Niestety słabo. Frytki spalone i niesmaczne. Surówka nijaka. Mięso z tego wszystkiego najlepsze, ale chyba ciężko zepsuć kurczaka. Wystrój szaro-bury. W tle disco polo. Lokal dla bardzo mało wymagających.
Zdjęcia
Opinie
-
Łukasz Liczner ★★☆☆☆
-
Piotr Zwoliński ★★☆☆☆
No cóż. Zepsuliście się strasznie i już raczej do was nie zawitam. Zamówiłem kotleta po szwajcarsku do tego zupa krupnik, dwie gwiazdki za dobry krupnik. Ale to na tyle, szwajcar za pierwszym razem surowy (ok rozumiem zdarza się, sam pracuje na kuchni) pani miła za kasą powiedziała, że zrobią nowego, nie ma problemu poczekałem, ale niestety drugi również surowy w środku, nie dostałem propozycji zwrotu pieniędzy (na tym najmniej mi zależało) ani na zamianę na inne danie. Trochę słabo, 28zl trudno poszło w śmieci. Nie polecam i tyle. Chyba że chcecie zjeść dobrą zupę.
-
Antosia ★☆☆☆☆
Nie polecam tego miejsca. Z braku innych opcji w Michałkowicach zdecydowaliśmy się zorganizować w tym lokalu stypę. Już na wejściu przywitał nas nieprzyjemny zapach stęchlizny – najwyraźniej nikt nie zadbał o przewietrzenie sali przed przyjęciem gości. Podczas obiadu obsługa zachowywała się pośpiesznie. Kelnerka zaczęła sprzątać półmiski jeszcze w trakcie, gdy część gości jadła – przez co osoby, które chciałyby sobie coś dołożyć, nie miały już takiej możliwości. Ponieważ był to dla nas bardzo trudny dzień, postanowiliśmy nie robić z tego problemu. Niestety, sytuacja się pogorszyła, gdy kelnerka zaczęła sprzątać talerzyki deserowe i szklanki gości, którzy tylko na moment odeszli od stołu. Gdy zwróciliśmy jej uwagę, zareagowała z pretensjami, mówiąc, że „musi sprzątać, bo idzie do pracy” (najprawdopodobniej do drugiej części lokalu). Dodała również, że „czas się kończy i musimy wychodzić” – mimo że żadne z trzech organizujących stypę osób nie było informowane o jakichkolwiek ograniczeniach czasowych. Zamiast spokojnie i godnie zakończyć to spotkanie, zostaliśmy niejako wyproszeni. To było bardzo przykre – czuliśmy się zlekceważeni w ważnym dla nas momencie pożegnania bliskiej osoby. Rozumiem, że kelnerka mogła być pod presją czasu, ale to tylko pokazuje, że właściciel lokalu powinien lepiej zorganizować pracę personelu. Niestety, to ostatnie przyjęcie po moim Tacie zostało przez to doświadczenie niepotrzebnie zepsute.
-
Kanał YT ★☆☆☆☆
TRA-GE-DIA. Kilka burgerów oldscool kupione czwarty raz w przeciągu pół roku (dawanie szansy dosłownie, bo nie ma konkurencji w tym zakresie - burgery), mięso to prawdopodobnie MOM (mięso oddzielone mechanicznie), które ma MNÓSTWO chrzęści, paści i nawet kostka się zdarzy. Większość poszła do śmieci i jedynie robactwo, muchy i szczury są w tych okolicznościach zadowolone! Frytki surowawe również się zdarzą. To była ostatnia szansa dla tego lokalu od nas, wyrzucone około 200 zł! Pizzę też mają kiepską - w żadnym razie nie jest to smak pizzy - jedynie słony mięsny zapychacz. Kapsalon jest przeciętny - często z chrzęściami. Placek ala węgierski byle jaki. Jaki lokal taka jakość.
-
Monika Łuczyszyn ★☆☆☆☆
Kiedyś było tam pysznie, teraz niestety to już nie ten sam lokal. W środku brud, smród a jedzenie podane jak dla świń. Stoliki nie przecierane po klientach przez co trzeba jeść przy brudnych. W środku okropny zapach, który zostaje na ciuchach i włosach po wyjściu. Jedzenie podane nieestetycznie, kotlet położony na ziemniakach, no jak to pokroić czy zjeść? Niby zupa w gratisie do obiadu a tak naprawdę po złożeniu zamówienia i zapłaceniu dopiero okazuje się, że zabrakło, dobrze gdyby taka informacja była podawana na wstępie. Jedzenie niesmaczne, placek dwu centymetrowy, surowy w środku. Zupa (jak się już udało na nią trafić) z kostek. Kiedyś byłam stałym bywalcem, teraz już wiem, że więcej tam nie zagoszczę i będę odradzać chyba, że zmieni się kucharz i podejście.
-
Halina Zuzanna Gubisz ★★★★★
Placki ziemniaki z kotlet z piersi dobre Kapusta ziemniaki śmietana. Smaczne było
-
Żaneta Gęsiarz ★★★★☆
Powiem tak - lokal po prostu odstrasza ale jak nie ma się obiadu w domu to można zjeść coś prawie jak z własnej kuchni, kiedy gotowanie nie jest jedną z największych pasji w Twoim życiu. Czasami jemy awaryjnie, jedzenie jest w miarę smaczne ale nie spodziewajmy się cudów za 18 zł. Generalnie polecam bo brzuchy nie bolą.
-
Żaneta G. ★★★★☆
Powiem tak - lokal po prostu odstrasza ale jak nie ma się obiadu w domu to można zjeść coś prawie jak z własnej kuchni, kiedy gotowanie nie jest jedną z największych pasji w Twoim życiu. Czasami jemy awaryjnie, jedzenie jest w miarę smaczne ale nie spodziewajmy się cudów za 18 zł. Generalnie polecam bo brzuchy nie bolą.
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Małe Bistro?
Małe Bistro znajduje się przy pl. Bohaterów Września 2, 41-103 Siemianowice Śląskie, Śląskie, Polska
Jak można dotrzeć do Małe Bistro?
Do Małe Bistro można dotrzeć, korzystając z poniższego linku