Advertisements

Opinie

  1. Jay Harrison ★☆☆☆☆

    Umieralnia. 8 godzin czekania na korytarzu, mierząc się ze słabnięciem, omdlewaniem i kłuciem w klatce. Jestem przed 30-stką i niezwykle rzadko korzystam ze służby zdrowia. Raz w dorosłym życiu wcześniej byłem na SOR. Nie spodziewałem się wiele, a i tak się zawiodłem. 3 godziny czekania na przyjęcie, drugie tyle na wyniki, by usłyszeć tekst o dbaniu o siebie i zostać odesłanym do lekarza rodzinnego. Jakbym miał umrzeć, to bym umarł i nikt by mi nie pomógł. Rozumiem, że każdy pacjent jest ważny, ale jednak jak ktoś mdleje i się słania na nogach, to myślałem, że takim ludziom – nawet w ograniczonym stopniu – ale stara się pomóc jakoś od razu i doraźnie, a nie przetrzymuje na poczekalni od 17 do 23.

  2. Piotr Michał ★★★★★

    Chciałbym podzielić się pozytywnym doświadczeniem związanym z SOR w tym szpitalu. Obsługa jest bardzo miła i profesjonalna, wystarczy tylko zrozumieć, że pracują w bardzo wymagającym zawodzie i mają do czynienia z pacjentami w różnym stanie, w tym zagrożenia życia. Mi osobiście pomogli bardzo szybko i skutecznie. Wystarczy słuchać ich poleceń i zachować spokój, nawet jeśli boli – oni muszą dbać o priorytety i czasami nie każdemu mogą poświęcić tyle uwagi od razu. Nie są bogami, każdy może się pomylić, dlatego warto być miłym, zaufać im i współpracować. Jeśli ktoś nastawia się negatywnie lub jest niemiły, lepiej zmienić podejście lub wybrać inny szpital – tutaj personel naprawdę robi, co może w ciężkiej sytuacji. Dla mnie SOR w tym szpitalu zasługuje na duże uznanie – sprawna, życzliwa obsługa i profesjonalne podejście do pacjenta.

  3. Julia Paprocka ★★☆☆☆

    HCP jest najbliższym miejscem SOR, na który w razie potrzeby mogę pojechać. Poprzednim razem (około rok temu) gdy razem z siostrą udałyśmy się do HCP z powodu poparzenia drugiego stopnia u siostry - panie z triażu zabrały siostrę do lekarza, by jak najszybciej się nią zaopiekować a ja zostałam, by uzupełnić wywiad lekarski. Siostra otrzymała profesjonalną pomoc lekarską a panie pielęgniarki pozwoliły siostrze się położyć i kontrolowały co jakiś czas sytuację. Cała wizyta trwała długo ale jesteśmy wyrozumiałe, wiemy jak wygląda praca lekarzy i ratowników medycznych i byłyśmy i tak bardzo wdzięczne za fachową pomoc. Dzisiejszej nocy, tym razem z inną siostrą trafiłyśmy na SOR z powodu bardzo silnego kłucia w brzuchu u siostry. Czas oczekiwania był długi ale tak jak napisałam wyżej - jesteśmy wyrozumiałe. Skandaliczne natomiast zachowanie pań pielęgniarek/ratowniczek medycznych (zawód, który jest szanowany/powinien być szanowany w rzeczywistości zachowuje się jak plebs) - było ich bardzo dużo ale jedyne co można było zauważyć co panie robią to śmiechy między sobą i niestosowne żarty (pacjenci w poczekalni słyszeli żart jednej pani o ,,trupie’’ - którymś z pacjentów). W sytuacji, w której pacjenci czekają na korytarzu i cierpią, po prostu żarty i otwarte śmiechy są trochę niestosowne. Siostra w pewnym momencie bardzo głośno płakała z bólu i kuliła się klęcząc na korytarzu - panie przechodziły cały czas obok i nikt się nawet nie zainteresował. Po dwóch godzinach czekania, jedna z pacjentek, która również czekała którąś godzinę, powiedziała, że jeśli zapuka się do jednego z gabinetu to dostanie leki przeciwbólowe - MUSIAŁA O TYM POWIEDZIEĆ PACJENTKA PONIEWAŻ NIKT Z PERSONELU NIE BYŁ ZAINTERESOWANY. Siostra podeszła do gabinetu i się okazało, że w środku nikt nie był przyjmowany od jakiegoś czasu i dopiero jak sama zapukała to lekarz ją przyjął. Co do samych lekarzy nie ma żadnych zarzutów, było widać, że są zajęci pracą i pomagają w przeciwieństwie do żartujących sobie pań. Siostra otrzymała leki przeciwbolowe w postaci kroplówki (?) a gdy się skończyły i krew zaczęła płynąć w stronę tego woreczka, również nikt nie był zainteresowany (na korytarzu łącznie z siostrą było tylko trzech pacjentów a panie z personelu cały czas chodziły po korytarzu) - dopiero po czasie siostra poprosiła o odłączenie kroplówki i zostało to zrobione przez panią z triazu (która rok temu perfekcyjnie zaopiekowała się drugą siostrą, dziękujemy). Nie wystawiam nigdy opinii negatywnych służbie zdrowia (tak jak wyżej - wyrozumiałość), ale Dziwisza wizyta pozostawi na długo ogromny niesmak.

  1. szekla ★★★★★

    Rano 11 listopada zdecydowałam się na wizytę na SOR w HCP, Bardzo szybko bardzo miłe Panie przydzieliły mnie do odpowiedniej grupy pacjentów. Czas oczekiwania na wejście do gabinetu - 50 minut. Trafiłam do dr Stepashko , niestety nie znam imienia, pieczątka była zamazana. W gabinecie przeprowadzono bardzo dokładny wywiad, pobrano krew i podano dożylnie leki. Kroplówkę i pozostałe leki podawano na korytarzu. Szybko odczułam ulgę. Pan doktor przechodząc korytarzem dopytywał się czy jest lepiej. Po otrzymaniu wyników krwi poproszono mnie do gabinetu, gdzie Pan dr wszystko mi wyjaśnił. Moje cierpienie się skończyło, muszę brać przepisane przez lekarza prowadzącego leki, ale jest o niebo lepiej. Muszę dodać, że Panie Pielęgniarki były bardzo miłe i pomocne dla wszystkich pacjentów. Miała mieszane uczucia jadąc tam rano, ze względu na negatywne opinie w necie, moje obawy zostały rozwiane.

  2. Monika Spychala ★★★☆☆

    Ze złamaną ręką dotarłam na sor w godzinach przedpołudniowych, pusta poczekalnia. Panie w rejestracji - porażka. Takiej opryskliwosci nie widziałam już od dawna. Zapytałam czy wejść na korytarz czy czekać, nawet na to kulturalnie nie umiały odpowiedzieć (przerwałam ploteczki ;)). Mam „grubą skórę” i jakoś to przeżyłam, ale za podejście do osób starszych… brak słów co można było usłyszeć… 0 szacunku Nie wiadomo gdzie iść i kiedy, gdzie pukać, gdzie czekać i gdzie wchodzić. + już za obsługę lekarza, sprawnie uprzejmie i konkretnie, jednym słowem ok, bez większych zastrzeżeń (pomijając to, że lekarz miał problem z wymówieniem mojego nazwiska i nie zareagowałam przez to na wezwanie) Na ekranie przy pustej poczekalni czas oczekiwania: 2h30min, było sporo szybciej, i za to tez mały plus, bo obawiałam się, że się wydłuży.

  3. Katarzyna Grabowska - Stefaniak ★☆☆☆☆

    Ubolewam, że nie da się dać zero gwiazdek, bo to, jak zostałam tam potraktowana, właśnie na tyle zasługuje. Po czekaniu samemu na korytarzu, bez kolejki, i dzwonieniu kilka razy dzwonkiem po lekarza, mała Pani doktor, w końcu łaskawie przyszła i już na wstępie z fochem, że co się stało. Jak poinformowałam ją, że od kilku dni męczy mnie angina, antybiotyk nie pomaga i jest coraz gorzej, Pani tylko zajrzała w gardło, stwierdziła, że no tak, mocna angina, ale tym się skończyło. Powiedziała, że ona tu nic nie zrobi i tak o, odesłała mnie do domu. I to byłoby na tyle z doraźnej pomocy. Co za ludzie tam pracują...

  1. Mateusz Zimny ★☆☆☆☆

    Czekam 5 godzin na sorze. Ludzie którzy przyszli po mnie i mieli mniejszy priorytet dawno już zostali obsłużeni. Po zapytaniu co się dzieje usłyszałem, że mogą mi ewentualnie zmierzyć drugi raz ciśnienie. Pracownicy bardzo niemili (zwłaszcza pani w rejestracji jak i ratownicy w triażu). Są utrzymywani z podatków obywateli, maja pomagać ludziom a maja wszystko gdzieś. Jednym słowem chamstwo i prostactwo. Jedyny plus to lekarze. Gdy po 5 godzinach czekania wreszcie zostałem przyjęty to lekarze byli bardzo pomocni. Zwłaszcza pani doktor blondynka w okularach. Najsympatyczniejszy lekarz jakiego spotkałem

  2. Joanna Proszko ★★★★☆

    Bardzo miła, profesjonalna obsługa szczególnie ze strony pani Doktor Zuzanny Betkowiak Syn trafił w nocy,z ropniem gardła, pani doktor szybko się nim zajęła , załatwiła konsultacje laryngologiczną w innym szpitalu.Dziękujemy.Również ratownicy wysoka kultura i profesjonalizm. Natomiast pani rejestratorka szkoda słów, proponuje więcej empatii, młodzi ludzie też chorują ....a nie przyjeżdżają na SOR w środku nocy dla zabawy

  3. BlackRebel61 ★★☆☆☆

    Zaczęło mi dziś rano coś świrować z sercem, ból w lewej piersi i ręce no i problemy z oddychaniem, pojawia się i znika. Mija - nie mija, szczęście jestem u dziewczyny, kilkaset metrów od SOR. Niewiele myśląc ruszyłem z buta. Dyszę jak stary silnik, byle tylko się nie zatrzymać. Wchodzę do rejestracji, zamiast "dzień dobry" słyszę "nie zamknął pan drzwi". Ledwo stoję, pierś boli, wypełniam papiery. Pani wskazuje na drzwi do triażu. Nie zrozumiałem że mam czekać na wezwanie tylko że wejść - to włażę. Przyznam że już słabo kontaktowałem. W środku dwie panie zdziwione że wparowałem. Coś bełkoczę, mówię że ledwo oddycham to mi się trochę spieszy i uśmiecham się w bólu. To słyszę że "gdyby tak było to bym się nie śmiał"! Serio? Mierzą mi ciśnienie i temperaturę, pytają co jest, ja tłumaczę, ledwo wiążąc słowa, ledwo siedząc. Wspominam że miałem grypę (a lekarz wspominał ten szczep na serce działa) to usłyszałem, że "to gratulujemy że Pan bez maseczki wchodzi do szpitala" A jakby mi rękę urwało to bym usłyszał czy jestem poważny tak chlapiąc na podłogę? To mówię że jak mi dadzą to założę. "Pan ma obowiązek wiedzieć i mieć" Służba zdrowia! Na moje pytanie czy im przeszkadzam usłyszałem że "nie współpracuję" No pewnie jakbym zdechł przed wejściem współpraca układała by się płynniej. Wracam do poczekalni z niskim (sic!) priorytetem. Ale niewiele to zmienia bo wysoki i średni też kilka godzin oczekiwania (wg tablicy). Rozmawiam z kobietą obok mnie. Przyszła z bólem brzucha. Siedzi, jak mówiła, od 40 minut i te godziny na wspomnianej tablicy były, tak są. Chwilę później wstaje i idzie do pani w rejestracji, czy jej jakiś lek rozkurczowy poleci, bo się chyba nie doczeka. "Pani się musi z lekarzem zobaczyć jak już się Pani umówiła" Super, a gdzie jest? Wysiedziałem godzinę, posapałem podyszałem, ale serce przestało wariować i poczułem że chyba najgorsze za mną. A przypomniało mi się że w innym szpitalu mam znajomego, może mnie kto obejrzy bez tego cyrku. A i żeby nie było to nie piłem. Daję 2/5 bo kilka lat temu jak dostałem po pysku i miałem dziurę w czole to pani na rejestracji nawet nie raczyła wzroku podnieść gdy stałem przed okienkiem - więc jest postęp! Wstydźcie się

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres SOR - Szpital HCP?

SOR - Szpital HCP znajduje się przy 28 Czerwca 1956 r. 194, Wilda, 61-485 Poznań, Wielkopolskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do SOR - Szpital HCP?

Można skontaktować się z SOR - Szpital HCP pod numerem +48 612 274 181

Jak można dotrzeć do SOR - Szpital HCP?

Do SOR - Szpital HCP można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements