Miałam nieszczęście trafić z synem na terapię do tego centrum tuż po jego diagnozie, gdy był jeszcze mały. Niczego tak nie żałuję, jak tego, że obdarzyłam zaufaniem ludzi, którzy swoją niekompetencją i całkowitym brakiem empatii, a do tego przekonani o słuszności swoich zabiegów (polegających na agresywnych terapiach behawioryzmu awersyjnego... bez zgody rodzica!) usiłowali złamać mi dziecko, które wskutek tego zyskało tylko traumę, której skutki odczuwamy po dziś dzień. W dodatku z dziecka pogodnego, skorego do współpracy i ufnego zamienił się pod wpływem tej "terapii" w dziecko, które pozbawione poczucia bezpieczeństwa i wobec braku zaufania do dorosłych, zaczęło bronić się przed możliwą ingerencją w jego podmiotowość w taki sposób, jaki jako małe dziecko potrafiło. Reasumując, skutkiem "terapii" było całkowite przeciwieństwo postępu w rozwoju. Oczekiwałam pomocy, otrzymałam krzywdę dla psychiki dziecka, czego konsekwencje ponosi do dziś. Te wydarzenia mocno ukształtowały jego świadomość i stosunek do ludzi. Zaś odpowiedzialni za ten stan rzeczy nie tylko nie ponieśli żadnej odpowiedzialności, a jeszcze w konfrontacyjnym tonie, w obawie że sprawę gdzieś zgłoszę, zakłamywali rzeczywistość. Edit w związku z odpowiedzią na opinię: Widzę, że nie wyciągnęli Państwo żadnych wniosków i nie poczuwają się kompletnie do odpowiedzialności za rzeczy, które wydarzyły się wobec mojego syna i mnie jako rodzica. Nadal butna i oszczercza narracja odwracająca kota ogonem. Dość to niepokojące w perspektywie rodziców oddających Państwu pod opiekę swoje dzieci. Przytacza Pani widzę słowa wygenerowane przez Panią psycholog, której z nazwiska nie wymienię, tuż po tym jak wyrwałam syna fizycznie z tzw. "terapii" (która wbrew mojej woli odbyła się indywidualnie sam na sam z panią K.D.), tekst wysmarowany jako ruch wyprzedzający moje dalsze działania. Bo to ja pierwsza podjęłam decyzję o rezygnacji z takiej "współpracy". "Terapii", która wyglądała w ten sposób, że dziecko nie po raz pierwszy zresztą całe zajęcia płakało, podczas gdy pani ściskała je za nadgarstki i zmuszając do kontaktu wzrokowego na siłę (dziecko autystyczne), wielokrotnie kazała się przepraszać. Dziecko przepraszało 10 krotnie raz za razem, ale pani psycholog było mało. Kilkuletnie dziecko więc w spazmach odbywało swoją "terapię", póki nie zareagowałam w jedyny według mnie możliwy dla matki sposób. A to nie był pierwszy raz podobnych praktyk i nie pierwszy raz gdy syn zanosił się płaczem w trakcie zajęć. Na potwierdzenie swoich słów mam wstrząsające nagranie zza drzwi, gdzie doskonale słychać przebieg wydarzeń. Mam wspomnieć o innych praktykach w ramach zajęć, o nakazywaniu dziecku stania w kącie przez godzinę i zmuszania do przyglądania się jak pozostałe dzieci grają w grę - jako "karę" za niesubordynacje? O poinstruowaniu mnie, abym na ewentualną agresję dziecka odpowiadała przemocą, cyt: "Żeby nauczył się że boli"? Rozumiem, że jako centrum terapii podpisujecie się Państwo pod podobnymi praktykami? Zastanawiająca też jest pewna koincydencja czasowa i fakt, że przez półtora roku nie dostałam jakoś faktury za rzekome zdemolowane meble i ściany. Faktem jest, że zachowania opozycyjne zaczęły się u syna po wprowadzeniu indywidualnych terapii z panią psycholog i nie będzie nadużyciem wobec późniejszych analiz stwierdzenie, że w odpowiedzi na nie. Niestety zbyt późno zorientowałam się, co się dzieje na tych zajęciach i jakie oblicze ma owa terapia, jeśli przemocowe praktyki można tak nazwać. Widzę że nie mają Państwo z tym problemu. Starałam się o tym nie myśleć i zapomnieć po prostu, ale to siedzi tak mocno w dziecku, jako trauma która szuka przyczyny, że niestety wychodzi w terapii z prawdziwym psychologiem nawet po tych wszystkich latach. Widzę jednak, że nadal bezkrytycznie podchodzą Państwo do swoich działań z przeszłości i zamiast wyciągnąć wnioski, pomyśleć o dobru dzieci i choć trochę poczuć odpowiedzialność za swoją pracę, wciąż wolą Państwo szkalować i dziecko i rodzica. No cóż. Tym samym widzę, że nic się nie zmieniło. Może jednak niektórzy rodzice wyciągną wnioski
Zdjęcia
Opinie
-
Joanna Midura ★☆☆☆☆
-
Magdalena Gąsiorek ★★★★★
Polecam z całego serca to miejsce ! Syn uczęszcza już drugi rok . Zrobił niewiarygodne postępy. Panie terapeutki wspaniałe, empatyczne z anielską cierpliwością i niezwykłym podejściem do małych nerwusków (: Serdeczne podziękowania dla Pani Justynki, Pani Agatki oraz Pani Renatki. Wspaniały personel i cudowną ciepła atmosfera (: !
-
Olga Hazler ★★★★★
Polecam to miejsce z całego serca. Córka uczęszcza na zajęcia w ramach WWR od roku i jesteśmy obie bardzo zadowolone. Zajęcia są prowadzone w formie zabawy zwłaszcza dla mniejszych pacjentów. Widać na zajęciach , że panie są w pełni zaangażowane i pełne empatii. Mimo , że moja półtoraroczna córka nie zawsze chciała współpracować.
-
Dorota ★★★★★
Jestem pod ogromnym wrażeniem tego miejsca! Kompleksowe podejście do dziecka i jego problemów. Wszyscy specjaliści, którzy pracują z dzieckiem, współpracują między sobą, przez co terapia może ewaluować i być dostosowana na bieżąco do potrzeb dziecka. Specjaliści naprawdę bardzo wysokiej klasy. Widać, że mają ogromne doświadczenie, a do tego cierpliwość i lubią dzieci, bo maluchy lgną do nich. Sale zajęć nowoczesne, czyste, bardzo dobrze wyposażone. Jestem też pod bardzo dobrym wrażeniem właścicielki miejsca - widać, że ma pomysł na to co robi i poświęca bardzo dużo uwagi najmniejszym detalom, jest dobrym gospodarzem tego Centrum. Naprawdę świetne miejsce. Dla mnie na 5 z plusem!
-
Olga Synoradzka ★★★★★
Ciepła atmosfera, doświadczona kadra. Zawsze otrzymaliśmy z synem pomoc. Serdecznie polecam, ciocia Justyna wspaniała osoba!
-
Paulina Stepien ★★★★★
Polecam z całego serca. Miła atmosfera , najlepsi specjaliści. Podejście do każdego dziecka indywidualne, dostosowane do potrzeb z którymi borykają się dzieciaki. Przez co efekty pracy włożone przez terapeutów widać w szybkim czasie. Polecam i zapraszam do skorzystania z zajęć w Centrum ;)
-
Dominika Jasica ★★★★★
Centrum Terapii jest jednym z najlepszych miejsc, na które trafiliśmy w Częstochowie. Wspaniała i bardzo dobrze wykwalifikowana kadra oraz rodzinna atmosfera to coś co mnie i mojego syna urzekło na dzień dobry. Terapia jest dostowowana do potrzeb małych pacjentów, a kadra ciągle się rozwija. Ja i Kuba polecamy wszystkim serdecznie.
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Centrum Terapii Algiz?
Centrum Terapii Algiz znajduje się przy Sobieskiego 84, Śródmieście, 42-217 Częstochowa, Śląskie, Polska
Jaki jest numer telefonu do Centrum Terapii Algiz?
Można skontaktować się z Centrum Terapii Algiz pod numerem +48 533 354 330
Jak można dotrzeć do Centrum Terapii Algiz?
Do Centrum Terapii Algiz można dotrzeć, korzystając z poniższego linku