Opinie

  1. Marta Lewandowska ★★★★★

    Bardzo klimatyczne miejsce, mieszczące się w piwnicy. Przy okazji wizyty w Lublinie, zupełnie przypadkiem weszliśmy tam z mężem na obiad. Stanęło na placku z boczkiem i kurkami w sosie. Danie bardzo smaczne, dobrze doprawione, a i porcja solidna. Do tego osobno podane 2 surówki. W cenie 34 zł za porcję jestem jak najbardziej na tak. Polecam!

  2. Elżbieta Bimek (Panna_byk) ★★★★★

    Jak na diabelską karczmę przystało znajduje się ona w piwnicy, przez co tworzy klimat. Byłam tam na bardzo późnej kolacji. Zamówiłyśmy danie na 4 osoby "diabelski mlyn". Były tam różne rodzaje mięs, ser, ziemniaczki itd. Wszystkie wyszłyśmy najedzone. Jak dla mnie było ok. Zupa cebulowa też była w porządku. Natomiast sposób podania wódki zaskoczył mile. Prosto ale inaczej niż standardowo.

  3. Panna Byk (Panna_byk) ★★★★★

    Jak na diabelską karczmę przystało znajduje się ona w piwnicy, przez co tworzy klimat. Byłam tam na bardzo późnej kolacji. Zamówiłyśmy danie na 4 osoby "diabelski mlyn". Były tam różne rodzaje mięs, ser, ziemniaczki itd. Wszystkie wyszłyśmy najedzone. Jak dla mnie było ok. Zupa cebulowa też była w porządku. Natomiast sposób podania wódki zaskoczył mile. Prosto ale inaczej niż standardowo.

  1. Michał Krzeszowski ★★★★★

    Trochę przypadkowo natrafiłem na ten lokal w internecie. Przyciągnęło mnie to, że w menu były tarty. Chyba jeszcze nigdzie gdzie byłem nie widziałem żeby ktoś oferował tarty w menu. I to jeszcze w tak szerokim menu. Oczywiście jak już tam dotarliśmy to zamówiliśmy tarty. Na szczęście nawet przy dużym obciążeniu lokalu nie musieliśmy długo czekać na swoje tarty. Bardzo nam smakowały i dały nam energię na cały dzień. Nie spodziewałem się, że to jedzenie będzie aż tak sycące. Jedyna uwaga o może troszkę lepsze doprawienie. Sosik czosnkowy do tart również bardzo dobry. Miejsce też fajne, bo w piwnicach kamienicy. Można się skupić na rozmowie, bo w zasadzie nie ma zasięgu. Szkoda tylko, że skład kelnerek nie był ciut większy. Przez to zdarzały się drobne pomyłki. Np. nam podano jeden mały sosik na dwie tarty, a pani ze stolika obok dostała większe naczynko dla samej siebie. Zauważyłem to dopiero przy wychodzeniu z lokalu.

  2. Aleksandra Baranowicz ★★★★☆

    Klimatyczne wnętrze i ciekawe tarty. Nie fenomenalne w smaku, ale zjesc jak najbardziej można.

  3. Kasia ★★★☆☆

    Polecana przez wielu ale nas nie zachwyciła. Obsługa na max. 3 - trudno dostać kartę, trudno uzyskać info o daniach a najtrudniej zapłacić (za to sprzatanie przy gościach siedzących jeszcze przy stoliku opanowane całkiem nieźle). Dania: Tatar z mięsa mielonego niewiadomego pochodzenia - w wersji na ostro z czerwonym sosem o dziwnym składzie; masło ziołowe i chleb - ok. Tatra - zwyczajna, duża, dobre ciasto, mało wyrazisty smak, z serem zaznaczonym raczej w karcie niż w daniu. Ocena ogólna: dostatecznie

  1. Maddie Sikora ★★★★☆

    Miejsce dość oryginalne, że względu na lokalizację w podziemiach, restauracja mieści się na kilku poziomach. Jej specjalnością są tarty, ja ostatnio skusiłam się na sałatkę ślepy joł. Przyznam szczerze, że była całkiem w porządku, chociaż mi czegoś w niej jednak brakowało, takiej większej wyrazistości smakowej.

  2. Tomasz Tomasz ★★★☆☆

    Poza sezonem pozostaje tylko wewnątrz: labirynt sal i salek, klimat trochę mroczny (uwaga na niski strop). Obsługa miła i sprawna, zamówiona tarta z kurczakiem i pieczarkami (26 zł) była dość średnia w smaku. Przede wszystkim mało składników, a głównie masa jajeczna. Ciasto również nie ujmuje smakiem. Do tego dostaliśmy dwa sosy: czosnkowy który już gdy tylko został postawiony na stole pachniał jakimiś sztucznymi dodatkami lub chemią oraz ketchup - co uważam za zupełnym nietaktem ze strony restauracji. Wolałbym także, aby sok został przyniesiony w betelce tak aby było widać co będę pił a nie gotowy i nalany przy barze. Ogólnie nie polecam.

  3. Anna Rajtar ★★★☆☆

    No nie mogę dać więcej mimo sympatycznej i sprawnej obsługi. Główne dania tak tluste ze trudno poczuć smak pod kożuchem z ciężkiego śmietanowego sosu lub sera. Obroniły się jednie napoje, zupa dyniowa i śledzie. Rydze na plackach ziemniaczanych i kluchy ze szpinakiem ipodgrzybkami (w ilości symbolicznej) za ciężkie. Stara, stara kuchnia, myślałam ze już się tak nie gotuje w restauracjach :/

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Biesy?

Biesy znajduje się przy Rynek 18, 20-111 Lublin, Lubelskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Biesy?

Można skontaktować się z Biesy pod numerem +48 815 321 648

Jak można dotrzeć do Biesy?

Do Biesy można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements