Życie jest za krótkie by je spędzić w poczekalni dr Kocota. Tydzień temu pani doktor nie przyjęła mojego psa z uszkodzon okien mimo że nie miała innego pacjenta każąc mi czekać na dr. Szymona dzisiaj ta sama sytuacja również wyprosiła mnie z gabinetu odsyłając do dr. Szymona bo to jest jego pacjęt. Czekałem trzy i pół godziny i z powodu opieszałości personelu i braku już czasu nie zostałem przyjęty. Jeden lekarz przyjmuje z kolejki drugi robi zabieg a reszta pań wrażenie że coś robią przechodząc z pokoju do pokoju. Dochodzę do wniosku że tylko dr. Szymon zna się na leczeniu zwierząt w tej przychodni.
Zdjęcia
Opinie
-
Mirosław Puk ★☆☆☆☆
-
Sabina Poloczek ★★★★★
Znam klinikę i doktora od 27 lat i z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć — po prostu najlepszy! Kiedy inni rozkładają ręce i twierdzą, że się nie da, on zawsze potrafi pomóc. Ogromna wiedza, doświadczenie i serce do zwierząt.
-
Magdalena Holfeld ★★★★☆
Lekarze weterynarii dobrze opiekują się zwierzętami, aczkolwiek daję 4 gwiazdy, ponieważ we wrześniu weterynaria jest otwarta od 9:00 do 17:00. Niestety w internecie nie znalazłam aktualizacji o zmianie godzin otwarcia, przez co ludzie przyjeżdżają ze swoimi pociechami z myślą o tym, że gabinety zostaną zamknięte o godzinie 20:00. Przyjechałam dziś ze swoją sunią na godzinę 16:30, gdzie przed nami były 2 grupy osób (1 grupa przyjechała odebrać kota, druga grupa przyjechała z kotkiem na konsultacje) Kiedy drzwi gabinetu zostały otwarte, zostałam poinformowana, że lekarz weterynarii przyjmie jedynie grupę osób przed nami z kotem, a ja mam się zapytać drugiej Pani lekarz, czy przyjmie mnie i Panią, która stała za nami z pieskiem. O godzinie 16:53 wyszła Pani z gabinetu, a na pytanie, czy nas przyjmie odpowiedziała wesołym tonem ,,nie wiem” i udała się do pobliskiego sklepu zoologicznego, zostawiając nas w nadziei, że zostaniemy przyjęci. Niestety o godzinie 17:01 Pani lekarz weterynarii wyszła ze sklepu informując nas, że jest jej bardzo przykro, ale nas nie przyjmie. Na ogół jestem bardzo wyrozumiałą osobą i jestem w stanie pojąć, że z jakiś przyczyn przychodnia jest w takich godzinach otwarta, ale jeżeli klienci przychodzą 30-40 minut przed zamknięciem to jednak mają nadzieję, że zostaną przyjęci. Jestem pewna, że jeżeli byłby wpis jakiś w Internecie o zmianie godzin otwarcia, do takiej sytuacji by nie doszło. Moje poirytowanie tłumaczę również tym, że straciliśmy dobre pół godziny na to, żeby się dowiedzieć, że zostaniemy odesłani do innych poradni weterynarii. Nie wiem czy wizyta Pani lekarz w sklepie zoologicznym była zamierzona i już wiedziała, że musi nam odmówić, ale wystarczyło już wcześniej nas poinformować, że nie zostaniemy przyjęci, ponieważ cytując ,,koledzy chcą wyjść o 17”. Jeszcze raz zaznaczę, że usługi w tej przychodni są warte dobrej opinii, aczkolwiek bardzo proszę, aby jakiekolwiek zmiany aktualizować również w internecie.
-
dominika kozera ★★☆☆☆
Byliśmy z pieskiem kiedys na sterylizacji (ze względu na dobre opinie) wszystko odbyło się bardzo dobrze bez komplikacji, natomiast sytuacja która miała miejsce w zeszłym tygodniu spowodowała, że już więcej nie skorzystamy z państwa usług - a jak zauważyliśmy jest dużo wokół nas bardzo dobrych lekarzy weterynarii z powołaniem (czego mogliśmy doświadczyć ) otóż sprawdzając godziny otwarcia gabinetu w internecie (do 20:00) przejechaliśmy 30 min z psem (pies miał zatrucie, możliwe że zjadł coś na dworze i było bardzo zle) gdy weszliśmy do poczekalni czekaliśmy kolejne 15 min (pies nadal cierpi ) po czym wyszedł młody sobie pan doktor i pretensjonalnie powiedział, że już nikogo nie przyjmuje bo są urlopy i idzie już do domu, jak odpowiedziałam że pies bardzo cierpi i potrzebuje pilnie pomocy (prosiłam aby przyjął nas jeszcze) i powiedziałam, że na internecie nic nie pisze, że jest do 17:00 to pan znowu pretensjonalnym tonem odpowiedział że nie będzie siedział w pracy cały dzień i absolutnie nie przyjmie po czym trzasnął drzwiami nam przed nosem … wydaje mi się, że chociaż mógł zrobić krótki wywiad i ocenić jaki jest stan psa zanim odmówił leczenia…dramat nigdy się nie spotkałam z czymś takim gdzie widząc konającego psa na rękach lekarz który rzekomo jest z powołania aby ratować życie zwierzętom trzaska nam drzwiami przed nosem , Dodam, że była ok 16:50 ale to nic nie dalo…Pojechaliśmy do innego lekarza na szybko aby zdążyć przed zamknięciem i pies został fachowo przebadany z kompletem badań krwi, leki i kroplówki zadziałały ! Pies wyzdrowiał ! Nie zważając na godzinę która była ! Także tej LECZNICY ja już serdecznie podziękuję.
-
Magda K ★★★★★
Rewelacyjne podejscie do chorego psa,do jego wlascicieli. Odkad mam sunie ze schroniska ponad 14 lat nigdy sie nie zawiodłam. Teraz w trudnym okresie choroby i starosci pieska lekarze sa pelni empatii i pomocy. Dziękuję.
-
Piotr Bay. ★★★★★
Chyba jedyny lekarz, którego poznałem i który leczy zwierzaczki z pasją a nie z chęci zysku i oskubania właścicieli milusińskich z ostatniej złotówki. Szczerze polecam i pozdrawiam cała ekipę Pana Kocota !!!
-
Magda Gru ★★★☆☆
Pani dr Wochnik jest świetna, pełen profesjonalizm pod każdym punktem, widać że pracuje z pełnym zaangażowaniem, zadaje sporo pytań i wszystko dokładnie wyjaśnia. Do zwierzaków zawsze podchodzi z czułością. Niestety o właścicielu tego zakładu nie mogę już powiedzieć tego samego. Zachowuje się jak dr House i może byłoby to nawet zabawne stwierdzenie gdyby zwierzęta na tym nie cierpiały. Do kotów podchodzi jak do przedmiotów. Wyszarpywanie na siłę zestresowanego kota z transportera? Nie ma problemu. Podawanie kolejnych dawek leku nie informując właściciela o tym co robi i nie odpowiadając na pytania? Jak najbardziej. Jeżeli zależy Wam na miłej atmosferze podczas wizyty, takiej która nie przykłada się do zwiększenia stresu u zwierzaka i jednocześnie chcecie wiedzieć co weterynarz robi z Waszym pupilem to polecam unikać Pana Kocota szerokim łukiem.
-
Przemysław Zając ★☆☆☆☆
Nie polecam. Jest jeden tylko powód. Traktuje się Klienta z góry i to niepoważnie. Mam umówiony termin sterylizacji kotki na jutro jednak od czterech dni nie można się tam dodzwonić. Chciałem odwołać wizytę ponieważ moja kotka właśnie zaczęła ruję. Co wiąże się z tym, że zabieg nie może się odbyć. Czyje, że właściwym byłoby odwołać te wizytę i zrobić miejsce innym, którzy faktycznie mogą z tego terminu potrzebkwac/skorzystać. Wiem, że nie jest to odosobniony przypadek... Szukam innej poradni weterynaryjnej.
-
Daria Osmenda - Łukaszek ★★★★★
Znam pana doktora K. od 30 lat. Choć ostatnio brak mu uśmiechu i przydałby się dłuższy dialog na temat stany zdrowia zwierzaka, nie można mu odmówić profesjonalizmu. Inni, młodzi lekarze są wspaniali. Mają w sobie to zaangażowanie i empatię, których oczekuje się od osoby która rozumie cierpienie twojego pupila. Panie w sklepiku są super!
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Kocot Grzegorz. Przychodnia weterynaryjna?
Kocot Grzegorz. Przychodnia weterynaryjna znajduje się przy Jana Kilińskiego 4, Orzegów, 41-700 Ruda Śląska, Śląskie, Polska
Jaki jest numer telefonu do Kocot Grzegorz. Przychodnia weterynaryjna?
Można skontaktować się z Kocot Grzegorz. Przychodnia weterynaryjna pod numerem +48 327 935 802
Jak można dotrzeć do Kocot Grzegorz. Przychodnia weterynaryjna?
Do Kocot Grzegorz. Przychodnia weterynaryjna można dotrzeć, korzystając z poniższego linku