆☆

    Nie polecam tego szpitala, w szczególności oddziału kardiologicznego. Mój tata na początku września trafił właśnie tam. Okazało się, że choroba wieńcowa jest na tyle rozległa, że tylko bajpasy. Tata początkowo nie był przekonany, ale lekarz wyjaśnił, ze tu nie ma za bardzo innego wyjścia. Więc po kilku może kilkunastu dniach przewieźli go do Łodzi na tę operację. Było bardzo ciężko, ale po jakimś czasie od operacji tata został z powrotem przewieziony do radomska. Było źle, tata miał straszne duszności, ale jakoś pomału do siebie dochodził, wierzyliśmy że wszystko będzie dobrze, bo tata został wypisany do domu, mimo bardzo dużego osłabienia i problemów z oddychaniem. Po dwóch dniach tata trafił z powrotem do szpitala w ciężkim stanie z niewydolnością wielonarządowa na oddział wewnętrzny został przyjęty wieczorem(był to piątek) W niedzielę do niego pojechałam i z tatą było bardzo źle, był siny, bardzo ciężko oddychał, próbował do nas zadzwonić ale nie był w stanie. Po rozmowie z lekarzem okazało się, że rokowania są bardzo złe. Po jakimś czasie przyszedł lekarz z powrotem i powiedział że mogą tatę wprowadzić w śpiączkę i podłączyć do sztucznej nerki. Tata się na to zgodził. Po czym okazało się że lekarka już chciała to zrobić w piątek ale tata się nie zgodził. Przez te dwa dni bardzo cierpiał. Po dwóch tygodniach walki na oiomie tata zmarł. Może mogłoby być inaczej jeśli od razu ktoś by zaczął działać. Albo po prostu nie wypuścił niego taty w takim stanie do domu. Radze wam omijać ten szpital szerokim łukiem

  1. Arkadiusz Trzebinski ★☆☆☆☆

    Jedyna zaleta dzwi otwierają się automatycznie. Muza Rammstein na cala poczekalnie bardzo budująca i bardzo glosno. Wszyscy fruwają jak muchy w oborze wokół g... Lekarz w poczekaln przy wszystkichi pyta pacjenta dlaczego przy ciśnieniu 270/200 nie zarzyl drugiej tabletki i po co wzywał pogotowie, Powinien o tym wiedziec i wziąć druga tablerke i dopiero zadzwonić. Lekarz kołnierzyk mankiecik spod fartucha wystają ma wyglądać a nie leczyć i opierdala ludzi że nie wiedzą jak brać tabletki przy takim ciśnienie. A gdzie RODO panie doktorze? Po co tu jesteście? Masakra. Totalna ignorancja . Za co wam płacą i co w tam robocie? W ciągu 70 minut jedyne co zrobili to poprosili o dowód. Bez pytania o stan zdrowia i co się dzieje. Wracamy do domu szybciej będzie pogotowiem jak się pogorszy. Co to za SOR? Rejestracja i weryfikacja pacjentów porażka.

  2. Jakub Woźniak ★☆☆☆☆

    Nawet i w Sodomie znalazłem jednego sprawiedliwego, pozdrawiam Pana Aleksieja z Soru ale Ogólnie w tym szpitalu panuje znieczulica, zero empatii. Ratownicy, którzy jeżdżą na interwencję to jedna wielka patologia, traktują człowieka jak śmiecia, nie chcą wlaczyc klimatyzacji ani otworzyc okna w karetce. Pani, z którą rozmawiałem na Sorze zwraca się do pacjenta w 3 osobie jak za komuny, jest chamska, nie można zdjąć koszulki nawet jak jest Ci strasznie gorąco. Sytuacja odmieniła się dopiero w momencie gdy przychodzi przełożony, jak nie czuła bata nad sobą to razem z ratownikami traktowali mnie jak śmiecia. Nie wyobrażałem sobie, że coś takiego mnie spotka w szpitalu! Żałuję, że moje podatki idą na takie barachło. Już dawno służba zdrowia powinna być sprywatyzowana, jedyny sposób, żeby zaczęli traktować Cie jak klienta. Dodam jeszcze, że od ratowników z karetki czułem taką nienawiść, że myslalem, ze wywiozą mnie gdzieś do lasu I zostawią. Przykro mi, że mieszkam w kraju gdzie w ludziach nie ma krzty empatii, Polak Polakowi wilkiem, powtórzę jeszcze raz, moim Samarytaninem okazał się Pan z Ukrainy. Pani prowadząca jak i ratownicy karetki z godziny 22-23 7 pazdziernika totalne dno, nie życzę nikomu takiej pomocy. W dupie mam taki kraj i przykro mi, że tacy są Polacy

  3. Maciek ★☆☆☆☆

    Masakra jakiś czas temu pojechałem na sor po wypadku na motorze. Byłem tam 30 minut w tym czasie była wykonana konsultacja z lekarzem i zdjęcie rtg. I w sumie tu plusy się kończą przyjął mnie lekarz z Ukrainy z którym średnio się potrafiłem dogadać stwierdził ze mam obita nogę i za kilka dni przejdzie, po tygodniu nie przechodziło poszedłem prywatnie do lekarza okazało się ze mam pęknięta kość i podejrzenie zerwania więzadła. Masakra ludzie kogo wy tam zatrudniacie. Nie dość ze ciężko się porozumieć we własnym kraju u lekarza trzeba się domyślać to jeszcze ten lekarz nie zauważył pęknięcia kości na zdjęciu. Mało tego żaden pielęgniarz nie przyprowadził mi wózka czy nie dał nawet kuli mimo ze siedzieli w 3 i nic nie robili. I tak sobie skakałem miedzy salami na jednej nodze. Porażka gdy tylko się wyleczę będę starał sie jakoś ta sprawę załatwić. -10 za taka obsługę szpital nowoczesny a atmosfera starej umieralni została.

  1. Lixquu ★☆☆☆☆

    Nawet nie warte jednej gwiazdki!! Kilka tygodniu temu były wykonywane przez godzinę telefony na pogotowie, odesłali nas na teleporade do Pani doktor. Podczas rozmowy powiedziała, że ona nic nie poradzi, ma tylko stetoskop i trzeba wezwać karetkę i do szpitala, która również nie chciała przyjechać pomimo interwencji Pani doktor! Na sorze starsza osoba z dusznościami i okropnym bólem bez możliwości siedzenia czekała prawie 4 godziny aż łaskawie zjawi się chociażby pielęgniarka! Oddział wewnętrzny totalna znieczulica - pomimo bólu zgłaszanego do pielęgniarek rodzina musiała dzwonić i prosić aby powiadomić lekarza i podał leki, pielęgniarki nie robiły nic! Wielkie paniusie siedzące na recepcji, wymalowane od ucha do ucha siedzące w telefonach. Nieprofesjonalna opieka, brak reakcji lekarzy na zgłaszany ból. Nie potrafili wytłumaczyć co dokładnie się dzieje. Nie polecam, omijać szerokim łukiem.

  2. sam kedira ★★★★★

    Daje 5 gwiazdek za odpowiedni personel który pomagał mi w każdej sytuacji kiedy bylem w potrzebie. Czy to SOR czy nocna opieka. Zawsze pomagaliscie choć w różnych okolicznościach. Chciałem serdecznie podziękować całemu personelowi z urologii, na czele z ordynatorem Adamem Jędrzejczykiem . Swój 3 dniowy pobyt wspominam bardzo pozytywnie , a sam zabieg bezboleśnie. Jeżeli każdy oddział tak dobrze funkcjonuje jak urologia to mamy z czego się cieszyć jako mieszkańcy powiatu Radomszczańskiego. Sam szpital bardzo schludny , czysty i sprawia dobre wrażenie. Dbajcie o tą placówkę a będziecie wizytówką naszego powiatu. Dołączam zdjęcia sali i pozdrawiam .

  3. Urszula Podolak ★☆☆☆☆

    Po roku czasu wyczekiwania na wizytę do lekarza neurologa, będąc w dniu wizyty w szpitalu dowiaduję się ,że lekarz zrezygnował z usług. Pani w rejestracji ,bardzo nieprzyjemna wmawia mi ,że dzwoniła ale telefon był zajęty i tu nasuwa się myśl ,jaką ta Pani ma pamięć ,że tam kiedyś dzwoniła i było zajęte co oczywiście jest kompletnym kłamstwem .Pracuję jako opiekunka środowiskowa i telefon jest moim nieodłącznym narzędziem pracy, druga sprawa zawsze oddzwaniam na nieodebrane telefony aż do skutku.Dodam jeszcze ,że kazano mi się dowiadywać ,kiedy będę mogła mieć wizytę ,po co żeby dowiedzieć się po roku ,że lekarz zrezygnował ,a Panie z recepcji nie raczą powiadomić chorego iż wizyty nie będzie.

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Szpital Powiatowy w Radomsku?

Szpital Powiatowy w Radomsku znajduje się przy Jagiellońska 36, 97-500 Radomsko, Łódzkie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Szpital Powiatowy w Radomsku?

Można skontaktować się z Szpital Powiatowy w Radomsku pod numerem +48 446 810 800

Jak można dotrzeć do Szpital Powiatowy w Radomsku?

Do Szpital Powiatowy w Radomsku można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements