Możliwe, że akurat trafiłam w dobry dzień ale zostałam przyjęta od razu, bez zbędnego czekania. Był to mój pierwszy raz na SORze i mimo, że mój stan nie był zagrażający życiu, to wszystko poszło miło i sprawnie. Wszyscy lekarze i specjaliści byli życzliwi, pomogli mi uspokoić nerwy i dobrze się mną zajeli.
Zdjęcia
Opinie
-
Zuzanna Maruszewska ★★★★★
-
Katarzyna Stojecka ★☆☆☆☆
Moja Mama zglosiła się na ten SOR z silnym bólem brzucha. Jak się okazało, po 5 godzinach czekania, 2 Panie, które z założenia powinny być kompetentne, wprowadziły nas w błąd, każąc czekać w kolejce, jak się później okazało nie tej, co trzeba. Jedna z nich stwierdziła, że jest kilku lekarzy i będą prosić. Nie doczekałyśny się, dopiero po tak długim czekaniu, ponownie Mama zapytała, kiedy zostanie przyjęta i wtedy okazało się, że ma iść na pomoc doraźną innym korytarzem! Zanim się tu zgłosicie 5 razy zapytajcie różnych osób, to może unikniecie tak długiego czekania, w sumie bez sensu, bo po 5 godzinach nie zlecono żadnych badań krwi, nie zrobiono usg jamy brzusznej, tylko wypisano receptę na inny lek. Żenada. SOR tylko z nazwy.
-
Dorota Hamryszczak ★★★★☆
Bardzo chcę podziękować za opiekę nad moją dorosła już córką, którą przywiozłam z ostrym bólem nerek. Sytuacja była trudna, ból ogromny i choć bardzo długo czekałyśmy w kolejce na przyjęcie (jak wszyscy), ale potem, gdy nas przyjęto było fachowo i konkretnie, a najważniejsze, z empatią. Pani dr MARTA FRANKOWSKA bardzo się starała, by córce pomóc, za co, jeszcze raz bardzo dziękujemy!❤️ Spotkałyśmy się również z ludzką życzliwością i chęcią pomocy ze strony pielęgniarzy i ratowników medycznych - młodzi zaangażowani i zapracowani ludzie. Dziękujemy.
-
Gabriela ★☆☆☆☆
Jedna gwiazdka jest dla Pani pielęgniarki, która pobierała mi krew - przemiła, sympatyczna kobieta. Reszta pozostawia wiele do życzenia i powinno być 0 gwiazdek. Pani Doktor A. rozpoczęła wywiad, po czym przerywała mi, nie chciała słuchać kiedy mówiłam o objawach. Po badaniu krwi stwierdziła, że nic mi nie jest (zgłosiłam się z podejrzeniem zakrzepicy żylnej w prawej kończynie dolnej, którą już przechodziłam parę lat temu). Ledwo dotknęła mnie w okolicy kostki i stwierdziła, że wszystko jest w porządku. Na wypisie napisane zostało, że noga jest palpacyjnie niebolesna, pełen zakres ruchomości jest zachowany, a objaw Homansa jest ujemny - wszystko to jest niezgodne z prawdą. Nawet na triage’u mówiłam, że łydka przy dotyku BARDZO boli, zakresu ruchomości Pani Doktor nawet NIE zbadała, a objaw homansa mam DODATNI, o czym świadczy okropny ból przy ruchomości stopy, gdy kolano jest wyprostowane. Generalnie nie polecam. Nawet przy opuszczonej nogawce na drugiej nodze, Pani doktor stwierdziła, że podudzia są symetryczne. Wszystko to trwało 3,5h. Do tego personel medyczny (nie wszyscy), którzy siedzą wgapieni w telefony oraz żartujący sobie z pacjentów. Piękna służba zdrowia.
-
sylwia maj ★☆☆☆☆
Zgłosiłam się na SOR z silnym bólem kręgosłupa i paraliżem nóg – partner musiał przywieźć mnie na wózku inwalidzkim, bo nie byłam w stanie chodzić. Zostałam przyjęta o 1:50 w nocy, a lekarz pojawił się dopiero o 6:20 rano. Przez ponad 4 godziny siedziałam na korytarzu w bólu, bez jakiejkolwiek pomocy i zainteresowania. Lekarz po takim czasie nawet mnie nie zbadał – jedynie popukał w kolano i przepisał Ketonal, który i tak nie został mi od razu podany, bo „wszyscy byli zajęci”. Żadnych badań, żadnych konkretów, żadnej empatii. To, jak pacjent w stanie bezsilności i bólu jest traktowany w tym miejscu, to kompletna porażka systemu i brak człowieczeństwa. Jeśli ktoś trafi tu naprawdę w ciężkim stanie – może się po prostu nie doczekać pomocy. Ku przestrodze dla innych – nigdy więcej nie chciałabym trafić na ten SOR Jakby była taka możliwość 0 gwiazdek to oczywiście bym dała
-
Michał Skrzecz ★☆☆☆☆
Moja mama (osoba ponad 80lat), spedziła tam noc bez opieki, bez jedzenia, bez okrycia kocem. Brak słów za brak człowieczeństwa. Poziom poniżej standardów europejskich.
-
Sunset Beach ★☆☆☆☆
Śmiechu warty ten ich sor, wkończyc sie mozna, zrobic morfologie i kopa w d....do domu, a człowiek pozniej nie wie co ma ze soba zrobic, zero troski o pacjenta, czekaja jak ktos juz bedzie w oplakanym stanie, jak juz będzie za pozno by go ratowac
-
Iryna Yatsyna ★☆☆☆☆
A to szpital??? Gdzie powinna być sterylność !!!Nawet na stacji benzynowej jest 1000 razy czystsze!!! Ciekawe kto tu rządzi??? Raczej nie korzysta z tej toalety ;(
-
Motion Design Studio ★☆☆☆☆
kompletny olew pacjenta. Przyszedlem z problemami z oddychaniem - wszyscy byli przede mną. Ba. Gdy oddzial TOTALNIE opustoszał, nawet wtedy nie doczekałem się pomocy. „Nie można być spokojnym gdy zwalili mi tu tylu pacjentów na łeb” To słowa wypowiedziane przez kekarza przy pacjentach!!!Pacjentów przede mną było 5 - zajmowano sie nimi przez ok 3 godziny…Ja sie nie doczekałem pomocy. Oddzial opustoszal, wzialem swoje leki i po kolejnej godzinie pojechalem do domu (3 w nocy) Osobliwe miejsce- przestrzegam
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Szpitalny Oddział Ratunkowy Szpitala Wojewódzkiego?
Szpitalny Oddział Ratunkowy Szpitala Wojewódzkiego znajduje się przy Juraszów 7, Jeżyce, 60-479 Poznań, Wielkopolskie, Polska
Jaki jest numer telefonu do Szpitalny Oddział Ratunkowy Szpitala Wojewódzkiego?
Można skontaktować się z Szpitalny Oddział Ratunkowy Szpitala Wojewódzkiego pod numerem +48 618 212 364
Jak można dotrzeć do Szpitalny Oddział Ratunkowy Szpitala Wojewódzkiego?
Do Szpitalny Oddział Ratunkowy Szpitala Wojewódzkiego można dotrzeć, korzystając z poniższego linku