Advertisements

Opinie

  1. Karolina B ★★★★★

    Chciałabym serdecznie polecić oddział ginekologiczno-położniczy. Opieka jest na najwyższym poziomie. Na oddziale panuje atmosfera życzliwości a cały personel to osoby zaangażowane, profesjonalne i wspierające, przez co można czuć się naprawdę bezpiecznie. Podziękowania kieruję do całego personelu za opiekę podczas mojego porodu i pobytu na oddziale. W szczególności ogromne podziękowania kieruję do Pana doktora Dawida Gawrona za zaangażowanie i profesjonalizm, położnej Pani Julii, za cudowną opiekę i wsparcie podczas porodu oraz doradczyni laktacyjnej Pani Katarzynie, która poświęciła swój czas i pomogła w rozpoczęciu karmienia córki, udzielając cennych wskazówek. Serdecznie polecam oddział.

  2. Mateusz Brudziński ★☆☆☆☆

    PATOLOGIA to najbardziej kulturalne określenie SORu w tym szpitalu bo tego nie da się opisać w jakikolwiek kulturalny sposób. O ile przyjęcie przez Panią okulistkę, szybka pomoc zasługuje na uznanie i wdzięczność o tyle przyjęcie trwające 3godziny i najlepsze......oczekiwanie 4 godzin na wydrukowanie JEDNEJ kartki z zaleceniami to jest po prostu PARANOJA i KPINA. Człowiek się zwija z bólu i jak dożyje lekarza to i tak może jeszcze musi w tym bólu się skręcać bo nawet nie może do apteki po leki jechać. Lutycka zawsze była ostatecznością ale po ostatniej "wizycie" uświadczam się w tym że lepiej przejechać miasto i np zadzwonić po karetkę w obrębie jakiegoś innego szpitala to chociaż uzyska się jakąkolwiek pomoc od ratowników

  3. Robert Robson ★★★★★

    Szpital kojarzy się z miejscem, w którym jest dużo negatywnych emocji, którymi nasyca się personel i potem sączy trucizną niewinnym osobom z otoczenia. Jakie było moje zaskoczenie, kiedy podczas mojego pobytu nie spotkałem się z ani jedną osobą która byłaby jakkolwiek niemiła czy nieuprzejma! Jestem pod olbrzymim wrażeniem, bo to nie jakość farby na ścianach czy estetyka korytarzy wpływa na dobrostan pacjentów a właśnie zachowanie personelu. I mówię tutaj o całym łańcuchu - o recepcji, depozycie, kawiarence, profesjonalistach na oddziale ortopedycznym (oraz innych, z którymi miałem do czynienia). Pełna profeska i widać że szpital przechodzi sporo remontów, więc pod względem infrastruktury widzę że też będzie tylko lepiej. Bardzo dziękuję!

  1. Joanna Wojtkowiak ★☆☆☆☆

    Na sor na każdym kroku łamane prawa pacjenta. Następnie przez całą noc brak możliwości kontaktu a co za tym idzie informacji o przebiegu operacji i stanie bliskiego. Na drugi dzień pokierowano mnie do pokoju lekarzy po informacje gdzie usłyszałam, że (cytując panią doktor) "skoro się państwo nie interesowaliscie i nie kontaktowaliscie to nie mieliście informacji". Kiedy zaczęłam mówić że całą noc próbowaliśmy dowiedzieć się przynajmniej czy operacja się zakończyła a bliski żyje to usłyszałam że nie będziemy tego roztrząsać. Cała rozmowa odbyła się na korytarzu przy windach, w obecności kilku innych osób - o prywatności można zapomnieć. O nagminnych humorach i podłym wręcz traktowaniu przez personel nie wspomnę. Kolejnym razem będąc w ciąży chciałam wykonać badanie ktg zgodnie z zaleceniami, jedyne co uzyskałam to straszenie mnie śmiercią dziecka i papierami że biorę za to odpowiedzialnosc. Generalnie dramat, unikać jak tylko się da.

  2. Ewa Barejko ★☆☆☆☆

    Opinia o Szpitalu Wojewódzkim w Poznaniu – oddział diabetologiczno-wewnetrzny piętro 6 Niestety, moje doświadczenia z tym szpitalem – a konkretnie z oddziałem na piętrze 6 dla osób starszych, gdzie leżała moja mama – są bardzo negatywne. Część personelu medycznego w tym pomoc medyczna ale nie tylko wykazywała się brakiem kompetencji i empatii wobec starszych pacjentów. Zdarzały się sytuacje szarpania osób starszych, co w przypadku jednej z pacjentek doprowadziło do widocznego okaleczenia. Pomoce medyczne potrafiły krzyczeć, oddzywać się w sposób opryskliwy. W przypadku zwracania uwagi przez rodzinę personelowi, słyszało się słowa pacjentów, że będą się mścić i nie warto. Ale jak przejść obojętnie obok takiego zachowania? Rodzina nie otrzymywała pełnych i spójnych informacji ani od personelu ani od lekarzy – w zależności od tego, kogo zapytaliśmy, słyszeliśmy zupełnie inne odpowiedzi. Dodatkowo, po wypisie z dokumentacji okazało się, że mama otrzymywała leki, o których nikt nas wcześniej nie poinformował, mimo że wielokrotnie o to pytaliśmy. Ogromnym problemem było również niewłaściwe zabezpieczenie wenflonu – mama była wielokrotnie pokłuta do tego stopnia, że ręce były całe sine. Kiedy prosiliśmy o pomoc, zamiast empatii słyszeliśmy niemiłe komentarze, a na reakcję trzeba było długo czekać. Ostatecznie po pnach 2 tygodniach został założona baza przez anastazjologa. Piszę tę opinię ku przestrodze dla innych rodzin, które mogą trafić na ten oddział. Choć nie można odmówić, że wśród personelu są też wspaniałe, oddane pielęgniarki i pomoc medyczna, to niestety trzy konkretne osoby swoim zachowaniem potrafią całkowicie podważyć zaufanie do całego miejsca. Dobrze, że mama miała wsparcie bliskich, niestety nie ma jej już z nami. Pomimo informacji od lekarza, że mama jest w stanie ciężkim, dodatkowo złapała jeszcze bakterię szpitalną (C.difficile), chcieli ją wypisać do domu. W pewnym momencie osoby odwiedzające musiały zakładać rękawiczki, maseczki i płaszcz ochrony bo pół oddziału miała kartki z informacją o izolacji. Niestety już do tego domu nie wróciła.

  3. Marta Kwiatkowska ★☆☆☆☆

    Byłam dziś ok 12.00 na SOR, czekałam kilka godzin za przyjęciem które nie doszło do skutku, gdyż wycieńczona, głodna, z migreną i mdłościami nie bylam w stanie dalej czekać. Nikt nie umie udzielić informacji czy lekarz (W moim przypadku neurolog) jest na sorze czy nadal na oddziale. W pierwszej kolejności co zrozumiałe przyjmują przypadki zagrożenia życia, jednakże te mało pilne-np krwawienie z paluszka też do takich zaliczają. Tego już nie rozumiem. Pani w niebieskiej koszulce na rejestracji SOR bardzo niemiła i komentująca w negatywny sposób przybycia pacjentów. Do tego stwierdziła że służba zdrowia to już nie służba...W takim razie co?! Na co idą nasze niemałe skladki?! Bo ja na pensję tej bezczelniej kobiety juz nie zamierzam płacić!!!

  1. Monika Kandula ★☆☆☆☆

    Ta jedna gwiazdka to i tak za dużo. Pojechałam na SOR z silnym bólem pod żebrami. Diagnoza kolka nerkowa, dostałam dwa ketonale i nospę. Wybłagane usg po którym nic nie stwierdzono i antybiotyk. Powrót do domu, bol się nasilił i z powrotem na SOR. Tam kroplówka z Tramalem i ketonalem. Wzrost crp. Powrót do domu. Niedziela SOR już na Przybyszewskiego, szybka Diagnoza powiększona nerka i kamień na niej. Poniedziałek zabieg rozbicia kamienia na Szwajcarskiej. W ostatniej chwili wylądowałam na stole operacyjnym. Lutycka to jakaś porażka. Nigdy tam, przestrzegam. Sor to jakaś pomyłka, zero empatii. Mechaniczne traktowanie pacjenta. Byle się pozbyć. Koszmar.

  2. Mariola Golec ★☆☆☆☆

    Nie wiem jak opieka ale brak czystości jak na szpital to dla mnie tragedia. Nie mówię że ma być luksus ale to co zobaczyłam to szok.

  3. Maja 23 ★★★☆☆

    Byłam pacjetką oddziału ginekologicznego. Jedzonko jest oki. Dostalam sale na wyłączność. Operacja przebiegla sprawnie i pomyslnie. Godziny odwiedzin od 15 do 19. Wszytkie informacje jakie tylko chcialam otrzymalam, personel różny tak jak kazdy człowiek, zdazyly sie nieprzyjemne sytuacje z jedna pielegniarka, ale zarowno lekarze jak i rezydenci i reszta pielegniarek mili i delikatni ❤

  1. Aneta Boguniewicz ★★★★★

    Byłam pacjentką oddziału Chirurgii i Onkologii w tym szpitalu. Personel bardzo miły, pielęgniarki życzliwe i opiekuńcze. Panie wydające jedzenie bardzo sympatyczne, pytają czy mamy kubek, sztućce, ile chcemy dostać kromek pieczywa... Naprawdę jestem pod wrażeniem. Nie wiem czy wszystkie sale posiadają łazienke ale ja akurat byłam w sali z łazienką. Jest to duży komfort dla pacjenta. W szpitalu pracuje wspaniały chirurg, doc. Maciej Biczysko. Jako pacjentka czułam się bezpiecznie wiedząc, że tak dobry specjalista będzie przeprowadzać operacje.

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Szpital Wojewódzki w Poznaniu - Filia nr 1 Wielkopolskie Centrum Specjalistyczne?

Szpital Wojewódzki w Poznaniu - Filia nr 1 Wielkopolskie Centrum Specjalistyczne znajduje się przy Juraszów 7, Jeżyce, 60-479 Poznań, Wielkopolskie, Polska

Jaki jest numer telefonu do Szpital Wojewódzki w Poznaniu - Filia nr 1 Wielkopolskie Centrum Specjalistyczne?

Można skontaktować się z Szpital Wojewódzki w Poznaniu - Filia nr 1 Wielkopolskie Centrum Specjalistyczne pod numerem +48 618 212 200

Jak można dotrzeć do Szpital Wojewódzki w Poznaniu - Filia nr 1 Wielkopolskie Centrum Specjalistyczne?

Do Szpital Wojewódzki w Poznaniu - Filia nr 1 Wielkopolskie Centrum Specjalistyczne można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements