Advertisements

Opinie

  1. Andrzej ★★★★★

    W tym roku lipcowa pogoda w Świnoujściu nie rozpieszczała, być może właśnie z tego powodu moje ciśnienie krwi troszkę zaszalało i 24 (w moje urodziny) po całym dniu walki z niewyobrażalnym bólem głowy, którego nigdy nie doświadczyłem, późnym wieczorem wybrałem się do szpitala. Jako urlopowicz (z dolnośląskiego) zamówiłem taksówkę której kierowca zaproponował, że jeżeli źle się czuję to pomoże mi wejść do środka, odmówiłem jednak w recepcji siedział przemiły Pan, który dokładnie pokazał gdzie mam siedzieć, po kilku minutach przyszła przemiła Pani pielęgniarka, która zrobiła mi ekg i zmierzyła ciśnienie oraz saturację. Po kolejnych kilku minutach przyjął mnie młody Pan doktor (podobno ze Szczecina), który po przeprowadzonym wywiadzie i badaniu neurologicznym (miałem dodatkowo światłowstręt i wymioty) skierował mnie na oddział, gdzie zrobiono mi tomograf, wyniki, kroplówki itp. wszystkim zawiadywała dr Katarzyna i Pani oddziałowa. Po kilku godzinach spędzonych w szpitalu wróciłem do żony i dzieci, a dziś jestem już po konsultacjach lekarskich u siebie. Drodzy Państwo Z całego serca pragnę podziękować wam za okazaną pomoc i opiekę. Jesteście wspaniali. Ten dzień moich urodzin będę pamiętał długo ale waszą życzliwość zawsze. Nie zmieniajcie się.

  2. ojejjjjjjjku ★★★★★

    Do Świnoujścia pojechałam na urlop i dostalam ogromnego bólu podbrzusza. Wcześniej nieraz mnie bolało ale nie az tak i zaden lekarz na Śląsku nie potrafił mnie zdiagnozowac. Na oddziale ginekologii to zrobili. Ogromne pozdrowienia dla cudownych położnych, Ukrainek które przynosiły mi finezyjne pyszne posiłki, a przede wszystkim Dr Iwony Rawickiej....urarowali mi życie

  3. Krzysztof ★☆☆☆☆

    Będąc na urlopie w Świnoujściu,moja wizyta dzisiaj 18/06 na nocnej izbie przyjęć pozytywnie udana. I taka była moja opinia po opuszczeniu szpitala ale niestety uległa ona zmianie.Przyszedłem na nocną izbę przyjęć gdyż podejrzewałem u siebie zakrzepicę. Fakt jest taki jak opisałem w swojej pierwotnej opinii że trafiłem na bardzo miły personel i zostałem bardzo szybko przyjęty przez lekarza i moja wizyta nie trwała długo. Fakt jest również niestety taki że jednak zbadanie mnie przez lekarza było na tak zwane "oko". Pojawiając się w gabinecie napomniałem że w przeszłości miałem już zakrzepicę żył głębokich w prawej kończynie dolnej i objawy były bardzo identyczne jakie mam teraz. Lekarz spojrzał na moje nogi,porównał że nie ma opuchlizny,sprawdził temperaturę łydki oraz tętno i powiedział że jest gitara. Wypisał lek który blokuje czynnik krzepnięcia ale słabszy niż te leki które stosuje się w leczeniu zakrzepicy.Trochę mnie uspokoił,wykupiłem lek i wróciłem do apartamentu do rodziny.Objawy nie ustąpiły na drugi dzień a nawet się nasiliły wiec 3 dni później udałem się do szpitala do Szczecina na Pomorzany. Tam zostało mi wykonane badanie krwi w trybie ekspresowym które wykazało podwyższone D Dimery, 10 min później miałem wykonany doppler i wyszło że mam zakrzepicę żył głębokich oraz powierzchownich w tej bolącej kończynie. Czyli gdyby w Świnoujściu zlecono wykonanie badania krwi tej nocy której byłem to potwierdziłoby się to z czym do nich przyszedłem,mógłbym natychmiastowo podjąć leczenie no i nie byłbym aż tak narażony na powikłania zagrażające życiu typu zatarowość płucna a tak chodziłem sobie kilka dni ze świeżymi skrzepami w tętnicach ponieważ zbadany zostałem na "oko" ,zaznaczając dosadnie że zakrzepicę już w życiu przechodziłem.Rozumiem że lekarz ma swoje procedury którymi się kieruje ale tutaj one nie wystarczyły i zawiodły bo jednak zakrzepica była w momencie w którym mnie badał.A wystarczyło tylko oddać krew do badania dla pewności w trosce o zdrowie i życie pacjenta. Załączam opis mojego badania aby nie być gołosłownym.

  1. Oriana Czerwińska ★★★★★

    Przebywaliśmy w szpitalu na początku września. To nie było miłe doświadczenie, choroba dziecka nigdy nie będzie wydarzeniem, które warto wspominać. Jednak dzięki niesamowitej Pani Doktor - Dorocie Subickiej oraz jej super podejściu jako człowieka i lekarza ❤️ nasz pobyt w szpitalu był cenną lekcją i za sprawą Pani Doktor oraz wszystkich kochanych pielęgniarek ❤️ czuliśmy się jak w domu. Dosłownie. Każda troska oraz wyraz empatii był odczuwalny w najwyższym stopniu. A doświadczenie, wiedza, rzetelność i po prostu bycie dobrym człowiekiem, jakie okazały wszystkie Panie Pielęgniarki z Panią Doktor na Czele sprawiły, że Oddział Pediatryczny w Szpitalu będzie nam się dobrze kojarzył. Dziękujemy z całego serca ❤️❤️❤️ dobro wraca podwójnie. ❤️ Dzielny Pacjent Wojtek z Mamą

  2. Nie Nie ★☆☆☆☆

    Omijać szerokim łukiem, po wypadku wolałbym czołgać się do Niemiec lub Szczecina. I prosze nie próbować zarobić na mojej subiektywnej opinii poprzez ciąganie mnie po sądach tylko się wziąć za robotę bo najwidoczniej więcej się zarabia na krzywdzie niż pomocy ale tutaj są nasi bliscy, a jak tak dalej pójdzie to wyjdą wszystkie brudy także może radzę się wyprowadzić, jak to często nam, pacjentom, doradzacie. Nie pozdrawiam.

  3. Leszek Leszek ★☆☆☆☆

    Byłem z grupą emerytów jako kierownik wycieczki emerytka upadła nikt nie pomógł izba przyjęć nie przyjęła bo niby lekarz prowadził operacje tak powiedziała gruba pielęgniarka w czwartek po 17.00 (4godziny czekania i nic) kobieta przerwała wycieczkę zabrała ją rodzina autem 200km miejscowy szpital przeprowadził zabieg kolana kobieta lerzy nadal w szpitalu. Jak to możliwe że miasto turystyczne i opieka zdrowia może tak działać wy tam sobie jaja robicie ?to co wy zrobicie z wypadkiem autokaru z wieloma rannymi jak by się wydarzył.A tak na marginesie wy jesteście dla nas nie my dla was pieniążki są nasze a jak się nie podoba to Europa czeka proźniaki.

  1. Polina ★☆☆☆☆

    O K R O P N E miejsce! Pielęgniarki pozwalają sobie na uszczypliwe i nie miłe komentarze w stosunku do odwiedzających oraz pacjentów. Ciągle podnoszą głos bez najmniejszego powodu, nie są w stanie udzielić normalnie żadnej informacji bez bulwersu i pretensji. ZERO szacunku do drugiego człowieka!! Zachowują się jakby pracowały tam za karę. Omijam to miejsce szerokim łukiem.

  2. Nicola Laskowska ★☆☆☆☆

    Lekarka dyżurująca spała w najlepsze, pielęgniarka wydzwaniała do niej prawie 10 minut aby ją dobudzić. Obie pracowniczki wyglądały i zachowywały się jakby były tam za karę. Brak profesjonalizmu. Zero zainteresowania pacjentem. Brak pytań o jakiekolwiek choroby towarzyszące i inne czynniki które mogłyby mieć wpływ na przypadłość. Z góry zostało założone że to wina pacjenta. Pielęgniarka wykonywała zastrzyk z wielkim problemem przy czym była bardzo niemiła i niewyrozumiała. Widać było i po niej i po lekarce że chcą się pozbyć pacjenta jak najszybciej by mieć 'święty spokój'. Widocznie wstanie z krzesła i wykonywanie pracy jest dla nich zbyt trudne i męczące. Służba zdrowia to jeden wielki żart. Nigdy nie zrozumiem dlaczego ludzie takiego pokroju podejmują się zawodów związanych z medycyną. Nie jest to szpital a jego parodia.

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Szpital Miejski im. Jana Garduły w Świnoujściu sp. z o. o.?

Szpital Miejski im. Jana Garduły w Świnoujściu sp. z o. o. znajduje się przy Mieszka I 7, 72-600 Świnoujście, Zachodniopomorskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Szpital Miejski im. Jana Garduły w Świnoujściu sp. z o. o.?

Można skontaktować się z Szpital Miejski im. Jana Garduły w Świnoujściu sp. z o. o. pod numerem +48 913 267 424

Jak można dotrzeć do Szpital Miejski im. Jana Garduły w Świnoujściu sp. z o. o.?

Do Szpital Miejski im. Jana Garduły w Świnoujściu sp. z o. o. można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements